Inne - str 40

  • Skończyły się wczasy Kowalski

    Skończyły się wczasy, Kowalski powrócił na łono rodziny, do żony i dzieci. Po trzech miesiącach otrzymuje list od koleżanki:  
    "Drogi Jasiu, pamiętasz ten wspaniały zachód słońca, który oglądaliśmy przez okno twojego pokoju? Okazało się, że wtedy nie tylko słońce zaszło..."

  • Pijany w tramwaju zaczepia kobietę

    Pijany w tramwaju zaczepia kobietę, a ona do niego mówi:
    - Panie! Pan jest pijany!
    - A pani jest brzydka. Natomiast ja jutro będę trzeźwy!

  • Jeżeli codziennie wstajesz rano

    Jeżeli codziennie wstajesz rano we wspaniałym nastroju, uprawiasz kosmiczny seks I to z wielka ochotą, na ulicy wszyscy się do Ciebie uśmiechają, życie jest piękne I nie masz żadnych problemów, a praca sprawia Ci wielka przyjemność  
    NARKOTYKOM POWIEDZ NIE!!!

  • Jąkała pyta się napotkanego faceta

    Jąkała pyta się napotkanego faceta:
    - Prze... prze... przepraszam, któ... któ... która go... go... godzina?
    Facet milczy, więc tamten odszedł. Starsza pani, słysząca tę "rozmowę" interweniuje:
    - Jak pan mógł, przecież ten człowiek jest chory, nieszczęśliwy itd.
    Na to facet:
    - Ja... ja... jakbym mu... mu... mu... odpowiedział t... t... to b... b... by m.... m.... mi chyba przyp...dolił.

  • Uciekają partyzanci gonią ich Niemcy

    Uciekają partyzanci, gonią ich Niemcy. Wpadli do obory, patrzą skóra leży na słomie, no to bach, Franek poszedł w przód, Józek w tył i udają krowę. Niemcy wpadli do obory, zobaczyli wychudzone zwierzę, a że to gospodarny naród, to postanowili coś z tym zrobić. Franek (ten z przodu) z przerażeniem szepce do Józka:  
    - Jezus Maria, oni kubeł siana niosą, co robić?  
    - Jedz Franiu jedz, bo się wyda!  
    Wściekły Franiu zeżarł co mu dali i widzi, że idą z dokładką!  
    - Jezus Maria, oni drugi kubeł siana niosą, co robić?  
    - Jedz Franiu jedz, bo się wyda!  
    Zeżarł, a za chwilę:  
    - Rany Boskie oni z wiadrem wody idą!!!, co robić?  
    - Pij Franiu pij, bo i wyda!!!  
    Wpił, i jak głupi rechocze. Pyta się Józek:  
    - Ty Franek z czego tak rechoczesz?  
    - Trzymaj się mocno Józiu!!! Oni byka prowadzą!!!....

  • Teatr Stary w Krakowie na scenie leci

    Teatr Stary w Krakowie, na scenie leci Hamlet. Tytułowy bohater wygłasza kwestie do ducha swojego ojca (dla tych co nie czytali Hamcio nie wiedział na początku kim był ów duch)
    - Kim jesteś, skąd przybywasz ?
    W tym momencie otwierają się drzwi od widowni i wchodzi wycieczka.
    Pierwszy z nich słysząc pytanie ze sceny, odpowiada
    - My z PGR Liszki, spóźniliśmy się bo zepsuł się nam autobus.

  • Dyrektor dużej fabryki wzywa do swego

    Dyrektor dużej fabryki wzywa do swego gabinetu sekretarkę.
    - Pani Jolu! Czy, tak jak prosiłem, dała pani do gazety ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża?
    - Oczywiście, panie dyrektorze. Zrobiłam, jak pan prosił!
    - I jaki efekt?
    - Natychmiastowy. Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.