Inne - str 47

  • Do przechodnia na ulicy podchodzi facet

    Do przechodnia na ulicy podchodzi facet z papierosem i zagaduje:  
    - Przepraszam, ma pan może zapałki?  
    Gość zaczyna obmacywać kieszenie od marynarki, spodni, sięga wreszcie pod pachy i głośno woła:  
    - Kurwa, jaki ja chudy jestem.

  • Przychodzi facet do biblioteki i mówi

    Przychodzi facet do biblioteki i mówi:
    - Jest książka pt. Polska mistrzem świata?
    A bibliotekarka na to:
    - Fantastyka piętro wyżej.

  • W samochodzie zostawiono psa by przez

    W samochodzie zostawiono psa, by przez noc pilnował auta przed kradzieżą. Rano w samochodzie nie ma kół, a za wycieraczką karteczka: "Nie krzyczcie na psa, szczekał cały czas".

  • Do szpitalnej sali gdzie leża pacjenci

    Do szpitalnej sali, gdzie leża pacjenci ze sztucznymi płucami wpada elektryk i oznajmia:
    - No panowie. Oddychajcie teraz głęboko bo za chwile na godzinę wyłączam prąd.

  • Dlaczego nazywają cię Człowiek

    - Dlaczego nazywają cię Człowiek - Pająk?
    - Raz w kompocie muchy nie zauważyłem...

  • Zebrał wódz indiański

    Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:  
    - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?  
    - Taaaaak!  
    - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?  
    - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!  
    Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.  
    - Gdzie ją wystrzelimy?  
    - Na Erewań!  
    - A dlaczego na Erewań?  
    - Innych miast nie znamy...  
    Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pierd***ęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:  
    - Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

  • Ruth 16letnia panienka z dobrego domu

    Ruth, 16-letnia panienka z dobrego domu, leżąc z panami w łóżku prosi:  
    - Steve, bąź tak dobry, przypal papierosa i podaj mi go.  
    Steve przypala papierosa, podaje go Johnowi, John podaje Martinowi, a ten daje papierosa Ruth. Dziewczyna wzdycha:  
    - Gdyby moja mama wiedziała, że palę papierosy...

  • Zadano pytanie kobietom i mężczyznom

    Zadano pytanie kobietom i mężczyznom: Jakiej płci, waszym zdaniem, jest komputer?
    - Kobiety z całą stanowczością stwierdziły, że komputer to osobnik typowo męski, ponieważ:
    - Trzeba go zapalić, żeby zwrócić jego uwagę.
    - Ma całe mnóstwo wiadomości, ale i tak nic nie wie.
    - Ma pomagać rozwiązać problem, ale w prawie połowie przypadków to on sam jest problemem.
    - Jak się człowiek na jakiś zdecyduje, to potem się okazuje, że jakby jeszcze trochę poczekał, to mógłby nieć lepszy model.
    - Panowie stwierdzili natomiast, że komputer z całą pewnością mógłby być kobietą, gdyż:
    - Nikt, poza Stwórcą, nie rozumie ich pokrętnej logiki.
    - Język, jakiego używają do komunikacji między sobą, jest niezrozumiały dla pozostałych.
    - Nawet małe błędy są zapisywane w pamięci na zawsze.
    - Jak tylko się człowiek na jakiś zdecyduje, oddaje potem połowę swojej pensji na komponenty do niego.

  • Mówi ojciec do syna Synu znalazłem

    Mówi ojciec do syna:  
    - Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!  
    - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?  
    - To córka Kulczyka!  
    - Suuuper! Trzeba było tak od razu!  
    Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:  
    - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!  
    - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...  
    - Ależ to wiceprezes Orlenu.  
    - Cudownie! To zmienia postać rzeczy!  
    Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:  
    - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.  
    - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.  
    - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!  
    - Ooo! Chyba, że tak!

  • Wspomnienia Taternika Podczas

    Wspomnienia Taternika:  
    "Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.  
    Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."  
    I tutaj następuje wersja GOPR-owców:  
    "Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."

  • Parka narzeczonych dyskutuje podczas

    Parka narzeczonych dyskutuje podczas projekcji filmu. Jakiś podenerwowany widz z tyłu mówi...  
    - Hej wy tam... przecież nic nie słychać!  
    - A co byś chciał słyszeć? To są nasze sprawy!

  • Nocami wiele samochodów myśli że ich

    Nocami wiele samochodów myśli, że ich właściciel zgubił się, i głośno wyją ze strachu.