O Jasiu

  • Pani kazała Jasiowi napisać zdanie

    Pani kazała Jasiowi napisać zdanie z wyrazem prawdopodobnie. Po kilku minutach zastanowienia Jasiu czyta z kartki:
    -Mój tata poszedł do kibla z gazetą. Prawdopodobnie będzie srał bo czytać nie umie.

  • Ogrodnik widzi jak jego synek pije dużą ilość wody...

    Ogrodnik widzi jak jego synek pije dużą ilość wody. Pyta go:
    - Jasiu, dlaczego pijesz tyle wody? Tak bardzo chce ci się pić?
    - Nie, byłem w ogrodzie i zjadłem dużo truskawek.
    - A co to ma do rzeczy?
    - Zapomniałem je przedtem umyć.

  • Jasiu, umiesz liczyć?

    Jasiu, umiesz liczyć?
    - Tak, tato mnie nauczył!
    - To powiedz, co jest po sześciu?
    - Siedem.
    - Świetnie, a po siedmiu?
    - Osiem.
    - Brawo, nieźle cię tato nauczył, a co jest po dziesięciu?
    - Walet.

  • Małgosia wyszła na dwór Jasiu

    Małgosia wyszła na dwór.  
    Jasiu z kolegami przyszli i proszą Małgosię, aby weszła na drabinkę wtedy chłopcy dadzą jej 3 zł.  
    Małgosia wchodzi na drabinkę.  
    Gdy z niej zeszła, chłopcy dali jej 3 zł.  
    Małgosia pobiegła do mamy i woła:
    - mamo mamo weszłam na drabinkę i chłopcy dali mi 3 zł.  
    - Małgosiu oni chcieli zobaczyć twoje majteczki.  
    Następnego dnia Jasio znowu przychodzi z kolegami i mówi, żeby weszła znowu na drabinkę tylko trochę wyżej wtedy dadzą jej 5 zł. Małgosia weszła na drabinkę a chłopcy dali jej 5 zł.  
    Małgosia poszła do mamy i mówi:
    - mamo, mamo dostałam od Jasia 5 zł za to, że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej.  
    - Małgosiu oni przecież chcieli zobaczyć twoje majteczki.  
    Nazajutrz Jasiu znów prosi Małgosie, żeby weszła na drabinkę ale trochę wyżej to da jej 10 zł.  
    Małgosia weszła i dostała 10 zł.  
    Poszła do mamy i mówi:
    - mamo, mamo dostałam 10 zł za to że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej
    - Małgosiu przecież ci powtarzałam, że oni chcą zobaczyć tylko twoje majteczki
    - ale dziś ich przechytrzyłam i nie założyłam majteczek.

  • Jasio nie chce iść do szkoły

    Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły!  
    - Oj maamoo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję.  
    - Musisz iść syneczku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało?  
    - Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią.  
    - Daj spokój Jasio. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz.  
    - Nie, no daj spokój mama. Podaj mi chociaż jeden ważny powód dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły...  
    - Jesteś jej dyrektorem.

  • Jedzie Jasiu rowerkiem

    Jedzie Jasiu rowerkiem i mówi  
    -lowelku jed, po chwili mówi  
    -lowelku stój  
    starsza kobieta idzie i słyszy jego wadę wymowy i mówi  
    -taki duży chłopiec i nie umie powiedzieć r  
    jaś na to  
    -spierdalaj stara kurwo a ty lowelku jedż

  • Nauczycielka od Jpolskiego wchodzi

    Nauczycielka od J.polskiego wchodzi do klasy i mówi:zadam wam teraz do napisania wypracowanie w którym musi występować  
    -wątek religijny,  
    -Wątek historyczny,  
    -wątek miłosny,  
    -wątek tragiczny.  
    No to zaczynajcie pisać.Wszyscy zaczęli pisać, a Jasiu siedzi i huśta się na krześle.Nauczycielka podchodzi do niego i pyta się go:  
    - A ty Jasiu już napisałeś?  
    - Tak  
    - A mógłbyś nam przeczytać co napisałeś?  
    No i Jasiu zaczął czytać:  

    O mój Boże - wątek religijny  
    Westchnęła Hrabina - wątek historyczny  
    Zaszłam w ciążę - wątek miłosny  
    Ale nie wiem z kim - Wątek tragiczny.

  • Maly Jasu przychodzi do mamy i mowi...

    Mały Jasiu przychodzi do mamy i mówi:
    - Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia i ciocie Basię w garażu. Wiesz najpierw tatuś zdjął jej bluzkę potem ona pomogła mu zdjąć spodnie a potem...
    - Wystarczy Jasiu ta historia jest ok tyle ciekawa że chciałabym abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny kiedy to usłyszy!  
    Przy kolacji obok prosi Jasia o opowiedzenie historii.  
    - No więc widziałem tatusia z ciocią Basia w garażu najpierw tatuś ją pocałował potem zdjął jej bluzkę potem ona pomogła mu zdjąć spodnie a potem razem robili to samo co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku...

  • Na lekcji języka polskiego Jasiu

    Na lekcji języka polskiego:
    - Jasiu, odmień przez osoby czasownik "iść".
    - Ja idę... ty... idziesz, on idzie...
    - Szybciej!
    - Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...

  • Jasiu jedzie na rowerze do kościoła

    Jasiu jedzie na rowerze do kościoła a ksiądz do Jasia:
    -dlaczego nie wchodzisz do kościoła?
    Jasiu na to:
    -bo nie ma kto mi popilnować roweru.
    ksiądz odpowiada:
    -duch święty ci popilnuje.
    Jasiu wchodzi do kościoła i żegna się przed krzyżem "w imię ojca i syna amen".
    Ksiądz się go pyta:
    -a gdzie duch święty?
    Jasiu odpowiada:
    -pilnuje mi roweru.

  • Jasiu spierdział się w klasie

    Jasio puścił głośnego, śmierdzącego bąka w klasie i został wyrzucony za drzwi. Chodzi sobie po korytarzu i powtarza: "Gdzie tu sens, gdzie logika?". Spotyka go dyrektor szkoły, który usłyszał, co Jasio mamrocze pod nosem i pyta go, co się stało. A Jasio na to:
    - Otóż spierdziałem się panie dyrektorze w klasie, a pani wyrzuciła mnie za drzwi. No i oni tam wszyscy zostali w tym smrodzie, a ja tu sobie na korytarzu oddycham świeżym powietrzem. Więc pytam - gdzie tu sens, gdzie logika?!

  • Czym zajmują się wasi rodzice

    Nauczycielka pyta w szkole czym zajmują się ich rodzice oraz jak im się powodzi. Mówi Małgosia:
    -Mój tata jest policjantem. Dobrze nam się powodzi.
    Mówi Paweł:
    -Moja mama dobrze zarabia, dobrze nam się powodzi.
    -A kim jest mama z zawodu? - pyta nauczycielka.
    Paweł zawstydzony ale odpowiada:
    -Moja mama jest prostytutką.
    -Cóż, żadna praca nie hańbi. A jak u ciebie Jasiu?
    Jaś:
    -Mój tata jest kierowcą tira. I gdyby nie te k...y i policja to też nieźle by nam się powodziło.