Bad moon 1D ff
- Nawet mi nie mów. Jeżeli codziennie mam gonić samochody to dziękuję ci
- Nawet mi nie mów. Jeżeli codziennie mam gonić samochody to dziękuję ci
Uwielbiałem chodzić do opuszczonego domu niedaleko miejsca, w którym mieszkam. Ten dom był niewykończony, tak jakby ktoś w połowie przerwał proces jego budowy. Lubiłem ...
Z drewnianego domku na wysokim drzewie, martwe oczy mężczyzny obserwowały małego chłopca bawiącego się w piaskownicy obok domu jednorodzinnego, zbudowanego w amerykańskim ...
Średnio jestem zadowolony z końcówki, jakaś taka dziwna mi wyszła. Postaram się to nadrobić w kolejnych częściach :) Rozdział 1 - Po pierwsze - powiedział Jackie – ...
Mary szła brzegiem plaży. Chłodny wiatr szarpał jej bujne czarne loki. Biała luźna sukienka falowała na jej ciele, momentami nadymała się jak balon. Mary wyglądała na ...
* ROZDZIAŁ 7/9 * Po kilku minutach milczenia postanawiam wreszcie, że najwyższy czas na wznowienie rozmowy: – Uprzedzając pytanie: to dla mnie żaden problem, że teraz z ...
Miałem wypadek. Dość poważny, chociaż zdarzył się z dość błahego powodu. Otóż pewnego razu chciałem po prostu wymienić żarówkę, przestała świecić w nocy ...
Hej, witajcie! To moje pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość. Scott był normalnym nastolatkiem z astmą, do momentu gdy on i jego najlepszy przyjaciel Stiles ...
-O kurde ktoś puka do drzwi... -Podchodzę patrzę w judasza, a tu stoi znajoma twarz.- Przecież to Ksawery- Ksawery to mój brat, mieszka 20 kilosów ode mnie. Skąd się tu ...
Kolejna godzina bez snu. Zerknęłam na kozetkę i dosłownie czułam zapach poduszki oraz miękki wkład przylegający do policzka. Zdjęłam okulary i przetarłam zmęczone ...
– Nieeee! – krzyknął. Benjamin obudził się spocony, koszmary dręczyły go już kolejną noc z rzędu. Mężczyzna usiadł na łóżku, włączył małą lampkę i ...
Zanim usnęłam, rozmyślałam chwilę jeszcze nad swoim życiem. Czy warto kontynuować egzystencję... Posiadałam małą nadzieję, że gdzieś w Berlinie z każdym kolejnym ...
-Obiad! - Zawołała mama tak by cały dom rodziny Mikkelsenów usłyszał. Echo tego okrzyku niosło się aż do pokoju małego Meeka, który właśnie zmachany wrócił z ...
Ocknąłem się na przystanku autobusowym. Wiał zimny porywisty wiatr, co w połączeniu z ulewnym deszczem dawało iście późnojesienną pogodę. Nie miałem siły wstać ...
Otworzyłam oczy. Jasne światło padające na źrenice przez dłuższy czas uniemożliwiało mi rozpoznanie miejsca, w którym się znajdowałam. Leżałam na czymś miękkim i ...