Trudny wybór ten czy ten??- cz.10

Gdy rano się obudziłam, Igora już nie było.Ranny z niego ptaszek.Wzięłam kąpiel, ubrałam się i po zjedzeniu śniadania pojechałam do biura ojca, bo poprosił mnie abym uporządkowała papiery bo dziunia Ernesta zrobiła sobie wolne.Gdy skończyłam z papierami, postanowiłam pojechać na jakieś zakupy i obiad.Napisałam SMS do Igora czy będzie mógł się wyrwać z pracy, lecz niestety nie mógł więc obiad zjem w samotności.Gdy weszłam do restauracji ujrzałam ojca Igora z jakąś blondynką.Obejmowali się, całowali.Nie mogłam uwierzyć że niby tak przykładny ojciec zdradza swoją żonę z młodszą od siebie dziewczyną maks.z 20 lat.Wyszłam stamtąd bardzo zaskoczona.Pojechałam do domu bo Igor miał wrócić za godzinę, więc zrobię mu coś do zjedzenia i postanowiłam mu nie mówić o tym co widziałam.Około 15 pojawił się ukochany, podałam mu obiad.Zjadł i poszedł się od razu położyć.Pozmywałam i usiadłam do laptopa żeby przygotować papiery dla ojca.Nagle poczułam usta na swojej szyi.
-O już wstałeś.Co tak krótko?
-Kochanie mi godzinka wystarczy.
-No dobrze chcesz coś do picia.
-Nie dziękuję a słuchaj jutro zaplanowałem że pojedziemy do moich rodziców.Zgadzasz się na to czy masz jakieś inne plany?
-Nie mam, świetny pomysł
-No to się cieszę, i mam jeszcze jedno pytanie?
-Tak słucham?
-Czy zgodzisz się zamieszkać zemną?
-Oczywiście że tak.
-No to super, to weź jakieś potrzebne rzeczy i pojedziemy do mnie
-Zgoda
Odłożyłam laptopa i poszłam od razu na górę się spakować.Bardzo się cieszę z tego wyjazdu bo chętnie poznam mamę i siostrę Igora.Po przyjedzie moich rodziców zapoznam ich z nim.Lecz po tym co widziałam w restauracji ciężko mi będzie rozmawiać z jego ojcem.Nie wierzę że on może tak postępować.Najpierw kochanka potem żona.No ale cóż jest dorosły.
Pojechaliśmy do jego mieszkania, spakował się i postanowiliśmy sobie zrobić romantyczny wieczór, choć taki mamy zawsze odkąd jesteśmy razem.Czerwone wino, świece, jakaś komedia, przytulanie, świece a potem rozkosz.Kocham go i mam nadzieję że zostanie zemną do końca życia.
Wstaliśmy około 8 rano, zjedliśmy coś i ruszyliśmy w drogę.Do jego rodziców była godzinka jazdy, więc w miarę.Gdy dojechaliśmy ujrzałam piękny dom, ogród.Widać że ktoś spędzał w tym ogrodzie godziny bo wyglądał jak z bajki.Wypakowaliśmy rzeczy i ruszyliśmy w stronę drzwi.Przywitała nas jego mama-Barbara.Ojca akurat nie było w domu bo załatwiał niby jakieś sprawy, lecz na pewno był z tą panną.Weszliśmy do salonu, stół był pięknie nakryty a na nim same pyszności.
-Jakie smakołyki-powiedział Igor.
-Specjalnie dla was, moi kochani.
-A mamo gdzie jest Karolina?-zapytał
-W Krakowie ale wraca dzisiaj.
-No to świetnie, na pewno się polubicie.
-Synku widziałeś się ostatnią z Mają?
-Tak dzisiaj spotkałem ją z matką na ulicy.Bardzo się ucieszyłem na widok małej.Rośnie jak na drożdżach.
-No to dobrze, bardzo ładna z was para, życzę wam szczęścia a gdzie się poznaliście?
-Byłem w klubie ze znajomymi i zauważyłem ją przy barze, podszedłem, zagadałem i tak się zaczęło.Kocham ją i nic ani nikt tego nie zmieni.
Nasze rozmowy przerwał dzwonek do drzwi.Po chwili do salonu wszedł ojciec Igora ale nie był sam tylko z tą blondynką.Pomyślałam jak on śmie z kochanką przychodzić.Jak się potem okazało......

Tak długo nie było opowiadania ale brak weny i czasu.
Kolejna cześć być może jutro lub w poniedziałek
Króciutka niestety

DarkSide

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 661 słów i 3582 znaków.

1 komentarz

 
  • WereWolfMax

    A może to jego żona? Druga. Albo ta była Igora?

  • KatiaZula

    @WereWolfMax Jasnowidz z Ciebie XD

  • WereWolfMax

    @KatiaZula Niestety.