Merlin wyznanie ( Dla Mem)

Kilka lat temu w jednej z gazet przeczytałem wypowiedź jednego z ówczesnych prominentnych polityków.
Bodajże ministra sportu.
Określił on Polskę, jako dziki kraj.
Do tej pory pamiętam swoje święte oburzenie na tego człowieka, za wypowiedziane przez niego słowa, za to haniebne określenie.
Zastanawiałem się wtedy jak można coś takiego powiedzieć o swojej ojczyźnie, jak takie słowa mogą przejść przez usta człowieka władzy, człowieka, który w jakiś sposób kształtuje rzeczywistość.
Uważałem, że bez względu na okoliczności nie można mówić takich słów o swoim kraju, w którym się człowiek wychował, że jest to deprecjacja tegoż kraju, ludzi, którzy w nim żyją.
Wydawało mi się, że dalej jest żywa w narodzie łacińska maksyma "dulce et decorum est pro Patria mori” dla niezorientowanych brzmi ona słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę
Naprawdę, nie potrafię, wyrazić mojego ówczesnego oburzenia.
Od tamtego czasu minęło kilka lat, wiele się wydarzyło i powoli zaczynam wierzyć, że w tych gorzkich słowach kryje się jednak wiele prawdy.
Kiedy czytam, słyszę o przegranych staraniach o zgodę na używanie pochodnych marihuany lekarskiej, która przynosi ulgę w wielu schorzeniach, kiedy dyletanci, ale u władzy bez żadnych rozsądnych argumentów, zakazują stosowania jej, nawet pod kontrolą lekarzy, to czuję, że facet miał dużo racji, faktycznie dziki kraj.
Kiedy zwierzchnicy lekarzy, stosujących ją i jej pochodne dla przyniesienia ulgi, są sekowani przez swoich zwierzchników, kiedy odbiera się im prawo do obrony to jest faktycznie dziki kraj?
Niedawno przeczytałem o nagminnym łamaniu prawa przez komorników, egzekwowaniu nieistniejących długów, zajmowaniu dorobku całego życia ludzi i ich bezkarności to jest naprawdę dziki kraj?.
Następny przykład nie tak odległy zaledwie z wczorajszego dnia, ordynator, który ośmiela się publicznie skrytykować stosunki, panujące w służbie zdrowia jest natychmiast odwołany i tylko nagłośnienie tej sprawy przez media i interwencja Pani premier powoduje, że prawdopodobnie zostanie przywrócony na stanowisko to jest dziki kraj.
Kiedy prokurator, strażnik praworządności umarza sprawy o podłoży rasistowskim, tłumacząc, że wszystko zależy od interpretacji tegoż prawa to jest dziki kraj.
W żadnym innym cywilizowanym kraju, do których my również podobno się zaliczamy, jest niemożliwym doprowadzić firmę do bankructwa w majestacie prawa vide urzędy skarbowe.
Żeby było śmieszniej i jednocześnie tragicznie, okazuje się, że urzędas nie miał racji,  
Po wieloletniej batalii sądowej bankrut jest uniewinniony, ale firma padła.
Ale urzędas nie poniósł żadnej odpowiedzialności, wręcz przeciwnie został za to jeszcze nagrodzony, czyż nie dziki kraj.
Następny przykład walka niektórych ugrupowań politycznych z ustawą o przemocy. Ludzie, przecież włos się jeży na głowie, kiedy słucham ich debilnych argumentów, że Polska kraj chrześcijański jej nie potrzebuje, że to jest walka z tradycyjnymi wartościami. Tak w niektórych środowiskach katowanie żony i znęcanie się nad rodziną jest tradycyjną wartością chrześcijańską, moralną i sam już nie wiem, jaką. Dziki kraj.
Następna sprawa tzw. poprawność polityczna, stosunek dziennikarzy do niektórych wypowiedzi polityków, ludzi na świeczniku, stosowanie przez nich swoiście pojętej autocenzury.
Dlaczego, żaden z nich nie wstanie, nie powie, facet bzdury gadasz, uprawiasz czysty populizm? Dlaczego do mediów są zapraszani tacy ludzie, którzy potrafią siać tylko nienawiść? Dziki kraj.
Następny przykład, stosunek części społeczeństwa do legalnie wybranych władz, toż to woła o pomstę do nieba, a właściwie nie do nieba, zbyt długo trzeba by czekać na jego reakcję. Wystarczyłoby gdyby organa powołane do przestrzegania prawa i porządku należycie wywiązywały się ze swoich obowiązków.
Coraz bardziej czuję, że rację mają Ci, którzy twierdzą, że w Moim Ukochanym Kraju nie da się żyć normalnie, ale w takim razie parafrazując pytanie osławionego producenta papryki" ludzie jak żyć”
Naprawdę dziki kraj.
I ostatnia sprawa, hejterzy temat rzeka, a właściwie rynsztok wylewający się z ekranów monitorów-naprawdę to już nie dziki kraj tylko barbarzyński.
Nienasycona wybacz ten chaos, ale emocje wzięły górę.

Marto jak widzisz staram się być obiektywny, widzę nie tylko zło jednej strony ale również błędy po drugiej.





12

merlin
merlin opublikował opowiadanie 28.07.2015 w kategorii felieton, użył 738 słów i 4455 znaków, zaktualizował 29 lip 2015.

12 KOMENTARZE

Napisz komentarz...
Skomentuj
MrHyde
MrHyde· 21 lis 2015

Demokracja zła, powiadasz, Panie Serdeczny. To system, w którym 51 meneli wybiera szefa 49 wykształciuchom. Tak jest w istocie. To nie w mądrości tkwi jej siła, a w tym, że pomaga unikać niszczących rewolucji. Motłoch znudzony jedną władzą, wybiera sobie drugą, a potem trzecią, psioczy na "tych na górze" i nie przestaje wierzyć w cuda. Nawet kukłę Żyda może sobie podpalić i krzyczeć przy tym "bij Araba". (Mam nadzieję, że podpalacz beknie za to przed sądem) Przy wszystkich niedoskonałościach, to jest jednak system ograniczający samowolę władzy - na wypadek, gdyby akurat trafił się okrutny tyran, albo oświecony dyktator zdurniał nagle - i stanowi wentyl bezpieczeństwa, gwizdek, w który może dmuchnąć niezadowolona masa.



1
odpowiedz
   10 odpowiedzi

merlin
merlin· 21 lis 2015

Wiesz kiedy to pisałem było jeszcze trochę czasu do wyborów, największa wówczas opozycyjna partia starała się pokazać ludzką twarz, uwieść wyborców. Teraz sytuacja wygląda kiepsko. Abym się mylił ( chciałbym się mylić) ale na razie szykują się nam rządy oszołomów i oszustów. Wystarczy że już mamy prezydenta , którego historia oceni jako prezydenta hańby narodowej :sad:



   2 odpowiedzi

horus33
horus33· 20 lis 2015

Mimo tego wszystkiego nie jesteśmy złym narodem. Patrzę na ten kraj i widzę jakie zachodzą w nim zmiany. Nie pamiętamy jak źle było dwie dekady temu. Teraz to bajka. Jeszcze nie zginęła i myślę, że nie zginie.



odpowiedz

ORMO-wiecznie-żywe
ORMO-wiecznie-żywe· 1 sie 2015

@ZdzisławDyrma Polskę na dziś można porównać do sytuacji:
W bloku 10-piętrowym na 5 piętrze mieszka rodzina patologiczna. Ojciec menel, matka menel plus 10 dzieci. Sąsiedzi mają ubaw obserwując matkę, która w upojeniu alkoholowym, często zaszczana, śpi na trawnikach z gołą du*pą. Jak i z ojca, który wynosi z domu kaloryfery i ostatnie cenne sprzęty na złom.

Dzieciom sąsiedzi dają czasem zjeść jakieś odpadki kuchenne, z litości. Ale obserwują bacznie meneli. Przychodzi taki moment, że ojciec menel postanawia wynieść na złom rury kanalizacyjne z piwnicy, rury wspólne, ważne dla infrastruktury całego bloku.

Wtedy następuje interwencja sąsiedzka – zero litości, lumpów się wysiedla z bloku, brutalnie i bez pardonu ... :D



odpowiedz

ZdzisławDyrma
ZdzisławDyrma· 30 lip 2015

Czasem jakiś polityk "chlapnie" coś co jest o zgrozo zgodne z prawdą :D
"Określił on Polskę, jako dziki kraj" ; "państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje" , "ch*uj, du*pa i kamieni kupa". Wyżej wymienione cytaty należy oprawić w ramki i powtarzać do znudzenia ludziom ciągle wierzącym w "cud" gospodarczy nad Wisłą :D



odpowiedz

Jack_Daniels
Jack_Daniels· 29 lip 2015

Dziwię się ,że Ci się chce w ogóle język strzępić na ten temat (a właściwie klawiaturę zużywać) :D Miałem okazję dzisiaj odwiedzić Urząd Skarbowy aby złożyć pewne wyjaśnienia i niestety wiem jak wygląda traktowanie ludzi  w tym chorym , skorumpowanym i rządzonym przez mafię urzędniczo-polityczną kraju :D Może byłoby lepiej dla nas gdyby faktycznie Putin zajął Polskę likwidując przy okazji tą mafię ? :D Wiem ,że to niemożliwe bo jesteśmy w strukturach eurosojuzu pełniąc rolę "republiki bananowej europy" oraz "członkiem" NATO :D  
Generalnie mam wyje*bane to co tu się dzieje , nie mam dzieci i nie chcę mieć w tym zapyziałym kraju :) Myślcie sobie co chcecie ale uważny obserwator dojdzie po pewnym czasie do tych samych wniosków co ja :) Przyszłość Polski jeżeli jakaś w ogóle jest planowana na pewno nie napawa optymizmem a można powiedzieć ,że zapowiada się wręcz tragicznie (skutki obecnych działań wyżej wymienionej mafi) dla polskiego narodu :(



odpowiedz
   3 odpowiedzi

Ramol
Ramol· 29 lip 2015

Mnie boli, wkurza, drażni i osłabia nieumiejętność dyskusji w Narodzie. Uważam, że każdy ma prawo (pod pewnymi warunkami) przedstawić swój punkt widzenia, swą ocenę sytuacji i prominentnych ludzi, bo (będąc na świeczniku) godzą się na taką ocenę. Dyskutant przedstawiający swą ocenę sytuacji winien dążyć do dogadania się ze swymi adwersarzami, do załatwienia sprawy, ewentualnie do załagodzenia napięć. Ponoć "zgoda buduje, niezgoda rujnuje", a jak ocenić gentlemana "w kwiecie wieku", który zatrzymując Panią Premier odmówił podania Jej ręki? Jak ocenić gimnazjalistów pokazujących swym nauczycielom środkowy palec, oraz rodziców tychże milusińskich (i pedagogów również), którzy twierdzili, że "młodzież została sprowokowana przez swych nauczycieli". Nasi przodkowie dobrze czuli te zagrożenia. Andrzej Frycz Modrzewski w książce "O poprawie Rzeczypospolitej" napisał: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie."



odpowiedz
   14 odpowiedzi

MrHyde
MrHyde· 29 lip 2015

Inny pan jakiś czas temu powiedział coś o kamieni kupie, inny to podsłuchał, a jeszcze ktoś inny zacytował (bez pozwolenia) w pewnym tygodniku wywołując jakże szczere i niesłuszne oburzenie gawiedzi. A ja nadal nie rozumiem, co złego może być w krytykowaniu "swojego" państwa. To co i kogo krytykować jeśli nie siebie i nie swoje?! Innych i cudze? Niby z jakiej racji, po co, z czyjego upoważnienia?



odpowiedz
   4 odpowiedzi

anulka
anulka· 29 lip 2015

Napisałeś bardzo mądry felieton, nazwałeś rzeczy po imieniu, na pewno nic nie można i nie trzeba z niego ująć a jeżeli już to tylko dodać i poruszyć parę spraw.
Podpisuję się pod nim!



odpowiedz

volvo960t6r
volvo960t6r· 29 lip 2015

Zgadzam się z Merlinem państwo duńskie tonie jak łódź podwodna i nie widać żeby uratowano od zatonięcia tę łódź.  :sciana:



odpowiedz

nienasycona
nienasycona· 28 lip 2015

Czarodzieju, jestem potwornie zmęczona, padam na ryjek, ale nie ma chaosu. Podpisuję się pod każdym zdaniem, kilka kwestii bym dodała. Jest źle i jakoś przestaję wierzyć, że będzie lepiej. Dziś widziałam te gówniary, bijące faceta, czytam o nastolatce upijającej szczeniaka, łzy mam w oczach, czytając o kocie, z którego ktoś zrobił sobie tarczę, przypominam sobie tę bijatykę w tramwaju, wspominam, co mówią o dzieciach z in vitro...i jest mi z tym potwornie. Koszmarnie mi z tym jadem, nienawiścią, głupotą...Dziękuję Ci  za ten felieton.



8
odpowiedz

merlin
merlin· 28 lip 2015

Wybaczcie ten chaos , ale naprawdę źle się dzieje w państwie duńskim :sciana:



1

merlin

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 1883 słów i 11416 znaków, zaktualizował 5 sty o 15:41.

6 komentarzy

 
  • AlexAthame

    A jak piszę, że demony rządzą to spotykam się z wiadrami hejtu. To nie są demony. To są kurwy i złodzieje. Oszuści i inne plugawe szmaty. Ale recepta jest. Podczas lekcji Małgosia wstała i powiedziała. W nocy straszy. Dzieci szukały odpowiedzi. Jaś wstał i powiedział. Ojcu obciąć, matce zaszyć i przestanie w domu straszyć. Na wszystko jest metoda. W Polsce? Trzeba zmienić sposób myślenia. Niektórzy rozumieją, jak się im mówi: wypierdalaj. Jednak jak ktoś nie rozumie, to trzeba wziąć kij. Na pocieszenie napiszę, że są gorsze kraje. U nas nie skazuję się kobiety na sześć lat więzienia za prowadzenie samochodu lub nie ma w kodeksie prawnym kary śmierci za współżycie jednego faceta z innym facetem. Jak Kaczor będzie rządził jeszcze pięć lat, to Armagedon nie będzie potrzebny. Napisałbym więcej, ale nie chcę brzydkich słów używać.:D Organizować się oddolnie. Działać jak ludzie z Żurawlowa. Działać! Młodzi, starzy. Wygonić wroga, bo inaczej przejmie kraj. Oczywiście, że to jest specjalnie tak robione. Trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć. End, end, end I'm learning. Tak Martusiu.Obudzisz się po jednej nocy i będzie drugim oficjalnym językiem, a za kilka następny pierwszym.Nie angielski. Ale pewnie Niemcom, Rosji i innym krajom zależy na słabości Polski, dlatego tylko Polacy mogą coś zrobić. Już raz pisałem.Polska dla Polaków. Ale na tym się nie kończy. Nie wiem... przykro patrzeć. :sad2:

  • MEM

    @AlexAthame "A jak piszę, że demony rządzą to spotykam się z wiadrami hejtu."

    No bo: "To nie są demony. To są kurwy i złodzieje. Oszuści i inne plugawe szmaty.". ;)  

    "Tak Martusiu.Obudzisz się po jednej nocy i będzie drugim oficjalnym językiem, a za kilka następny pierwszym."

    Wernyhora. ;)

  • MrHyde

    "Określił on Polskę, jako dziki kraj. Do tej pory pamiętam swoje święte oburzenie na tego człowieka":
    "Nierządem, powiedział ktoś dawno, Polska stoi;
    Gdyby dziś pojźrał z grobu po ojczyźnie swojej.
    Zawołałby co garła: Wracam znowu, skądem..." - napisał ktoś dawno. Oburzmy się święcie, że rodzinne gniazdo skalał przebrzydły patriota.  :D

  • MEM

    "Kilka lat temu w jednej z gazet przeczytałem wypowiedź jednego z ówczesnych (...) Określił on Polskę, jako dziki kraj."

    No, może nie "dziki", ale pod wieloma względami "republika bananowa". :)

    "W żadnym innym cywilizowanym kraju, do których my również podobno się zaliczamy, jest niemożliwym doprowadzić firmę do bankructwa w majestacie prawa vide urzędy skarbowe."

    O to bym się nie zakładała. Może skala jest mniejsza, ale rozmaite wałki zdarzają się wszędzie. I to czasami nawet większe.  

    "Ludzie, przecież włos się jeży na głowie, kiedy słucham ich debilnych argumentów, że Polska kraj chrześcijański jej nie potrzebuje, że to jest walka z tradycyjnymi wartościami. Tak w niektórych środowiskach katowanie żony i znęcanie się nad rodziną jest tradycyjną wartością chrześcijańską, moralną i sam już nie wiem, jaką."

    Tu przesadzasz. To nie jest "wola ludu", to jest coś, na czym niektóre partie postanowiły robić politykę, wykorzystując ciemnotę ludzką. To nie jest tak, że np. wyborcy PiS (może poza patologiczną jej częścią, chcącą bezkarności) są za tym, by ta przemoc występowała. To jest tak, że PiS-owska propaganda łączy np. ustawę antyprzemocową z innymi "antychrześcijańskimi" sprawami (typu choćby prawa dla mniejszości seksualnych czy aborcja) jako kolejny "argument" za tym, że należy "stawić opór zgniłej ideologii lewackiej". Innymi słowy, kacza i podobna propaganda systematyczne wciska ludziom pewien schemat myślenia – wmawia, że jedno z drugim się łączy, choć PiS sam wie, że to nieprawda. No i po jakimś czasie wyborca, jak ten pies Pawłowa, zaczyna reagować na hasła. Jak usłyszy: "aborcja", to od razu ma  skojarzenie z wartościami chrześcijańskimi, jak usłyszy: "konwencja antyprzemocowa", też. Natomiast takim partiom chodzi tylko o biznes – o zdobycie i utrzymanie władzy przy jak najmniejszym wysiłku i bez potrzeby pokazywania konkretnych wymiernych osiągnięć z zarządzania przez nich państwem. Wałkują temat zastępczy, bo na nim wychowali sobie wyborcę. Tak jak TV nadaje Big Brothera, bo na tym wychowany tanim kosztem widz, nie zechce oglądnąć programu dokumentalnego, bo to "nuda".

    Czyli statystycznemu Kowalskiemu może nawet nigdy nie przychodzić do głowy bicie żony, ale i tak będzie przeciw konwencji antyprzemocowej na skutek takiego prania mózgu. A z drugiej strony PiS wcale nie chce wprowadzić przyzwolenia czy obowiązku stosowania tej przemocy w rodzinie, tylko działa z wyrachowania we własnym interesie, bo taką znalazł sobie akurat niszę do wykorzystania.

    "Dlaczego, żaden z nich nie wstanie, nie powie, facet bzdury gadasz, uprawiasz czysty populizm?"

    Bo ludzie, nawet wykształceni i bardzo inteligentni, najczęściej nie chcą i nie lubią słuchać prawdy o sobie powiedzianej w żywe oczy. Myślisz, że którakolwiek partia uzyska poparcie, jak powie wyborcom prawdę o tym, że przynajmniej 90% z nich dla własnego dobra nie powinno mieć kompletnie niczego do powiedzenia, bo po prostu są głupi?

    Do tego niektóre tematy są tak rozległe, że całe tomy na ich temat powstały i ich nie wyczerpały, tym bardziej się nie da tego zrobić w "czasie antenowym", nie licząc tego, że 99% wyborców, by wysiadło po drodze, bo nie mogłoby słuchać tego ględzenia, nie mówiąc już o słuchaniu ze zrozumieniem.

    "Dlaczego do mediów są zapraszani tacy ludzie, którzy potrafią siać tylko nienawiść?"

    Bo oglądalność rośnie i interes się kręci. To biznes. Do bólu bezwzględny i wyrachowany biznes. Spirala nakręciła się do tak absurdalnego już wręcz poziomu, że nikt nawet nie myśli o konsekwencjach, tylko o własnych korzyściach.  

    I nie wynika to z większej dzikości kraju, niż gdzie indziej. Tak w zasadzie, to ten wzorzec przyszedł do nas właśnie z krajów, które często stawiamy sobie za wzór (ba, tam pod tym względem bywa jeszcze gorzej niż u nas; ale nadal często mamy kompleksy na punkcie zachodu i udajemy, że tego nie widzimy, bo najlepiej znamy własną rzeczywistość i do tego przywykliśmy, po części mając rację w ocenie, do tego, że żyjemy w "dzikim kraju" ).

    "Następny przykład, stosunek części społeczeństwa do legalnie wybranych władz, toż to woła o pomstę do nieba, a właściwie nie do nieba, zbyt długo trzeba by czekać na jego reakcję. Wystarczyłoby gdyby organa powołane do przestrzegania prawa i porządku należycie wywiązywały się ze swoich obowiązków."

    Co masz na myśli?

  • MEM

    "Coraz bardziej czuję, że rację mają Ci, którzy twierdzą, że w Moim Ukochanym Kraju nie da się żyć normalnie,"

    A co to jest normalność? ;)

    Ale tak poważniej. Ludzie, nie wiadomo dlaczego, popełniają "od zawsze" dwa błędy w myśleniu w takich przypadkach.

    1. Sądzą, że gdzie indziej to jest raj na Ziemi (i nie wierzą, że tam wcale nie jest, pod wieloma względami, lepiej niż u nas)

    2. Chcą, żebyśmy, jak za pstryknięciem palcem, w ciągu jednego dnia nadrobili 300 lat wszelkiego rodzaju opóźnień (gospodarczych, cywilizacyjnych, społecznych, technologicznych). A tak się nie da. To wszystko potrzebuje czasu. I co więcej, nie ma gwarancji ani na to, że czasami nie będziemy mieli sytuacji typu: "dwa kroki do przodu, jeden do tyłu", ani w ogóle na to, że kiedykolwiek się nam uda nadrobić ten dystans. No i gdy tego nie dostają, to zaczyna się narzekanie. :) My się cały czas porównujemy z Zachodem. I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że robimy to najczęściej wybiórczo i w dodatku z własnymi kompleksami na tym punkcie wypaczającymi obraz.  

    "ale w takim razie parafrazując pytanie osławionego producenta papryki" ludzie jak żyć”"

    Złośliwi w takich przypadkach mawiają, że "krótko". ;)

    A tak poważnie, to jakiej odpowiedzi oczekujesz? Nie ma świata idealnego, nie ma recepty na życie, a na pewno nie będzie takich cudów, że pstryknie się palcami, i będziemy mieli warunki życia jak na Zachodzie.

    Poza tym pomyśl sobie, że za warunki, jakie masz (póki co, bo PiS robi wszystko co może, by to zniszczyć) w tym "dzikim kraju", 80% świata dało by się pokroić. Jest na co narzekać z tej perspektywy?

    "I ostatnia sprawa, hejterzy temat rzeka, a właściwie rynsztok wylewający się z ekranów monitorów-naprawdę to już nie dziki kraj tylko barbarzyński."

    To też jest problem całego świata, a nie tylko jakiś specyficzny dla nas. Więc nie tyle "dziki kraj", co "dziki świat" (i to czasem, choć niekoniecznie w przypadku hejtu, dzikszy niż u nas).

    "Marto jak widzisz staram się być obiektywny, widzę nie tylko zło jednej strony ale również błędy po drugiej."

    To my się nadal nie zrozumieliśmy.  

    Jeszcze raz. Brak obiektywizmu masz w poprzednim felietonie w połączeniu ze swoimi komentarzami pod nim (jako całości). Bo to Ty wpadłeś na pomysł walnięcia w ten sposób wyłącznie w wybraną partię, a potem zacząłeś twierdzić, wbrew temu co wynikało z Twojego felietonu, że jest to uniwersalne, by na końcu stwierdzić, że uważasz to za obiektywne podejście. Tymczasem napisałeś felieton, w którym uderzyłeś, wbrew swojemu twierdzeniu w komentarzach, tylko w wybranych a kompletnie przemilczałeś innych, robiących to samo, i to tylko dlatego, że bardziej Ci z nimi po drodze (choćby z tego powodu, że są tym "mniejszym złem" ). Obojętne, czy napiszesz potem jeszcze jeden tekst, czy kolejne 50, to nadal tamten nie stanie się przez te kolejne, po nim napisane,  obiektywnym. Bo obiektywnym dany tekst może być tylko wtedy, gdy tekst na dany temat – jako odrębna całość – nie wali wybiórczo w jednych, celowo wybranych do tego, by w nich walić.

    I to co tutaj, w tym kolejnym felietonie, to też nie jest obiektywizm. Dlaczego? Z podobnego powodu.

    Pierwszy z brzegu przykład: "Od tamtego czasu minęło kilka lat, wiele się wydarzyło i powoli zaczynam wierzyć, że w tych gorzkich słowach kryje się jednak wiele prawdy."

    O ile jest to prawda, że kraj ma daleko do ideału, o tyle to zaczynanie wierzyć, że tamte słowa to prawda, ma miejsce, jak piszesz, w ostatnim czasie. Czyli kiedy? Ano wtedy, gdy nastał nam, panujący po dziś dzień, kaczy rząd. I dalej leci ta cała Twoja lista błędów i wypaczeń, przez które w czasie tego panowania do takich wniosków doszedłeś? Zgadza się?

    No to powstaje pytanie: a wcześniej nie przeszkadzało? Dlaczego? Bo rządzili ci, których w najgorszym wypadku uważasz za "mniejsze zło"?

    Przecież te wszystkie patologie, które wymieniłeś, nie pojawiły się wczoraj (w sensie: za obecnych rządów PiS). Owszem, kacza partia doprowadziła do znacznego pogorszenia stanu rzeczy pod tym względem, ale nie jest tak, że wcześniej tego wszystkiego nie było. Mało tego, właśnie przez to, że było, wyborcy odwrócili się od dzisiejszej opozycji i zagłosowali na PiS.

    No to jaki to obiektywizm, jak wcześniej nie przeszkadzało a teraz przeszkadza aż na tyle, że nagle to "dziki kraj"?

    Byłby obiektywizm, to przeszkadzałoby, bez względu na to, czy rządzi PO, SLD czy PiS.

  • merlin

    @MEM"Przecież te wszystkie patologie, które wymieniłeś, nie pojawiły się wczoraj (w sensie: za obecnych rządów PiS). Owszem, kacza partia doprowadziła do znacznego pogorszenia stanu rzeczy pod tym względem, ale nie jest tak, że wcześniej tego wszystkiego nie było. Mało tego, właśnie przez to, że było, wyborcy odwrócili się od dzisiejszej opozycji i zagłosowali na PiS."

    Masz rację, ale racz zauważyć, że ten tekst został napisany 28 lipca 2015. ;)

  • MEM

    @merlin "Masz rację, ale racz zauważyć, że ten tekst został napisany 28 lipca 2015."

    A pod felietonem stoi napisane że: "merlin opublikował opowiadanie 05.01.2021 w kategorii felieton, użył 1883 słów i 11416 znaków, zaktualizował 5 sty o 15:41.".
    Nie napisałeś, że to wklejka starego felietonu. :) Nawet się zastanawiałam, po co w nim umieściłeś jakieś komentarze (umknęło mi to, że jest to wszystko wklejone, mea culpa) , ale, pomyślałam sobie, że może uznałeś za potrzebne żeby je zacytować.

    Anyway. No dobrze, wychodzi z tego, że i innym się od Ciebie za podobne rzeczy obrywało, nie tylko PiS-owi, :) ale to dalej nie zmienia tego, że ten nowy felieton – "Do wszystkich wątpiących" – brany jako odrębna całość, obiektywny nie jest.

  • merlin

    @MEM Uparciuch. :rotfl:

  • MEM

    @merlin "Uparciuch."

    Też. ;)

  • MEM

    Prosty przykład. Święta nie jestem, ale mi np. przeszkadza, gdy wyłazi Jaśkowiak z Poznania przed kamery i pieprzy brednie, w żywe oczy na siłę próbując jakimś bełkotem albo kłamstwami bronić "samych swoich" za to ich wepchanie się bez kolejki na listę szczepień. Gdyby to tylko ode mnie zależało, to jego słupki sondażowe w tym momencie zleciałyby na zbity pysk i nigdy więcej nie odzyskałby poziomu poparcia, lądując poza polityką i samorządami. I ja mam przy tym głęboko gdzieś to, że jest on z opozycji, do której mi, mimo wszystko, znacznie bliżej niż do PiS-u, i że zależy mi na tym, żeby PiS przestał rządzić najlepiej już "wczoraj". A cała banda ludzi – wyborców, od tych statystycznych, po tych "znanych z gazet" – mu właśnie przyklaskuje, broniąc po prostu "swoich" i uważa się w tym za obiektywnych, narzekając na "dziki kraj", w którym na każdym kroku masz "misiewiczy"... A czym się różni Misiewicz od np. Jaśkowiaka z Millerem w takim wypadku? Czym się różni afera z respiratorami Szumowskiego od np. "hazardowej"? Czym się różni pasek w TVP od TVN wciskającego mi w żywe oczy jakieś akurat im pasujące kłamstwo? Czym się różni dzisiejsze "łamanie prawa przez komorników" z tym z czasów rządów np. Platformy (Bo co? Choćby branie kredytów na cudzy dowód i późniejsza ich egzekucja to jest jakaś nowość???)? Czym się różni PiS-owska cenzura i wypieprzanie na bruk niewygodnych dziennikarzy od wjazdu ABW do redakcji "Wprost" za opublikowane taśmy? I tak dalej... Jedno było "cacy", a teraz (w ostatnich kilku latach, jak piszesz) się nagle obudziłeś i zaczęło Ci to przeszkadzać, bo robią to inni i tylko w przypadku tych innych?

    Tak samo broniony jest ostatnio np. Czarnecki, choć w zasadzie nie tylko słusznie zastosowano prawo o przejęciu Idea Banku, ale jeszcze facet na kilometr śmierdzi aferzystą bo np. nielegalny obrót instrumentami finansowymi to przestępstwo (a ja się założę, że jakby się bliżej i skrupulatnie przyjrzeć jego całej działalności, to jeszcze niejedno by ujrzało światło dzienne, bo to taki typ człowieka). Ale dla opozycji i przynajmniej części jej wyborców jest cacy, a to PiS jest zły za "kradzież banku", której nie było, "bo PiS-u nie lubimy i to nam wystarczy".

    Tak samo PO stała murem za Adamowiczem z Gdańska, i po dziś dzień go przed kamerami opłakuje na pokaz, a na taśmach masz czarno na białym, że sami by go posadzili, gdyby nie to, że był z PO. To samo jest w przypadku Nowaka. I przykłady można mnożyć... Jak Kaczyński  zamlaskał gdzieś "na wyjeździe", to był "kartofel", dzisiejsze opozycyjne media się mało nie zapluły od wyśmiewania na zmianę z oburzeniem. Jak pijany Kwaśniewski reprezentował kraj, a Komorowski skakał po meblach japońskiego parlamentu, to była np. "choroba filipińska", a tak w ogóle to "nic się nie stało". Jak PiS daje kasę Rydzykowi, to oburzenie. Jak lewica podpisała konkordat, to cisza...  Tusk zabiera pół kasy z OFE-rm, "cacy Donek", PiS robi to z drugą połową, w opozycji jazgot o złodziejach. Szydło mataczy w sprawie sławetnego wypadku kolumny rządowej, oburzenie, jeden z dzieciaków Wałęsy napruty gorzałą doprowadził do wypadku samochodowego, to jest to "pomroczność jasna", po czym następuje recydywa, która w końcu kończy się tak samo i facet dostaje jakiś drobiazg w zawiasach, i cisza, żadnego protestu... Chory psychicznie kradnie batonika za około złotówkę, posadzili przestępcę, sędzia kradnie towar za parę dyszek, zostaje uniewinniony, bo on jest "roztargniony" (i oczywiście to jego roztargnienie w żaden sposób nie przeszkadza mu zasądzać wyroki, od których ludzkie życie zależy). Gość zostaje fałszywie pomówiony przez patologię do spółki z prokuratorkiem i dostaje dożywocie za gwałt i zabójstwo, synalek sędziny ścina łeb kobiecie potem na tyle jest cwany, że przez całą Europę nie mogą go złapać, i co? I niepoczytalny...

    Wot, i obiektywizm... Taaak...

    Pisałam Ci już: nie ma taryfy ulgowej dla nikogo. I kropka. Dopiero to jest jakoś tam obiektywne, a nie jazda po jednych przy przemilczeniu reszty, do której nam bliżej (poprzedni felieton), po czym (kolejny felieton) jazda po nich ponownie tyle, że w bardziej zawoalowanej formie (wynikające z tego drugiego felietonu wnioski, że dopiero od ostatniego czasu jest tak – ponownie tekst o tym, że: "powoli zaczynam wierzyć" – jak to w nim, punkt po punkcie, wymieniłeś). Chcesz żyć w bardziej normalnym kraju? To nie ma taryfy ulgowej i każdy powinien być po równo opierdalany i w miarę możliwości usuwany z pełnionych funkcji, albo pociągany do odpowiedzialności karnej, za tego samego rodzaju występki, a nie tylko ci wybrani, których akurat nie lubimy przy wspólnym wmawianiu sobie nawzajem "obiektywizmu".

  • merlin

    @MEM @MEM " Tak samo broniony jest ostatnio np. Czarnecki, choć w zasadzie nie tylko słusznie zastosowano prawo o przejęciu Idea Banku, ale jeszcze facet na kilometr śmierdzi aferzystą bo np. nielegalny obrót instrumentami finansowymi to przestępstwo (a ja się założę, że jakby się bliżej i skrupulatnie przyjrzeć jego całej działalności, to jeszcze niejedno by ujrzało światło dzienne, bo to taki typ człowieka). Ale dla opozycji i przynajmniej części jej wyborców jest cacy, a to PiS jest zły za "kradzież banku", której nie było, "bo PiS-u nie lubimy i to nam wystarczy".
    Marto czy jest dla Ciebie jakiś autorytet, którego wyroki przyjęłabyś bez dyskusji?
    Argumenty jakimi posłużyłaś się w sprawie Czarnecki versus państwo też budzą wątpliwości .
    Może się założymy o dobrego szampana o to, że Czarnecki ma bardzo dużą szansę, żeby wygrać sprawę o "znacjonalizowanie "jego banku. :devil:

  • MEM

    @merlin "Marto czy jest dla Ciebie jakiś autorytet, którego wyroki przyjęłabyś bez dyskusji?"

    Nie. Bo nic nie zwalnia od samodzielnego myślenia. Ktoś może mieć rację i jak ją udowodni, to trzeba mu ją przyznać. Ale tak przyjąć coś potulnie, bez dyskusji, tylko dlatego, że ktoś to powiedział? Nie... :)
      
    "Argumenty jakimi posłużyłaś się w sprawie Czarnecki versus państwo też budzą wątpliwości."

    Go ahead, make my day... :)

    "Może się założymy o dobrego szampana o to, że Czarnecki ma bardzo dużą szansę, żeby wygrać sprawę o "znacjonalizowanie "jego banku."

    Nie ma szans.  
    I nie była to nacjonalizacja.

  • merlin

    @MEM To może jednak podejmiesz rękawicę? :)

  • MEM

    @merlin "To może jednak podejmiesz rękawicę?"

    Znaczy, tego zakładu o szampana? Nie da się tego przeprowadzić, bo nie ma jak dostarczyć przedmiotu zakładu.  

    Zresztą, czy nie wystarczy zwykłe przekonanie się kiedyś, kto miał rację? :) (No i mniej Cię to będzie kosztowało. ;))

  • merlin

    @MEM Jest INPOST, DHL. Zawsze to dodatkowy smaczek. Dobry szampan nie jest zły. Jego smaczek jeszcze dodatkowo podkreślałaby świadomość wygranej.  :)

  • MEM

    @merlin "Jest INPOST, DHL."

    Jest też, nauczone doświadczeniem, oddzielanie życia prywatnego od internetu. :)
      
    "Dobry szampan nie jest zły. Jego smaczek jeszcze dodatkowo podkreślałaby świadomość wygranej."

    Nie wygrałbyś. :)  
    A ja właściwie w ogóle nie piję. :) Bywają smaczne alkohole, ale własne zdrowie mi dużo bardziej miłe.

  • merlin

    @MEM Biedna podejrzliwa niewiasta. Słyszałaś na pewno o czymś takim jak kredyt wprawdzie nie finansowy ( zdaje się, że finanse to Twoja specjalność) ale zaufania? :blackeye:

  • MEM

    @merlin "Biedna podejrzliwa niewiasta."

    Co zrobić, takie życie. ;) Tak jest łatwiej, po co to sobie komplikować.

  • merlin

    Gwoli udowodnienia, swojego obiektywizmu. ;)