Jaruś Groźny i oprycznina

J. Groźny i jego oprycznicy.(oprawcy)
Na początku może krótkie wyjaśnienie co to była oprycznina?  Określenie okresu w historii Rosji (1565-1572) i jednocześnie polityki zastosowanej w tym czasie przez cara Iwana IV Groźnego. Głównym celem opriczniny było zdławienie wszelkiej opozycji wewnętrznej i umocnienie władzy carskiej. Polegała ona na wydzieleniu znacznej części państwa moskiewskiego spod władzy bojarów (pozostała im reszta zwana ziemszczyną) i poddaniu jej bezpośredniej władzy cara i terrorowi jego gwardzistów zwanych opricznikami.
Patrząc na to co się dzieje na ulicach polskich miast,, na działania policji możemy śmiało założyć, że mamy powtórkę z historii.
Szkoda tylko, że wzór został ściągnięty od naszego wschodniego sąsiada.
Słuchając wypowiedzi ludzi odpowiedzialnych za działania służb porządkowych wyraźnie widać, że naśladują i nawet twórczo rozwijają założenia jakie przyświecały Iwanowi Groźnemu vide nagminne oskarżenia demonstrujących o zniewagę policjantów, o ich fizyczne atakowanie- przykład dziewiętnastolatki, której trzeba było złamać rękę, żeby ją powstrzymać przed czynną napaścią na funkcjonariusza.
W czasach Iwana Groźnego jednym z celów opryczników byli bojarzy, teraz nasi rodzimi oprycznicy mają inny cel. Posłów traktowanych gazem, uczniów i ich rodziców zastraszanych przez kuratorów opryczników, pracowników służby zdrowia zmuszanych do wyjazdu za granicę, nauczycieli, pracowników sądów i jeszcze wiele innych grup zawodowych czy też o innej orientacji.
Można powiedzieć, że każdy kto ośmiela się protestować przeciwko dewastowaniu państwa, przeciwko marginalizowaniu jego roli we współczesnej Europie jest traktowany jako wróg, którego należy zniszczyć a w najlepszym wypadku zastraszyć i temu właśnie służy współczesna oprycznina.
Nawet podobnie jak pierwowzór ubrana na czarno i zamaskowana, żeby nikt ich nie rozpoznał.
Słuchając wypowiedzi rzeczników tych opryczników zastanawia mnie ich brak wyobraźni.
Przecież kiedyś władza dobrej zmiany się skończy i trzeba będzie odpowiedzieć za to co się teraz robi, za nagminne łamanie prawa, nie mówiąc już o przekraczaniu granic zwykłej przyzwoitości.

Przecież żadne tłumaczenie, że wykonywałem tylko rozkazy przełożonych nie jest usprawiedliwieniem.
Każdy myślący funkcjonariusz powinien być świadomy, że jego działania podlegają ocenie i każde złamanie prawa będzie skutkowało pociągnięciem do odpowiedzialności karnej.
Może łudzi się nadzieją, że nikt go nie zidentyfikuje? Jeśli faktycznie tak myśli to jest po prostu głupi.
W czasach telefonów komórkowych, powszechnego dostępu do Internetu jest to po prostu niemożliwe.
Pomijając już aspekt prawny zastanawiam się jak taki oprycznik może spokojnie patrzeć w lustro, jak może przytulać dziecko, mając świadomość tego co robił kilka godzin wcześniej.

merlin

opublikował opowiadanie w kategorii felieton, użył 505 słów i 2988 znaków, zaktualizował 20 gru 2020.

4 komentarze

 
  • Maksym99

    Opowiadanie w kategorii felieton przekształca portal LOL24 w agitkę polityczna antyrządową. Czyby pornografia w jakiej specjalizuje się merlin szła w parze z niemiecka politagitką?

  • Obserwator

    @Maksym99 Ciekawe masz skojarzenia. Pornografia i niemiecka politagitka. Przeczytałem tę ramotę i raczej może się kojarzyć z Białorusią lub Rosją.  :smile:

  • MEM

    "Stosowano groźby wobec mnie, a nawet pojawiła się informacja, że w jednym z zakładów karnych szukano zabójcy, który miał mnie zastrzelić. Mimo tego zawsze chodziłem sam po Warszawie i nigdy nie obawiałem się tego, że rozpozna mnie na ulicy jakiś gangster. Teraz politycy boją się normalnych ludzi. Najpierw uchwalają prawo, które wywołuje społeczny sprzeciw, a potem chowają się za kordonami GROM-u, SOP-u i policji. To ja pytam: co to za władza, która boi się obywateli? Na ich miejscu byłoby mi po prostu wstyd.  

    Kolejna kwestia to angażowanie ogromnej ilości policjantów do pilnowania pomników. Ja pamiętam lata 80., kiedy na placu Bankowym milicjanci musieli stale pilnować pomnika Dzierżyńskiego. Dzisiaj wracamy do tego samego.  

    Zawsze podkreślałem, że nikt policjantów nie zwolnił z myślenia. Zawsze trzeba się kierować głową, zdrowym rozsądkiem i kulturą. Jak obserwuję to co się dzieje, to jest to dla mnie smutne. Tyle lat budowaliśmy wizerunek i prestiż policjantów, a teraz jest to wszystko niszczone." – generał Adam Rapacki, były zastępca Komendanta Głównego Policji i były wiceszef MSWiA  
    (źródło: Onet)

  • merlin

    @MEM Jak widzę sznur policyjnych samochodów przed siedzibą Kaczyńskiego to sam nie wiem czy płakać czy się śmiać. Rapacki powiedział głośno to o czym każdy normalny człowiek myśli, chociaż nie zawsze mówi. Facet jest i był wiarygodny zarówno teraz jak i wtedy kiedy pełnił służbę. ;)

    "Ponad 200 generałów i admirałów w stanie spoczynku, w tym wojska i policji, innych służb mundurowych i specjalnych, wystosowało apel w związku z sytuacją społeczną i serią protestów po decyzji w sprawie aborcji podjętej przez Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej.
    - Z jednej strony mamy potężne niezadowolenie społeczne i duże zgromadzenia obywatelskie, radosne, pokojowe, ale czasami mogą się zdarzyć różne incydenty. Z drugiej, zapowiedzi wicepremiera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo, który nawołuje do powoływania jakichś grup bojowych chroniących kościoły - mówił generał.

    Dodał, że za chwilę tego typu eskalacja może przynieść tragiczne skutki.
    "Obawiamy się sytuacji, w której ponownie na ulicach polskich miast może dojść do użycia siły i niepotrzebnych ofiar" - piszą autorzy apelu.
    Jednym z sygnatariuszy tego apelu jest właśnie też gen Rapacki.
    Pytany, czy skoro generałowie i admirałowie zwracają się też do obecnych policjantów, to trochę ich w ten sposób buntują przeciw władzy, generał Rapacki odpowiedział, że "absolutnie to nie jest bunt przeciw władzy, tylko przypomnienie, że policja czy wszystkie służby w swoich przysięgach, rotach ślubowań mają jasno określone, że służą narodowi".

    Ma rację! Dlaczego tacy ludzie nie kierują służbami, tylko jacyś karierowicze, którzy zrobią wszystko, żeby wleźć w d... oszołomom sprawującym teraz władzę? :question:
    Chociaż znam odpowiedź, tacy ludzie nie sprzedadzą się za garść srebrników i obietnicę awansu.
    Są ludźmi honoru. ;)

  • MEM

    @merlin "Jak widzę sznur policyjnych samochodów przed siedzibą Kaczyńskiego to sam nie wiem czy płakać czy się śmiać."

    Dla mnie śmieszne jest to, że kurdupel tym udowadnia, jak wielkim jest tchórzem (i przy okazji jak dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że go naród – poza jego "wolską" częścią – nienawidzi za to wszystko, co robił i robi) – nie ma już jak się chować pod mamusi spódnicą, jak przez większość życia, to się chowa za kulsonami (które i tak w niczym mu nie pomogą, bo nie będą w stanie ludzi powstrzymać, gdyby poziom wkurzenia doszedł do takiego punktu, że pokojowe protesty przerodziłyby się w wojnę z dziesiątkami czy setkami tysięcy na ulicach).  

    "Chociaż znam odpowiedź, tacy ludzie nie sprzedadzą się za garść srebrników i obietnicę awansu."

    A przynajmniej nie takiej prymitywnej bolszewickiej bandzie, nawet jeśli święci nie są.

  • AlexAthame

    Polska to nie tylko państwo policyjne. Ludzie, ktorzy stracili sumienie nie są ludźmi. Ja ich nazywam demonami. To takie same stworzenia, jak kapo w obozach. Sądzą, że coś osiągną zaprzedajac się za marne grosze i odrobinę władzy większym demonom. Demon Duda nie tylko liże d.. Żydom ale zacieśnia stosunki z najbardziej okrutnym reżimem świata, gdzie jedzą gotowane żywcem zwierzęta i ludzi.Trzeba mieć oczy w d.. i brak rozumu, by wybrać takiego kogoś na prezydenta. Nadchodzi ciemność.

  • MrHyde

    Iwan miał syna.
    A syn miał Dymitr na imię
    i trzy życia,
    ale tylko jedną żonę, Marynę.
    Takie to smutne czasy przyszły po oprycznikach.

  • merlin

    @MrHyde Niestety! Nasz J. Groźny ma tylko zwierzątko. ;)Gdyby miał kobietę może byłoby inaczej?
    Podobno! w co nie wierzę, niewiasty łagodzą obyczaje. :lol2: