O Jasiu - str 21

  • Inspektor

    Pewien  inspektor szkolny nazywał się Kotas. Bardzo często, podczas wizytacji,  dzieci przekręcały jego nazwisko i zamiast "o" mówiły "u". A że był złośliwy, zawsze pytał dzieci - "Jak się nazywam?" - a gdy przekręciły nazwisko, to winił za to nauczycieli, srodze ich rugając.
    Gdy miał przyjść do jednej ze szkół, nauczycielka zwróciła się do uczniów:

      - Proszę was, błagam...pamiętajcie, że pan inspektor nazywa się Kotas. Zapamiętajcie -  Kotas, nie pomylcie się - "o" a nie "u". Powtarzam - "o" nie "u".

    Nadszedł dzień wizytacji. Inspektor wszedł do klasy, podszedł do Jasia i zapytał:

      - Powiedz mi mój chłopcze, jak ja się nazywam.
      - Pan inspektor nazywa się Choj  - odpowiedział zadowolony z siebie Jasio.

  • Jasio przychodzi po dwudniowej

    Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
    - Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
    - Musiałem prowadzić krowę do byka!
    - A nie mógł tego zrobić ojciec?
    - Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!

  • Dzieci w szkole sprzeczają się które

    Dzieci w szkole sprzeczają się, które z nich ma mniejszego dziadka:
    1. Mój dziadek ma 100cm wzrostu!
    2. A mój ma tylko 50cm.
    3. A mój - mówi Jasio - leży w szpitalu, bo spadł z drabiny jak zrywał jagody.

  • Po długim niewidzeniu się ciotka

    Po długim niewidzeniu się, ciotka spotyka Marysię.
    - Co słychać, Marysiu?
    - Mamusia urodziła siostrzyczkę.
    - Ale przecież wasz tatuś jest już od trzech lat za granicą!
    - Tak, ale często pisze...

  • Nauczycielka zwraca się do uczniów

    Nauczycielka zwraca się do uczniów:
    - Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
    - To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama śpiewa w zespole disco polo!

  • Pani pyta się na lekcji uczniów jak

    Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.