Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Co jest złe?

Co jest złe?

Co do tytułu, wy mieszkańcy dawnego imperium zwanego Lechistanem, wiecie. Putin. Błąd. Ten felieton nie będzie o W.W. Putinie. Ja rozumiem, że Lol 24 to portal erotyczny. Napisał mi to jeden z lolków. Ani wróg, ani przyjaciel. Nie ujawnię nicka. Byłem w lekkim szoku, kiedy to przeczytałem, ale chyba tak jest. Czy erotyzm jest zły? Nie tak bardzo. Ten felieton nie będzie o erotyzmie, nawet nie będzie o pornalach klasy B i C, jakie obecnie przeważają na Lol - u 24.
Szczepionki przeciw covid 19. Oczywiście, że to nie szczepionki i są złe, ale ten felieton nie będzie o szczepionkach. LGBTQ +. Czy jest złe? Oczywiście, ale ten felieton nie będzie o tym. PiS, USA, Black Rock, Vangard i Światowe Forum Ekonomiczne i jego przewodniczący, czy jest złe? Oczywiście. Rachunek do bramy? Pinokio, Długopis? Mógłbym wymieniać długo. Na końcu byłoby o makijażu. Chcę napisać, co jest najgorsze. Nie martwi mnie tak bardzo, że wam się nie podoba, co piszę. W zasadzie pani MEM jest moim głównym przeciwnikiem i uważa, że rozsiewam teorie spiskowe. Mój boss uważa, że nie powinienem pisać felietonów. Uważa, że kto chce szukać, sam znajdzie i uzna co jest to dla niego prawdziwe, a co nie. W wielu wypadkach zgadzam się z moim bossem, ale nie we wszystkich. I o to jest wojna. Przy tym konflikt na Ukrainie to pikuś.  
Oczywiście już pisałem, co jest złe i oczywiście wy uważacie, że jestem idiotą. Szkodliwym idiotą. Nie znalazł się jeden lolek, który napisał, że zgadza się z tym co piszę, dlatego nie wiem, czy nikt się ze mną nie zgadza, nie chce mu się o tym pisać, czy też zgadza się ze mną, ale boi się narazić innym. Nie wiem. Ten felieton nie będzie o Bogu, przynajmniej bezpośrednio. Oczywiście jako wierząca osoba uważam, że odrzucenie Boga jest największą głupotą, ale tytuł jest: Co jest złe? Dobrze, uważam, że największym złem jest odrzucenie supremacji Boga, ale chciałem napisać o czymś bardziej realnym. Dla mnie Bóg jest najbardziej realny, ale zdaję sobie sprawę, że mała ilość osób, które czytają, co piszę, a jest ich zwykle około setki, jadło to jabłko, które ja jadłem i być może, lub na pewno, Bóg nie jest dla nich realny. Otóż już dochodzę do sedna. Jak już wspomniałem, nie jest to nowe, co teraz przedstawię, a pisałem o tym wiele razy.
Co uważam za największe zło? Chodzi mi o opryski nieba, które są stosowane od 1998 roku, o ile mi wiadomo. Potocznie zwane: Chemtrail. Jest to tak złe jak ponad 9000 testów bomb atomowych przeprowadzonych od 1945. Moim zdaniem chemtrail jest to nawet gorsze. Teraz skupię się na chemtrail. Ani słowa o tym w mediach. Mądrzy ludzie, kiedy im się o tym powie, twierdzą, że są to smugi kondensacyjne z odrzutowców. Smugi kondensacyjne powstają kiedy gorące gazy z silnika odrzutowego stykają się z zimnym powietrzem i są widoczne około 30 sekund. Chemtrail nie znika po tym czasie i przy odpowiedniej wilgotności powietrza powoduje, że niebo staje się szare, a Słońce niewidoczne. Ponieważ media milczą na temat chemtrail pokrótce napiszę czemu są stosowane. Rozumiem młodych ludzi, którzy nie widzieli, co pozostawia po sobie zwykły odrzutowiec. Ja widziałem. Widziałem zwykłe chmury i widzę dziennie te nienaturalne. Pod płaszczykiem kłamstwa, zwanego globalnym ociepleniem, zaczęto pracować nad tym co zrobić, by ochłodzić planetę. Czy jest to planeta, wielka niebieska kulka kręcąca się z prędkością linniową, ponad tysiąc kilometrów na godzinę w okolicy równika, nie jestem o tym całkiem przekonany. Nie twierdzę, że Ziemia jest płaska. Twierdze, że nie jest kulką. Twierdzę, że nic nie lata w kosmosie, co rzekomo człowiek tam wystrzelił. Satelity, rakiety, stacje orbitalne. Twierdzę, że nie ma żadnych istot pozaziemskich, materialnych. Napisałem to, żeby każdy wiedział, czy dalej czytać. Szanuję czas każdego. Słońce jak wam powiedziano to gorąca kula o temperaturze powierzchni 5000 stopni C i o atmosferze, której temperatura sięga milionów stopni. Według naukowców Słońce ma średnicę 696340 km. Księżyc to kula o średnicy 1737 km. Kiedy patrzymy na niebo i widzimy na nim Księżyc, ma on mniej więcej taką samą wielkość jak Słońce. Oczywiście większość z was powie, że to z powodu odpowiedniej odległości. Ogromne Słońce daleko, mały Księżyc blisko. Czy to prawda? Piszę tylko o tym co można samemu stwierdzić. Oczywiście zgodnie z tym twierdzeniem należy przypuszczać, że Słońce krąży wkoło Ziemi, bo tak widzimy.  Uzupełnienie i uwaga. Nikogo nie namawiam, by wierzył, w co ja wierzę. Nie napiszę jednak, że macie prawo wierzyć, w co chcecie. To stwierdzenie: ,,macie prawo" to temat na osobny felieton. Podobnie ze słowem absolut. Nigdy nie używam tego słowa, ponieważ zarówno zwrot, mieć prawo, jak i słowo absolut, łączy się z Bogiem. Dla mnie. W moich opowiadaniach czasem wstawiam te słowa w usta moich bohaterów. Nie zawsze są oni wierzący i czasem robią coś, co ja uważam za złe, a przedstawiam ich jako dobrych. 
Co można jeszcze zaobserwować samemu? Raczej co można zmierzyć. Jedno mierzyłem, drugie nie. Ktoś może to zrobił i ma dowód, że to prawda co napiszę, lub zmierzył i wie, że się mylę? Piszę, co wiem, ale częściej powielam, co inni napisali. Czasem niestety podaję informacje fałszywe, jak choćby o temperaturze topnienia aluminium. Pamiętam. Nie staram się jednak nigdy celowo pisać kłamstw.  
Otóż wszyscy wiedzą, że temperatura w świetle Słońca jest wyższa niż w cieniu. Różnica wynosi czasem więcej niż 20 stopni C. Otóż podobno ze światem Księżyca jest odwrotnie. Podczas pełni temperatura jest około 2 stopnie wyższa niż w cieniu, niż kiedy tarcza Księżyca oświtla termometr. Mówię o mierzeniu temperatury na Ziemi, w nocy.  
Wracając, do chemtrail, po jakimś czasie tworzą się chmury. Chmury są podłużne, czasem mają dziwną poświatę. Po wielogodzinnym zapylaniu niebo staje się szare lub białe. Jak stwierdzono, oczywiście wchodzimy w sferę teorii spiskowych, bo ani TV Republika, ani Super Expres o tym nie wspomina, skład opadów po opryskach to aluminium, metale ciężkie, nanocząstki, bakterie, wirusy i czasem krwinki, ludzie i zwierzęce. Ilość zawartych metali jest tysiące razy większa niż w czystym powietrzu. Wspomnę, że opryski dotyczą głównie terenów zamieszkałych. W moim rejonie są dzienne, a już 150 km dalej, nad Coquihalla prawie nie występują. Co robią opryski? Odbijają promienie Słońca i powodują, że teren nie jest nasłoneczniony. Otóż wiadomo, oczywiście dla tych, co chcą to wiedzieć, że Słońce to jedno z najbardziej istotnych źródeł życia. Nie chcę pisać, że jest to źródło życia, jak można by sądzić, bo źródłem życia jest Bóg. Oczywiście w tym momencie niewierzący już zgrzytają zębami. Pewnie zgrzytali już wcześniej, czytając, co napisałem wyżej i wcześniej. Większość poprzednich felietonów usunąłem, więc nie macie dowodów. Wspomnę tylko, że komentarze pani Marty znacznie przekraczały długość samych felietonów. Teraz postanowiłem nie usuwać felietonów. Wracając do tematu, sami jednak przyznajcie, kiedy się czujecie lepiej, podczas słonecznej pogody czy podczas chmurnej? Niektóry lekarze twierdzą, że światło Słońca powoduje, że skóra lub to, co pod skórą, wytwarza w organizmach żywych witaminę D. Nie chcę iść dalej i pisać na temat UV, okularów z ochroną UV, kremów przeciw UV, dziurze ozonowej itd. Pytam tylko was o samopoczucie podczas słonecznej i chmurnej pogody.  
Od wielu lat wszystko, co przechodzi przez nasze ciała, jest więcej lub niej nienaturalne. Płyny, głównie woda, jedzenie i powietrze. Jak wiadomo, bez powietrza można średnio wytrzymać 3 minuty, bez wody tydzień, bez jedzenia miesiąc. Oczywiście są ekstremalne przypadki. Nie chcę o nich wspominać, można poszperać. Podczas tzw. pandemi, a faktycznie plandemi, ci, którzy oglądali TV, słyszeli dziennie o zgonach na najstraszniejszą zmorę wszech czasów. Ile było tego dziennie w Polsce? Polska i Kanada, gdzie mieszkam od 36 lat, ma mniej więcej tyle samo mieszkańców. Otóż czy wiecie, ile ludzi umiera dziennie z powodu wszystkich powodów, na świecie. 152 tysiące. Ile umiera dziennie w Polsce czy Kandzie? Około 1200 dziennie. W tym 300 na raka, 320 na choroby związane z sercem. Teraz pomyślcie o efekcie psychologicznym, jaki by osiągnięto gdyby we wszystkich mediach, 24 na dobę, 7 razy w tygodniu, wam mówiono, że dzisiaj zmarło 300 osób na raka. I tak każdego dnia, przez cały dzień, przez cały tydzień, cały miesiąc, cały rok? Wracając do chemtrail, czy wiecie ile kilogramów dziennie, przechodzi przez wasz ustrój płynów, jedzenia i powietrze? Pewnie nie wiecie, proszę sprawdzić. Dla ułatwienia napiszę, że waga, nie objętość, powietrza jest kilka razy większa niż płynów i jedzenia razem. Dlatego czystość powietrza ma wielkie znaczenie dla zdrowia. Ponieważ nie umieramy od razu, oddychając obecnie zatrutym powietrzem, większość na to nie zwraca uwagi.
Jest dużo rzeczy, które są haniebne. Hańbą jest pieczenie bułek w kształcie penisa i waginy i dawanie tego za darmo dzieciom. Hańbą są słowa prezydenta Dudy, że najważniejsze dla niego jest dobro Izraela. Hańbą jest legalizacja aborcji, gdzie średnio w USA jest zabijanych 800 tysięcy ludzi rocznie. Hańbą jest legalizacja związków homoseksualnych i zachęcanie dzieci do zmiany płci. Jednak największa hańba jest to, że dzień po dniu niebo świata jest zapylane truciznami i nikt o tym nie mówi. W Słowie Bożym Stwórca mówi, że wyniszczy tych, co niszczą Ziemię. Do końca wieku XIX nikt nie niszczył Ziemi. Obecnie demony niszczą Ziemię każdego dnia, na wiele sposobów. Dla zainteresowanych i nowych podam, że używam słowa demon, potocznie. Demon jest konkretnie zdefiniowaną istotą zarówno w Bibli jak i Świętych Księgach hinduskich, jednak obie definicje są różne, ponieważ generalnie Księgi Hinduskie i Biblia podają inną prawdę. Z tego powodu wynika, że albo obie kłamią, albo jedna z nich podaje prawdę. Z powodu kwestii religijnych jest tysiące problemów na Ziemi. W moim potocznym nazewnictwie demon to osoba, która łamie świadomie prawa Boże. Łamie, zmienia i często uprawomocnia. Dobrym przypadkiem jest Justin Trudeau i jego ojciec Pierre Trudeau. Justin jest demonem za uprawomocnienie trans gender, Pierre za uprawomocnienie związków jednopłciowych. Nawiasem mówiąc, niektórzy twierdzą, że faktycznym ojcem obecnego premiera Kanady był Fidel Castro.  
Według definicji biblijnej demon to duch nieczysty. Istota inna niż upadły anioł. Dla zainteresowanych podam dokładny opis, czym jest demon a czym upadły anioł. Jeszcze tylko wspomnę o niebie. Biblia, to co widzimy, nazywa pierwszym niebem. Drugie niebo jest to tak zwany kosmos i zamieszkują go demony i upadłe anioły, niedobitki tych, którzy z jakiś bliżej nieopisanych powodów, nie zostały zamknięte w Wielkiej Otchłani. W trzecim niebie mieszka Bóg. Pomiędzy niebami jest woda. Na koniec żart. Otóż Jezus mówił, że ludzie mają uszy, ale nie słuchają i mają oczy, ale nie widzą. Wobec tego uczniowie zapytali mistrza, czemu stworzył ludzi z uszami. Jezus im odpowiedział. W XXI wieku będzie pandemia. Uczniowie zapytali Jezusa, czy wówczas ludzie zaczną Go słuchać. Nauczyciel im odpowiedział: Nie, ale będą mogli gdzie zawiesić maseczki. I na tym prawie zakończę. Byłoby miło gdyby ktoś poza panią MEM oraz innymi przeciwnikami Boga, zwolennikami szczepionek, wierzącymi, że Ziemia nie jest płaska, coś napisał odnośnie mojego felietonu. Oczywiście chciałbym, żebyście się ustosunkowali do tego co napisałem, a nie do mnie. Co do mnie sam wam napiszę. Dla tych, co nie czytali o mnie. Jestem, jednak nie jestem, który Jest. Jestem dekarzem, czyli naprawiam i instaluje dachy. Ciężka robota. Poprzednio byłem cukiernikiem, a skończyłem technikum energetyczne ze specjalnością wysokich napięć. W wieku młodzieńczym byłem fanem nauki, z wyszczególnieniem fizyki, astronomii i astrofizyki. Czytałem o białych dziurach w czasie gdy większość nie słyszała o czarnych. Pytanie dla was. Wiecie, jaki kolor ma elektron? Czytam około stu stron na godzinę. Mam bardzo dobrą pamięć, nie pamiętam jednak, co mi żona mówiła minutę temu i wówczas jest wojna, a przy niej ta na Ukrainie, to pikuś. Mam bardzo wysokie IQ. Tak wykazał test. Sam sądzę, że jestem inteligentny, nieco powyżej przeciętnej. Jestem zwolennikiem związków mężczyzna-kobieta, dokładniej jedna kobieta, jeden mężczyzna, pod warunkiem że nie są to osoby spokrewnione. Jestem przeciwnikiem aborcji, makijażu, tatuaży, przebijania ciał, malowaniu paznokci, farbowaniu włosów. Zmiany płci i transplantacji organów. Dopuszczam transplantację krwi. Jestem wrogiem PiS i KK. Nie trawię premiera Kanady. Jestem przeciwnikiem noszenia przez mężczyzn krótkich spodenek. Jak już wspomniałem, nie mam pewności czy Ziemia jest kulką. Nie wierzę w materialne istoty pozaziemskie. Lubię maliny i truskawki. Nigdy nie kupię Ferrari. Mój ulubiony kolor to błękit. Lubię kolorowe skarpetki. Uważam, że zarówno Mohamed jak i John Smith mieli objawienie od Syna Jutrzenki. Nie wierzę w przypadki. Bardzo lubię koty, w tym i czarne. Zabijam komary i czasem osy. Jestem wegetarianinem. Robię najlepsze makowce na świecie. (Opinia mojego szefa) Noszę pierścionek z kamieniem o kolorze rubinu. Mam kilka naszyjników: z ametystem, błękitnym topazem, periodytem. Z tego powodu szef podejrzewa, że jestem dobrze maskującym się homoseksualistą. Nie jestem. Nie mam portretu Putina nad łóżkiem. To chyba już naprawdę wszystko. Dla zainteresowanych, nie wrogów, odpowiem na pytania. Nie odpiszę na krytyczne uwagi pani Marty. Wiem, co mi napiszę, bo zawsze to robi, więc nie ma sensu odpisywać, a nawet czytać. Szkoda czasu jej pisać, a mi odpisywać. Domyślam się, że ten felieton dostanę cztery łapy w dół, chyba że okażecie się szczodrzy i dacie więcej. Zwykle miałem trzy, wyjątek to najlepszy felieton, który napisałem ,, Zanim wejdziesz we mnie, za nim wejdę w ciebie”, gdzie dostałem chyba siedem. W dół rzecz jasna. Spodziewam się jednej łapy w górę, bo chyba mam wielbiciela lub wielbicielkę. Uwielbiam konwalie. Gdyby ktoś chciał przesłać, podam adres. 

AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii felieton i obyczajowe, użył 2537 słów i 14727 znaków, zaktualizował 18 lip o 3:39.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • MrHyde

    "Putin", "o "WW. Putinie":  
    Drugie - Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno.

    bTW. WW to skrót od World War, wiesz?

  • MEM

    @MrHyde ""Putin", "o "WW. Putinie":
    Drugie - Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremno."  

    :rotfl:

  • MEM

    Bla, bla, bla... plandemia, bla, bla, bla... spisek, bla, bla, bla... chemitrails, bla, bla, bla... Ziemia jest plaska, dopóki mi Olgino nie powie, że jest wklęsła/wypukła/okrągła/kwadratowa/itd., bla, bla, bla... demony, bla, bla, bla... Słońce się kręci wokół Ziemi, bla, bla, bla... mam +50 stopni za oknem w północnej części Ameryki Północnej, czy gdzieś tam w ziemiance na Syberii, skąd mi każą nadawać, ale ocieplenia ni ma... I tak w kółko te bzdety do wyrzygania, bez względu na to, ile razy musiałem podkulać ogon i szybciutko usuwać kompromitujące mnie teksty, bo na moment wtedy docierało nawet do mnie, że to kretynizmy...

    Tak się zachowywać może albo klientela dla psychiatrów, w zasadzie nadająca się do izolacji, albo ktoś, kto działa na zasadzie: "każą, to bredzę".  

    A odpowiadając na pytanie z tytułu tych wypocin ("Co jest złe?" ). Złe jest to, że te idiotyzmy ludziom próbujesz wciskać, bo mają one tragiczne konsekwencje, i złe jest to, że w ogóle gdziekolwiek jest przyzwolenie na to, by one się pojawiały. Admini portalu chyba powinni się zastanowić nad tym, czy ban na takie rzeczy, jak w tym... "felietonie" (i ewentualnie na popełniających recydywę), nie miałby czasem sensu.

    PS.  

    "W wielu wypadkach zgadzam się z moim bossem, ale nie we wszystkich."

    Znaczy się: jeziorko ognia jak w banku... :p

    Nie ma wiary "na pół gwizdka". Nie da się tak. Chyba, że "boss" jest skończonym idiotą. Tak więc, jeśli nie jest, to możesz sobie darować tę całą resztę swoich starań pt. "robię tak, bo mi boss każe" – i tak masz przesrane. :D Może nawet bardziej niż przeciętna na tym padole, skoro przez głoszenie tych bzdur świadomie przykładasz rękę do takiego zła, jakie one czynią (aż by się chciało, żeby ten Sąd Ostateczny jednak miał miejsce...).

  • Rayonvert

    @MEM Żałosny komentarz kowidianki !  
    Już niedługo będzie Ci żal że taka byłaś nieświadoma, oby nie było za późno jak świat który znasz zacznie się rozpadać na twoich oczach...
    tacy jak ty się nie obudzą i nic ci admin nie pomoże.  
    " Love your prison" ...Sama siebie stawiasz po przegranej stronie.

  • MEM

    @Rayonvert "Żałosny komentarz kowidianki !  
    Już niedługo będzie Ci żal że taka byłaś nieświadoma, oby nie było za późno jak świat który znasz zacznie się rozpadać na twoich oczach...
    tacy jak ty się nie obudzą i nic ci admin nie pomoże.  
    " Love your prison" ...Sama siebie stawiasz po przegranej stronie."

    :rotfl: I czym mnie jeszcze postraszysz? Ogniem piekielnym? Piorunami z niebios? Zdalnym sterowaniem via urojone chipy wszczepione przy szczepieniu? A może jakimś stosem, czy jakimiś innymi kacapskimi listami proskrypcyjnymi? :crazy:  

    PS. Pierwszy z brzegu przykład na to, że obaj majaczycie. Jedź do pierwszego z brzegu rolnika, właściwie w dowolny region kraju, i mu powiedz, że ocieplenie klimatu to ściema, a on jest [tu dowolny epitet w tym czy innym stylu podobnym do tych z Twojego komentarza]. Tylko zabezpiecz sobie najpierw dobrą drogę odwrotu i wygodne buty, w których będziesz w stanie szybko spierdalać. W takim Lubuskiem, dla przykładu, straty rolników sięgają 80-90% tego, co mieli zebrać z pól (BTW, a jakie piękne będą ceny żarcia w sklepach....  – ale cóż..., najwyżej wkurzonym ludziom w kolejce też będziesz mógł błysnąć tymi mądrościami, to zaliczysz albo dwie ucieczki, albo dwa "wpierdole"; licząc wizytę na wspomnianej wsi). Na pewno nie są w nastroju do żartów i mają przy tym gdzieś, że psychiczni powinni być ulgowo traktowani, bo są granice wszystkiego, nawet tolerowania debilizmu.

    O całej reszcie tych alexowych bredni już nawet nie mówiąc, bo zwyczajnie szkoda na to strzępić klawiatury. Żeby – też tak dla przykładu – w dobie lotów w kosmos, misji w rodzaju teleskopu Hubble'a czy Webba takie kretynizmy pierdzielić, jakie on majaczy na temat, w zależności od tego, co mu Olgino podyktowało w tym tygodniu, płaskiej/wklęsłej/wypukłej/kwadratowej Ziemi z gwiazdą ją obiegającą, i temu – w Twoim przypadku – przyklaskiwać, to trzeba być wybitnie ciekawym przypadkiem klinicznym.

  • MEM

    @Anon "Najśmieszniejsze jest to, że autor tego czegoś zesrał się z powodu czyjegoś wyglądu. Co za boomer xDDD. "

    Akurat tu go wezmę trochę pod obronę: nie "zesrał się", tylko taki ma widocznie gust, że mu się to akurat nie podoba. Wolno mu.

    I w sumie ma w tym w sporej mierze rację. Choć nie z powodów "religijnych", a po prostu dlatego, że przypadku części rzeczy, jakie wymienił, to dość często one ludzi oszpecają. Ale to też tylko moja opinia, czy jakiś tam gust. Natomiast, jak dla mnie, to każdy sobie może robić w tej kwestii, co zechce, i nie ma obowiązku mieć tego samego gustu co inni – jego ciało, jego problem.

    "A może ten "felieton" to taki słaby bait i autor tego czegoś nas trolluje :lol2:"

    Nie. On, niestety, tak ma naprawdę.  
    Szkoda w sumie.

  • MEM

    @Anon "Czyli według Ciebie kobieta, która ma na sobie makijaż, ma farbowane włosy i pomalowane paznokcie oraz posiada tatuaże jest brzydka i szpetna?"  

    W przypadku makijażu, paznokci i włosów, to nie. :) Pod warunkiem jednak, że jest to stosowane z jakimś smakiem, bo w innych przypadkach to, owszem, szpeci. No jest różnica np. w dobranym i stonowanym make-upie, a makijażu nadającym wygląd jaki ma taki stereotypowy klaun z cyrku. ;) A niby można używać jednego i drugiego, no bo przecież nikt nie zabroni. Tak samo, na przykład, lepiej pasują włosy w bardziej naturalnych dla człowieka kolorach, niż w tych nienaturalnych, takich jak np. czerwone, jakie ma Wiśniewski. Ba, nawet i te naturalne/zbliżone do naturalnych kolory mogą konkretnej osobie (bez względu na płeć) bardziej lub mniej pasować z uwagi na całą resztę typu jej urody.

    A tatuaże – jak dla mnie; to też tylko własny gust – szpecą na pewno. To znaczy, sam rysunek, jako taki, zrobiony na innym "nośniku" niż skóra (na kartce papieru/ścianie/płótnie/itd.) może wyglądać ładnie (a do tego nie zawsze ludzie sobie coś estetycznego wybierają, niektórzy wolą wyglądać dosłownie jak szkolny brudnopis), ale już nie na skórze. Nie wspominając o tym, bo to inny temat, że szkodzi to zdrowiu.

    "Dla mnie jesteś boomerem."

    Klasyka, Młody Padawanie, się nie starzeje. ;)

    A teraz babcia idzie sobie poczytać. Papierową książkę, bo e-booków też nie lubi. ;)

  • MEM

    @Anon "Lol. Ten tekst w 2022 roku brzmi wręcz boomersko. Normalnie boomer alert. "

    Nawet jeśli, to co z tego?

    "Ludzie robią sobie tego typu rzeczy, no bo inni ludzie po prostu lubią tatuaże. "

    A niech sobie lubią, co mi do tego. :) Dalej to jednak nie zmienia mojego ich odbioru.

    "Ja sam nie mam na sobie tatuaży i nie chcę ich mieć, no ale ja nie wylatuję z tekstami typu: tatuaże są szpetne i ohydne."

    A to nie wolno już mieć własnej opinii i gustu? A niby czemu? Czy ja komuś czegoś zabraniam (np. Tobie posiadania innego zdania na ten temat)?

    A dzisiejszą chorą "poprawność polityczną", która zabrania wyrażania własnego zdania na jakiś temat, bo nie jest zgodne ono z obecną modą, albo bo ktoś tam się może raczyć obrazić za tzw. konstruktywną krytykę, mam gdzieś.  

    "Ja w opór szanuję tatuaże oraz ludzi z tatuażami."

    A co ma poczucie własnego gustu (albo choćby stwierdzenie, że tatuaże są szkodliwe dla zdrowia), do "szanowania ludzi"? Przecież ja nie nawołuję, żeby ich palić na stosach. ;)

    "Brzmisz jak człowiek z dawnej i minionej epoki. Mam rację, że jesteś boomerem, tak samo jak autor tego powyższego "felietonu"."

    Możliwe. I w sumie... dobrze mi z tym. A poza tym jestem od dawna "za duża" na to, żeby uważać, że uleganie jakiejkolwiek modzie (w tym i takiej, która mówi, że należy wyrażać tylko takie opinie, które dla jakiejś części społeczeństwa "nie brzmią boomersko" ), tylko po to, żeby ktoś tam coś tam o mnie nie powiedział (w stylu np. boomer), jest dobre i że tak należy, bo tak jest "nowocześnie" i zgodnie z epoką.

    A tak BTW o tatuażach:
    zdrowie. pap. pl/srodowisko/tatuaze-czy-moga-szkodzic-zdrowiu

    Pominąwszy wątki zdrowotne, ciekawe jest też to, że połowa osób, które się na to zdecydowały –  a ta moda zatacza coraz szersze kręgi – zrobiła to "ponieważ chce zwrócić na siebie uwagę" i "kieruje się modą". A najśmieszniejsze jest to, że chcą w ten sposób "podkreślić własną indywidualność". Czemu najśmieszniejsze? Bo myśląc, że są tacy oryginalni, tak naprawdę bezmyślnie jak stado baranów po prostu naśladują się nawzajem i w efekcie guzik im wychodzi z tego podkreślenia indywidualności. A najciekawszy będzie w takich przypadkach moment, w którym, naturalną koleją rzeczy, moda się zmieni. I co wtedy? Bezmyślnie w owczym pędzie podążający za modą właściciel wizerunku pantery (czy tygrysa) na plecach, każe ją zastrzelić, żeby nie robić za boomera? :D ;)

  • MEM

    @Anon "Lol. W tym momencie brzmisz jak hejter. Ogarnij się "

    Wyrażenie opinii negatywnej nie jest hejterstwem. :p

    Słowa "hejt" "hejterstwo" itp. są w ostatnich latach mocno nadużywane i służą tym, którzy ich nadużywają, za takie słowa-wytrychy. Brakuje argumentacji, to się rzuca takie słówko (tak samo, jak politycy złapani na przekrętach czy na innym karygodnym zachowaniu, jak np. jazda po pijanemu, zaraz wrzeszczą, że to "polityczna nagonka" albo coś w tym stylu, byle tylko odwrócić uwagę od sedna sprawy) i rzucający je myśli, że sprawa załatwiona. A załatwiona w żaden sposób nie jest. Za to potwierdza tylko "stan umysłu" i brak argumentacji kogoś, kto takimi słowami, w rozpaczliwej, wygodnej i bezmyślnej samoobronie, rzuca.

    Hejtem to jest bezpodstawny atak na kogoś, a nie np. mające solidne uzasadnienie stwierdzenie, że ktoś głupio postępuje. I dobrze jest to rozróżniać, zamiast tworzyć, przy pomocy bezpodstawnych zarzutów o "hejt" i "antyhejterskich" nagonek, jakieś przysłowiowe święte krowy przeświadczone o tym, że wszystko bezkarnie wolno, bo w razie czego można się zasłonić takim słówkiem-wytrychem i nadal pławić się w samozadowoleniu przy popełnianiu głupot, nie patrząc na to, ile szkód te głupoty wyczyniają i że ktoś za nie płaci.

    "W tym momencie porównałaś ludzi, którzy lubią modę i modne rzeczy do stada głupich baranów. Ja pierdolę."  

    Bo tak jest. Jeśli ktoś robi coś (a już zwłaszcza coś tak skrajnie głupiego, że szkodzącego lub zagrażającego swojemu, lub cudzemu, życiu albo zdrowiu) tylko dlatego, że akurat taka moda nastała, to JEST DEBILEM kierującym się w życiu typowym owczym pędem. Do kogo pretensje, za stwierdzenie faktu? Czy to jak komuś kazałam, czy co...

    Chcesz przykładu z życia wziętego (i to nawet, tak się składa, że tatuaży dotyczącego)? Parę lat temu jednej idiotce, która, jak to często dziś bywa, właściwie niczego sobą nie reprezentowała, zachciało się być "modną i sławną" i wpadła na pomysł, by zrealizować to – wzorem jakiegoś innego debila, który coś takiego zrobił wcześniej, a że jest jakimś tam grajkiem, czy czymś podobnym, to go czasem pokazali w TV – za pomocą wytatuowania sobie gałek ocznych (jak Ci się będzie chciało, to sobie znajdziesz sprawę w internecie; ba, nawet tak samo uzasadniała tę skrajną już głupotę, jak Ty tutaj to robiłeś :p). Straciła przez to wzrok. I co mi powiesz? Że to nie jest debilizm? To skoro nie jest, to może zamienisz się z nią miejscami, albo może pójdziesz w jej ślady i zrobisz to samo co ona? Go ahead... Dawaj..., leć do pierwszego z brzegu "salonu tatuażu" i sobie coś takiego zrób. :p Przeca to "takie modnie" i nie lzia wytknąć głupotę, bo się jest wtedy "boomerem, który hejt rozsiewa" (czy coś w tym stylu).

    "NIE chcę mi się już z tobą pisać, no bo pisanie z tobą NIE ma już żadnego sensu."  

    A czy ja Ci kazałam? :) Ja się obejdę bez łaski, wieszać się z tego powodu nie będę.  

    "Po co mam z tobą dyskutować o tatuażach skoro ty tak i tak nienawidzisz tatuaży i szydzisz z tego typu rzeczy."  

    Nie twierdziłam, że nienawidzę tatuaży i nie szydziłam też z tych, którzy sobie tę krzywdę robią. Twierdziłam, że to głupota, idiotyzm itd., oraz że moim zdaniem szpeci. To nie była więc jakaś nienawiść/szyderstwo, tylko wyrażenie opinii i to dobrze faktami (przynajmniej w wypadku uszczerbku na zdrowiu) uzasadnionej. To w czym problem? Czy ja Ci zabraniam np. wielbienia tatuaży? Jak dla mnie, możesz się wypełnić tuszem nawet i od środka i to lepiej niż butelka tuszu.  :D Ale zdania na ten temat nie zmienię. Ogarniasz różnicę, między jednym a drugim, czy system się zawiesił?

    "Tylko boomerstwo w 2022 roku ma problem do czyjegoś wyglądu i do tatuaży. Ja jestem "tęczowym" lewakiem i nie mam problemu do wyglądu zewnętrznego innych ludzi."  

    Ale przecież ja nie mam problemu z cudzym wyglądem, bo co mnie on obchodzi (czyli wciskasz mi na chama po raz któryś to, czego nie powiedziałam, i jeszcze po tym, na bezczelnego, uważasz się za takiego tak bardzo w porządku). Nie latam z widłami i pochodnią, nawołując do jakiegoś polowania na czarownice. Mówię tylko, że: 1. mi osobiście się to nie podoba, 2. ma efekty uboczne, jeśli chodzi o zdrowie, 3. jest idiotyzmem, jeśli ktoś to robi z powodu tego, że gdzieś tam zapanowała taka moda (a dodatkowo ktoś taki ma jakieś wyparte i nieuświadomione problemy natury psychologicznej – może jakieś kompleksy, albo zbyt małą pewność siebie itp. – skoro coś robi tylko z tego powodu, że się boi ostracyzmu ze strony jakiejś grupy lub oskarżeń o np. boomerstwo). To co jest? Prostego tekstu ze zrozumieniem nie potrafisz przeliterować, czy aż tak zabolała przysłowiowa prawda w oczy?

  • MEM

    @Anon  

    Tolerancja (choć, tak na całkowitym marginesie, ona, jak wszystko inne, ma swoje granice) to jedno, a własne poglądy/opinie i wyrażanie ich, tak jak np. tutaj to zrobiłam, to zupełnie co innego. I to też by dobrze było umieć rozróżnić. Zanim się społeczeństwo w tym owczym pędzie źle pojmowanej tolerancji zapędzi w taką skrajność i ślepą uliczkę, w której zacznie prześladować tych, którzy się z tą ich źle rozumianą tolerancją (np. tolerancją dla popełniania różnych głupot) nie zgadzają – nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

    "Ty natomiast zachowujesz się jak boomer i prawak, który lubi naśmiewać się z wyglądu i z gustu innych ludzi."  

    Tak się składa, że mam prawicowe poglądy. :) Ale te prawdziwie prawicowe, a nie te wypaczone, które reprezentuje kościół, PiS, Konfederacja, czy inny taki syf, a które potocznie, niestety, są uważane za prawicowe. Więc w tym, że ktoś mi zarzuci "prawicowość" nie widzę jakiejś obrazy pod moim adresem, ani też nie widzę konieczności ich zmiany, a już zwłaszcza pod wpływem kogoś głupoty plotącego czy robienie ich popierającego.  

    A boomerstwo? :) Nie przeszkadza mi, a wręcz mnie cieszy, skoro alternatywą dla niego ma być bezmyślność i owczy pęd, bo np. moda nakazuje.

    I ponownie: ja się nie naśmiewam z czyjegoś gustu czy wyglądu, tylko wyrażam na ten temat opinię i dodatkowo podpieram ją konkretami. Wolno jeszcze chyba, nie? Czy może ta Twoja tolerancja mi tego zamierza zabraniać?

    "Jesteś tak sama jak autor powyższego felietonu."  

    Nie jestem. :p Nie dałam sobie wody z mózgu zrobić przez teorie spiskowe, pierdoły o demonach, oraz inne religijne i pseudoreligijne bzdety. ;)

    "Jeśli mi odpiszesz to i tak będę mieć w dupie twój komentarz, bo dyskusja z tobą NIE ma już żadnego sensu."  

    A miej sobie... :) Ale tak przy okazji warto zauważyć, że reagujesz: 1. agresją, 2. epitetami, i 3. (chyba z braku kontrargumentacji) w ostateczności nieprzyjmowaniem tego, co ktoś ma Ci do powiedzenia (choć sam zacząłeś rozmowę), jeśli tylko ma poglądy, które są niezgodne z Twoimi, a uważasz się za taaaakiego tolerancyjnego... Ups... Czyżbym jednak miała rację, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu i jesteś tego przykładem? :p

    "Nad resztą tego twojego bełkotu nie chcę mi się dalej rozwodzić, "

    Ach..., nie chce Ci się... :) Czyżby nie znalazła się kontrargumentacja np. na to, co napisałam, i uzasadniłam w oparciu o fakty, na temat szkodliwości tatuaży dla zdrowia, i jedyne co w odpowiedzi Ci zostało i co potrafisz, to mi próbować naubliżać? :p

    Wot, "nowoczesna" tolerancja... Tak BTW. :p

    "no bo dalej płaczesz: nad wyrażaniem swojej własnej opinii, nad poprawnością polityczną (lol xDD. Ach ta zła i lewacka poprawność polityczna xDDDD) i nad wyrażaniem swojego własnego gustu."  

    Nie "płaczę", tylko stwierdzam fakt, że wyraziłam jedynie swoją opinię na ten temat. A może w tej swojej "tolerancyjnej krucjacie" zaprzeczysz temu, że wolno mi mieć własną opinię i gust? :p

    A poprawność polityczna "lewacko" pojmowana faktycznie przynosi więcej szkód niż pożytku. Zaś próby jej przesadnego egzekwowania jako żywo przypominają komunę, z tą różnicą, że ci, którzy ją reprezentują, nie mają jeszcze na tyle władzy, żeby niepoprawnych politycznie znów gdzieś w gułagach zamykać albo masowo mordować po lasach, jak to dawniej bywało za "starych, dobrych" ubeckich/czekistowskich czasów.

    BTW, a najbardziej mnie śmieszy – w przypadku tzw. poprawności politycznej, tak skrzywienie pojmowanej tolerancji, oraz tzw. tęczowości – że np. w Polsce najbardziej za tym wrzeszczą (lewicowe zresztą; czyli te, według których totalitarna przeszłość, z której się wywodzą, jest dobra, tak BTW) partie, które składają się (w starszej części swego składu) z ludzi bezpośrednio odpowiedzialnych za takie "atrakcje" wobec tzw. mniejszości jak np. sławetna akcja "Hiacynt". I że o tym, co jest tolerancyjne, właściwe, dobre, nowoczesne i mądre, mówią takim jak Ty ludzie pokroju – jakże młodziutkiego i nie "boomerskiego", :p – towarzysza Millera, którzy dawniej bez zmrużenia oka, i tylko dla własnego interesu utrzymania władzy i koryta, zrobiliby Ci "ścieżkę zdrowia" w wykonaniu ZOMO, a jedyne, dlaczego dziś Ci tego nie zrobią, jest to, że – przynajmniej póki co – nie mają na tyle władzy (bo mentalność została), by sobie na ten powrót do utęsknionej przeszłości pozwolić. Dalej jest "nowocześnie"? :p

  • Rayonvert

    Pierwszy raz, z czystym sumieniem, daję Ci lajka. I to wielkiego.  
    Serio ! Pozytywne zaskoczenie, mogę się podpisać prawie pod wszystkim co wymieniłeś.
    Bardzo szczery strumień myśli.  

    Tylko spacje, tego brakuje...bo to się bardzo zlewa w jeden blok !

    Poza tym naprawdę dzięki. Pozdro.

  • AlexAthame

    @Rayonvert Dziękuję. Spodziewam się morza hejtu. Moje kalkulacje zawiodły, ale może wszystko się jeszcze zmienić. Od razu Ci mówię, że podpadłeś, bo jedna osoba, ktora mnie krytykuję, krytykuję również tych, ktorzy mnie nie krytykują. Coś jak z Gwiezdnych wrót. Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem i przyjaciel mojego wroga jest moim wrogiem.

  • Rayonvert

    @AlexAthame  Ja już dawno systemowi "podpadłem" to co mi tam jakiś lol24... Powodzenia.