Inne - str 22

  • Jan Kochanowski siedzi pod lipą

    Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:  
    - Wena! Wena! chodźno tutaj!  
    Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:  
    - Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.  
    Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:  
    - Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.  
    Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.  
    Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:  
    - Ty wiesz co, że to może być dobre.  
    Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:  
    - Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...

  • Autostopowiczka w średnim wieku

    Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety, samochody nie zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon, zatrzymuje się auto, kierowca otwiera drzwiczki i mówi:  
    - Niech pani wsiada, ja nie jestem z tych co biorą tylko młode i ładne...

  • W kawiarni siedzi bardzo seksowny

    W kawiarni siedzi bardzo seksowny kociak, pali papieroska, kusząco macha nóżką, nagle podjeżdża super bryka, wysiada James Bond i mówi:
    - My name is Bond, James Bond.
    Kociak wolno się odwraca, wydmuchuje spokojnie dym..
    - My name is Off, Fuck Off.

  • W gospodzie Jasiek pije z kumplami

    W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
    - Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
    - No, no - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!

  • Środek nocy Długi dzwonek do drzwi

    Środek nocy. Długi dzwonek do drzwi.  
    - Kto tam?
    - Policja.  
    - Ale nikogo w domu nie ma!
    - A kto odpowiada?
    - Nikt nie odpowiada. Pewnie się przesłyszeliście.  
    - A światło dlaczego się pali?
    - No dobra, już gaszę

  • Wysłano żołnierzy amerykańskich

    Wysłano żołnierzy amerykańskich do Polski w ramach wymiany Natowskiej.
    Jeden z amerykańskich żołnierzy pisze do domu:
    - Kochana mamo pozdrawiam Cię serdecznie. Pokrótce opowiem Ci jak wygląda tydzień w polskiej jednostce:
    Poniedziałek: koledzy przywitali nas wódką.
    Wtorek: umieram.
    Środa: jeden z kolegów polskich miał urodziny.
    Czwartek: umieram.  
    Piątek: dostaliśmy przepustkę - poszliśmy na dyskotekę.  
    Sobota: dlaczego nie umarłem we wtorek??

  • Siedzi mała dziewczynka na ławce

    Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy: ku*** mać. Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła: KU*** MAĆ. Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął: KU*** MAĆ. Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci a babcia dziadkowi? Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.

  • Siedzi facet nad przeręblem i łowi

    Siedzi facet nad przeręblem i łowi ryby. Podchodzi do niego drugi i mówi:
    - Nic pan tu nie złowi.
    - A pan skąd wie?
    - Bo jestem kierownikiem tego lodowiska!