O Jasiu - str 24

  • Jasio spóźniłeś się na lekcję

    - Jasio spóźniłeś się na lekcję, co masz na usprawiedliwienie?
    - Pewna pani zgubiła sto złotych.
    - I co, pomogłeś jej je znaleźć?
    - Nie stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!!

  • Dzieci miały przynieś do szkoły

    Dzieci miały przynieś do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.  
    - a ty co przyniosłeś?
    Pani pyta Jasia.
    -Aparat tlenowy
    -taaak a skąd go wziąłeś???
    -Od dziadka.
    -A co na to dziadek?
    -hhhyyy hhhyyy

  • Mała Kasia bawi się z dziećmi

    Mała Kasia bawi się z dziećmi na plaży. Przybiega do matki z płaczem:
    - Mamo, jakieś dziecko uderzyło mnie w głowę!
    - A kto to był, chłopiec czy dziewczynka?
    - Nie wiem, bo było gołe!

  • Jaś przychodzi do klasyPani pyta się

    Jaś przychodzi do klasy.Pani pyta się:
    - Dlaczego się spóźniłeś?
    - Bo jakaś stara baba zgubiła na ulicy 100 złoty.
    - I co pomogłeś jej szukać?
    - Nie stałem na stówce.

  • Mały Jasio pyta kolegę Pobawimy się

    Mały Jasio pyta kolegę:  
    - Pobawimy się w ZOO?  
    - A jaka to zabawa?  
    - Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananów!

  • Nauczycielka pyta Jasia Jasiu jaki

    Nauczycielka pyta Jasia:
    - Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L.
    Jasiu na to:
    - Włodzimierz Lubańśki
    Nauczycielka:
    - Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin!
    Na to Jasiu:
    - Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.

  • Nauczycielka do Jasia Przyznaj się

    Nauczycielka do Jasia:
    - Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
    - Skąd pani to wie?
    - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałeś: "ja też"

  • Jasio miał już 5 lat a jeszcze nic

    Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił. Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:  
    - A gdzie kompot?!!!  
    Mama zdziwiona:
    - Jasiu, to ty umiesz mówić.  
    - Umiem - odpowiada Jasio.  
    Mama:  
    - To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś.  
    - Bo zawsze był kompot!