Stracone ołtarze - Rozdział I cz.1
Grayan podniósł powieki, czuł się zmęczony mimo tak długiego snu. W tej ciemności nie był w stanie niczego zobaczyć, postanowił więc wstać i iść po omacku, był ...
Grayan podniósł powieki, czuł się zmęczony mimo tak długiego snu. W tej ciemności nie był w stanie niczego zobaczyć, postanowił więc wstać i iść po omacku, był ...
Laura Budzę się ze strasznego koszmaru. Rękoma szukam Piotra, który powinien leżeć obok mnie, wyczuwam tylko jeszcze ciepły materac i wgniecioną poduszkę. Wstaję ...
Przez chwilę siedzieliśmy w ciszy. Kamil wstał. - Dzięki za pomoc - powiedziałem w końcu. - Nie ma sprawy, jesteś głodny? Daniel zrobił kanapki. -Daj mi chwile, zaraz ...
Rozdział 2 Wczesnym rankiem zwiadowca wyszedł na dwór by osiodłać wierzchowca. Dziewczynki szykowały się w domu. Niala zaciągnęła Alison pod okno przez które przeszły ...
Rehabilitacja trwała w ukryciu już któryś tydzień, sama Lady tak zadecydowała. Nie ma nic gorszego niż wieśniak z przydługim językiem, rozpowiadający wszystkim o cudzie ...
Dawno dawno temu w odległej krainie i nieznanej jak dotąd nikomu galaktyce Meloxian, leżała planeta Alfaprime. Jej historia jak dotąd była zapominana przez równe legendy ...
Zen - Ru - Kwen oraz Zen - Wuo - Min od kilku dni przemierzali Stary Świat, albowiem tak jak wcześniej zaplanowali odłączyli się od wyprawy Senior Zena. Zbiegli nocą kiedy ...
Czas zwolnił w swym ciągłym biegu, a wszelki hałas zlał się w otumanioną ciszę. Pozostał tylko syk i hipnotyzujące spojrzenie gada. Staliśmy naprzeciw siebie, mierząc ...
Po opuszczeniu jaskini zastaliśmy wodza z jego świtą. Jego oczy płonęły gniewem, jednak twarz pozostawała niewzruszona. — Szamanie! Jakim prawem przekazujesz nasze ...
— Co sprowadza wielmożnego pana szlachcica do naszego miasta? — spytała, siadając przy stole. W międzyczasie zamówiła już posiłek. — Z tego, co wiem, elita preferuje ...
Jaskinia nie była duża, przynajmniej nie w poziomie. Kończyły ją drewniane schody, oświetlone, jak zwykle pochodniami. Niby demony idą z duchem czasu, a jednak nie ...
Wcześniej... Kolizja... Zabrała im wszystko. Wszystko. Wszystkich. Zostali sami. Oni we dwoje. On i ona. Zostali sami. Musiał ją chronić, za wszelką cenę. Znalazł dom ...
Kiedy się obudził ktoś już chodził po mieszkaniu. Przegarnął włosy ręką, wciągnął spodnie i założył koszulkę. Poprawił łóżko i wyszedł z pokoju. – Dzień ...
Czuła złość i zawód, że nie do końca była szczera wobec rodziców. Ściągając ich tutaj pod pretekstem spędzenia romantycznego wieczoru z Olkiem nieco nadwyrężyła ...
Dwa dni. Dwa przeklęte dni. Nienawidzę gwardzistów. Nienawidzę cesarza. Nienawidzę znaku na mojej ręce. Przez minione dni działo się niewiele, ale czułem się podle ...