O Jasiu

  • Wierszyk

    Pani poleciła dzieciom napisać w domu wiersz, zwracając szczególną uwagę na dobór rymów. Na lekcjach dzieci czytały swoje dzieła, aż przyszła kolej na Jasia. Jego wierszyk był następujący:  
    Piękne jest to nasze morze,  
    w morzu stoi dziewczę hoże.  
    Z brzegu słychać jakieś gwizdy,  
    woda sięga jej do kolan.  
    Pani mówi:  
    – Jasiu, w ostatnim wersie nie ma rymu.  
    A Jaś na to:  
    – Jak wody przybędzie, to i rym będzie

  • Na plaży

    Jest Jasiu z mamą i tatą na plaży nudystów. Widzi Pana z dużym penisem i pyta się o czym to świadczy a mama mówi że ten pan jest głupi. Potem widzi panią z dużymi piersiami i znów się pyta co to znaczy a mama mówi że im większe piersi tym glupsza kobieta. Po chwili Jasiu biegnie do mamy i krzyczy "Mamo, tata rozmawia z bardzo głupią panią i na dodatek sam głupieje!"

  • A co Wy tam robicie z Małgosią?

    - Jasiu? A co Wy tam robicie z Małgosią?
    - Bawimy się w dom, pse Pani...
    - Oooo... Jak miło!
    - No... I Małgosia jest w ciąży i niedługo będzie rodzić dzidziusia!
    - Oooo... Jak miło!
    - No... I Małgosia już ma rozwarcie na trzy palce...

  • Odgłosy

    pani pyta się dzieci jakie odgłosy można usłyszeć na farmie  
    Dzieci mówią:  
    - mee  
    - kwa kwa  
    - muu  
    na to jasiu mówi :  
    - spie***laj z tego traktora.

  • W urodziny

    Nauczyciel pyta:  
    - Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?  
    - 7.  
    - A ile będziesz miał w następne?  
    - 9.  
    - Siadaj, pała!  
    - No by to chudy byk, w urodziny!?

  • Jasiu

    Jasiu szepcze tacie na ucho:  
    - Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy.  
    Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi.  
    - I co, Jasiu? Co mówi?  
    - Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani

  • Pani poleciła dzieciom w klasie,

    żeby napisały wierszyk o jakimś zwierzątku.  

    Po chwili zgłosił się Jasiu się i przeczytał:
    – "W Himalajach, w Himalajach,
    Słoń powiesił się na jajach."

    Pani oczywiście się to nie spodobało i kazała Jasiowi wierszyk poprawić. Jasio pogłówkował, napisał i czyta:
    – "W Himalajach, w Himalajach,
    Słoń powiesił się na..."
    – Jasiu!!!
    – ..."na trąbie..."
    – No, Jasiu, to już ładniej...
    – ..."I jajami w drzewo rąbie...".

  • Przyszłość Jasia.

    Jest rok 1990.  
    W jednej z warszawskich szkół pani zadaje uczniom standardowe pytanie - „Kim chciałbyś zostać?”
    Padają różne odpowiedzi, ale 10-letni Jasio stwierdza kategorycznie, że chciałby być menelem.
    Zaskoczona pani docieka dlaczego, skoro jest tyle różnych możliwości, aby w dojrzałym wieku dojść do czegoś. A Jasio tak tłumaczy swój wybór.
        - „Będę bezdomnym, więc nie będzie mnie obchodzić kupno mieszkania, a potem spłata kredytu, czynsz i inne opłaty. Nie będę pracować, to nie będą mnie dotyczyły zarobki, stosunek przełożonych i kolegów, zwolnienia i inne kłopoty w pracy, Brak samochodu, to brak wydatków na paliwo, naprawy i inne koszty. Same zalety takiego życia.”
    Pani, słysząc te jego wyjaśnienia, już nic nie powiedziała, tylko z niedowierzaniem pokręciła głową.

    Jest rok 2020.
    Jan K., 40-letni mężczyzna, stoi w przeszklonym gabinecie swojego biurowca przy głównej ulicy w Dubaju i patrzy przez jedno okno, za którym mrugają neonami jego trzy luksusowe, pięciogwiazdkowe hotele. Patrzy przez drugie, na pobliski port, gdzie cumuje jego jacht, wart 200 mln dolarów. Odwraca się i spogląda w dal, gdzie na pustyni widać las szybów na jego polach naftowych...pochyla głowę, przeciąga ręką po twarzy i szepcze sam do siebie.
       - „Co poszło nie tak...gdzie ja, kurwa, popełniłem błąd”.

  • Małgosia wyszła na dwór Jasiu

    Małgosia wyszła na dwór.  
    Jasiu z kolegami przyszli i proszą Małgosię, aby weszła na drabinkę wtedy chłopcy dadzą jej 3 zł.  
    Małgosia wchodzi na drabinkę.  
    Gdy z niej zeszła, chłopcy dali jej 3 zł.  
    Małgosia pobiegła do mamy i woła:
    - mamo mamo weszłam na drabinkę i chłopcy dali mi 3 zł.  
    - Małgosiu oni chcieli zobaczyć twoje majteczki.  
    Następnego dnia Jasio znowu przychodzi z kolegami i mówi, żeby weszła znowu na drabinkę tylko trochę wyżej wtedy dadzą jej 5 zł. Małgosia weszła na drabinkę a chłopcy dali jej 5 zł.  
    Małgosia poszła do mamy i mówi:
    - mamo, mamo dostałam od Jasia 5 zł za to, że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej.  
    - Małgosiu oni przecież chcieli zobaczyć twoje majteczki.  
    Nazajutrz Jasiu znów prosi Małgosie, żeby weszła na drabinkę ale trochę wyżej to da jej 10 zł.  
    Małgosia weszła i dostała 10 zł.  
    Poszła do mamy i mówi:
    - mamo, mamo dostałam 10 zł za to że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej
    - Małgosiu przecież ci powtarzałam, że oni chcą zobaczyć tylko twoje majteczki
    - ale dziś ich przechytrzyłam i nie założyłam majteczek.

  • Tato co to jest polityka?

    Jasio przychodzi do taty i pyta:
    - Tato, co to jest polityka?
    Tato mówi:
    - Polityka synku to:
         - kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam
         - twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi
         - dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi
         - pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje
         - ty synku jesteś ludem bo tworzysz społeczeństwo
         - a twój mały braciszek to przyszłość.
    Jasio mówi:
    - Tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
    Jasio poszedł spać. W nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę. Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki.
    Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą, a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać. Rano Jasio wstał i zszedł na dół. Ojciec mówi do niego:
    - No i co jasiu już wiesz co to jest polityka ?
    - Tak tatusiu wiem. Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka tatusiu.

  • Pani pyta Jasia.

    - Jasiu, jeśli na płocie siedzi 6 ptaków i zestrzelimy 4, to ile ptaków zostanie?
    - 0. Ponieważ wszystkie odlecą na odgłos huku wystrzału.
    - Prawidłowa odpowiedź to 2,ale podoba mi się twój tok rozumowania.
    - Dobrze, to teraz ja zadam pani pytanie...  Co to jest, zaczyna się na "K" kończy na "S", na 5 liter i jest owłosione?
    - Jasiu, won za drzwi !!

    Lekcja minęła i pani mówi:
    - Jasiu, możesz już wejść.

    A Jasio wchodząc do klasy:
    - Prawidłowa odpowiedź to kokos... Ale podoba mi się pani tok rozumowania...

  • Lekcja biologii.

    Nauczycielka tłumaczy:
    –  Pręciki i słupki w kwiatkach to ich organy reprodukcyjne.
    Głos Jasia z tyłu klasy:
    –  Kurwa! Ja je wąchałem!