Historia Melanii prolog

Hej mam na imię Mela. Niedawno przeprowadziłam się z moim przyjacielem Tomkiem do Katowic. Tomek to mój najlepszy przyjaciel. Nigdy z nim nie byłam i nie będę, ponieważ jest innej orientacji. Nie żeby coś, ale jest naprawdę przystojny. Mógłby mieć każdą, ale wybrał co innego. Na początku naszej znajomości byłam nim zauroczona, ale po dalszym zapoznaniu z nim wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Ale kocham go jak brata. Jest umięśniony, niebieskie oczy, puszyste blond włosy. Jest kochany, opiekuńczy, pewny siebie, ma poczucie humoru. No mój ideał. Ale oczywiście Mela ma zawsze takie szczęście. Ughh... Ale pogodziłam się z tym. Uwielbiam go jako osobę i mężczyznę, który zawsze pomimo wszystko stanie za mnie murem. Mamy po 19 wiosen. Dlaczego postanowiliśmy się przeprowadzić aż że Szczecina do Katowic? No cóż, ja dlatego iż moi kochani rodzice zrobili w domu piekło. Dosłownie, matka zdradziła ojca, a ten się wyprowadził i zaczęli walczyć o wszystko. Nawet o mnie, a gdzie w tym wszystkim ja? Dlaczego nie pomyśleli o mnie. Ciągle ważniejsza była firma i pieniądze. No bo przecież pieniędzmi da się wszystko załatwić. Pff, gówno prawda. Miłości nie da się kupić. Gdyby nie Tomek nie wiedziałabym co to miłość. Traktuję go jak brata, którego nigdy nie miałam no i z wiadomych już względów raczej nie będę mieć. Teraz oby dwoje rodzice przysyłają mi pieniądze, no to moje nowe życie. Pewnie w tym także widzą rywalizację. Ale nie potrzebuje tego, znajdę pracę i nie będę od nich brała nic. Od dawna to sobie obiecałam, ale jednak znalezienie dobrej pracy dziewczynie w moim wieku nie jest łatwe. Jedynie kawiarnia, jakiś bar. Dobre i to.  

Tomek wyprowadził się zupełnie z innych względów z domu. Chciał pokazać rodzicom, że da sobie radę bez nich. U niego też nie jest zbyt łatwo. Niby jego rodzice są razem, ale jakby osobno. Nawet nie wiedzą jakiej jest orientacji. Pewnie by go wysłali do terapeuty znając ich.


Z moim przyjacielem przyjaźnie się już dobre 4 lata. Poznałam go na imprezie urodzinowej mojej koleżanki z klasy i tak jakoś wyszło, że od razu złapaliśmy dobry kontakt.  


-Tomi tu jest pięknie- powiedziałam wchodząc do naszego mieszkania. Nie jest jakieś duże. Trzy pokoje, łazienka, salon, mała jadalnia, kuchnia. Mieszkanie było urządzone w kolorach; czarny, czerwony, biały.  
Mój pokój był w kolorze szaro-czerwonym. I tak przemaluje go na różowo i zrobię wszystko po swojemu. Pokój Tomka jest niebieski, a ten trzeci cały szaro-niebieski. Pewnie z Tomkiem tutaj pozmieniamy co nieco, a z ostatniego pokoju zrobimy garderobę. Będzie okej.  

-Witaj w domu Mela

1zaczarowana1

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 490 słów i 2722 znaków, zaktualizowała 4 wrz 2017.

1 komentarz

 
  • rosee00

    słabo napisane :rolleyes: