Inne - str 38

  • Zombie

    Ile zombie potrzeba do zabicia całego miasta?
    - Jednego, co zarazi wszystkich pozostałych.

  • Otwierając nowe centrum handlowe

    Otwierając nowe centrum handlowe pewien właściciel otrzymał wiązankę
    kwiatów. Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:  
    "Z wyrazami sympatii".
    Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty - zadzwonił
    telefon. Była to kwiaciarka, która przepraszała, ze przesłała
    niewłaściwa wiązankę.
    "Och, nie ma za co" - powiedział właściciel supermarketu - "Jestem
    businessmanem, wiec wiem, ze takie rzeczy się zdarzają".
    "No tak, ale" - dodała kwiaciarka - "pańska wiązanka w wyniku tej
    pomyłki została wysłana na pogrzeb".
    "Ciekawe. A co było napisane na bileciku?" - zapytał nasz rodzimy
    businessman.
    "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".

  • Podczas kursu na skałkach wspina sie

    Podczas kursu na skałkach wspina sie młoda adeptka razem z instruktorem.
    Nagle dziewczyna zaczyna szukać reką nerwowo... i mówi:
    - Panie instruktorze, nie mam chwytu!
    Instruktor uspokaja:
    - Poszukaj, sprawdź po prawej. Po chwili dziewcze krzyczy uradowana:
    - Mam! Mam szparę, cała ręka wchodzi!
    - Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj!

  • W parku siedzi młoda para Czy była

    W parku siedzi młoda para.
    - Czy była by pani bardzo oburzona gdybym panią pocałował?
    - Oczywiście ! Broniłabym się z całych sil! Tylko, że jestem bardzo słaba...

  • Do szpitalnej sali gdzie leża pacjenci

    Do szpitalnej sali, gdzie leża pacjenci ze sztucznymi płucami wpada elektryk i oznajmia:
    - No panowie. Oddychajcie teraz głęboko bo za chwile na godzinę wyłączam prąd.

  • Dwóch punków weszło na teren

    Dwóch punków weszło na teren chronionej plantacji maku. Gdy zaczęli zrywać łodygi, przyłapał ich strażnik i pyta:  
    - Chuligani! Jak tu mogliście wejść?  
    - Ja przez lekkomyślność... - mówi pierwszy punk.  
    - A ty? - strażnik pyta drugiego.  
    - A ja przez ogrodzenie!

  • The Prodigy przyjechało z koncertami

    The Prodigy przyjechało z koncertami na Litwę. Wysiadają z samolotu, patrzą, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na płytę lotniska i wokalista mówi:
    - No, tak to nas jeszcze nikt nie witał.
    Pochyla się nad solą, zatyka dziurkę palcem a drugą wciąga...

  • Milionerzy Gra o 64 tys zł Hubert

    Milionerzy. Gra o 64 tys. zł. Hubert Urbański zadaje pytanie:
    - Teraz panie Krzysztofe gra o wysoką stawkę - 64tys. pln!!! Pytanie brzmi: ile razy w miesiącu zdradza pana żona?
    - Hmmm... no nie wiem... chyba poproszę o opinę publiczności...
    - A może wystarzczy telefon do przyjaciela?!

  • Lecą ludzie samolotem Nagle

    Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
    - Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
    Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
    - Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
    Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
    - Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
    Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
    - Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
    Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
    - A teraz proszę spojrzeć w dół.
    Wszyscy przylepili się do okienek.
    - Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga samolotu...

  • Pański scenariusz nie jest zły tylko

    - Pański scenariusz nie jest zły, tylko momentami nieco zagmatwany. Trzeba go tak poprawić, aby zrozumiał go każdy idiota.
    - A które miejsca są dla pana nie zrozumiale?