
Próbuję jej zaimponować. Biorę udział w feministycznych inicjatywach, pomagam w schronisku i sprzeciwiam się prawicowym działaczom. Widzę, że taka postawa jej się podoba.
Często rozmawiamy – otwiera się przede mną, a raz nawet się przytuliła. Zauważam, że docenia momenty, gdy trzymam jej torebkę w sklepie albo gdy płacę za nas w restauracjach. Pewnego dnia powiedziała mi nawet, że jestem jej najlepszym przyjacielem.
Ostatnio mieliśmy iść razem na marsz. Przyszedłem do niej wcześniej, gdy akurat się przebierała. Zobaczyłem trochę za dużo i zrobiło mi się głupio, ale jednocześnie czułem, że to może być flirt – jakby chciała, żebym na nią patrzył. Spytałem, czy nie przeszkadza jej to, że chodzi przy mnie w samej bieliźnie. Odparła, że nie ma nic przeciwko. Czułem się jak w niebie. Czy celowo pokazała mi się w takim wydaniu? Poszedłem za nią do pokoju i pomagałem jej wybrać ubranie na wydarzenie. Było super, ona też wyglądała na zadowoloną.
Zmartwiło mnie tylko jedno: wspomniała o pewnym facecie, który również miał pojawić się na marszu. Mówiła o nim z niechęcią – że to wstrętny prawak, osiłek z siłowni bez matury. Uspokoiłem ją i zapewniłem, że będę obok. Wtedy przytuliła się do mnie po raz drugi. Położyłem dłonie na jej nagich plecach. Boże, co to było za uczucie! Dopiero później zacząłem się zastanawiać, czy na pewno pragnęła tego dotyku. Czy ona wyraziła zgodę na ten dotyk.
Przez całą drogę w tramwaju opowiadała mi o tym mężczyźnie, że jest agresywny, dużo pije i robi jej na złość w mediach społecznościowych. Dodała, że bardzo cieszy się z mojej obecności, bo brakuje tak miłych i kochanych facetów jak ja.
Łamiącym się głosem spytałem wtedy, czy po marszu poszłaby ze mną na spacer. Zgodziła się. Byłem wstrząśnięty ze szczęścia.
Marsz przebiegał spokojnie, aż do samego końca, kiedy moja przyjaciółka posprzeczała się z tym draniem. Rzeczywiście tam był , ogromny, łysy, a papierosami i alkoholem śmierdziało od niego na kilometr. Przerażał mnie. Z takimi tekstami o kobietach wydawało mi się niemożliwe, by miał jakiekolwiek szanse u jakiejkolwiek dziewczyny. Na odchodnym rzucił jeszcze do niej, że tatuaże u kobiety to „red flag”.
Po wszystkim kupiłem jej kwiatka i poszliśmy na kawę. Była mocno rozemocjonowana. A co najważniejsze dała mi buziaka! Byłem w siódmym niebie i z wrażenia ledwo rejestrowałem, co do mnie mówi. Ja, zwykły, szary chłopak z rozczochraną czupryną niczym Kudłaty ze ScoobyDoo, dostałem całusa od tak wyjątkowej dziewczyny. Kwiatek też bardzo jej się podobał. Uznałem, że jeszcze dziś wyznam jej co czuję. Powiem co mam w sercu patrząc w jej szare oczy.
Późnym wieczorem poszliśmy do lokalu na drinka. Bar świecił pustkami, w mroku dało się dostrzec jedynie pojedyncze osoby, a z głośników leciała cicha muzyka. Po jednym drinku moja przyszła dziewczyna zachciała iść do toalety. Jak zawsze poszedłem z nią, żeby czuła się bezpiecznie.
Weszliśmy do części z umywalkami. Gdy kierowała się do jednej z kabin, do pomieszczenia wszedł ten sam typ, ten sam pijak, którego tak rzekomo nienawidziła. Przekręcił zamek w głównych drzwiach toalety. Moja przyjaciółka od razu się oburzyła i kazała mu się wynosić, wyrzucając mu, że to damski kibel. On tylko bełkotał pod nosem i wskazując na mnie, rzucił, że przecież ja też tu jestem. Stałem sparaliżowany. Mężczyzna zmierzył mnie wzrokiem, po czym zwrócił się do niej, przepraszając i prosząc o chwilę rozmowy. Ona, krzyżując ręce na piersiach, odparła krótko: - Dobrze, ale szybko.
Zaczął mówić, że jest ładna, że od dawna jest sam i że denerwuje go ten cały feminizm. To wyraźnie zmiękczyło jej nastawienie. Odpowiedziała, że rozumie jego frustrację, ale to nie powód, by być dupkiem. On na to palnął, że dupkiem będzie dopiero wtedy, gdy przyzna, bardzo podobają mu się jej kolczyki w sutkach, które mocno widać pod tą cienką bluzką. Nazwała go chamem i prostakiem. Pijak uśmiechnął się tylko, spojrzał na mnie i zapytał, co ze mną. Drżącym głosem wykrztusiłem, że nic i że ma stąd wychodzić. Wtedy wyciągnął banknot i rzucił, żebym skoczył do baru po wodę, a oni w tym czasie dokończą rozmowę.
Zabrałem pieniądze i wyszedłem z toalety, woląc nie ryzykować konfrontacji, jego pięść była większa niż moje udo. Musiałem chwilę poczekać na barmana, ale w końcu kupiłem butelkę. Gdy wróciłem i zamknąłem za sobą drzwi, na pierwszym planie nie było nikogo. Odstawiłem wodę na umywalkę i zacząłem się rozglądać. To, co zobaczyłem chwilę później, zmroziło mi krew w żyłach.
Przez uchylone drzwi jednej z kabin dostrzegłem jego plecy, a tuż za nimi głowę mojej przyjaciółki. Osiłek miał opuszczone spodnie.
– Co robicie? – spytałem zdezorientowany.
Z wnętrza dobiegły odgłosy mlaskania. Typ odwrócił się lekko i rzucił, żebym zamknął drzwi i nie przeszkadzał. Kiedy stanął bokiem, zobaczyłem wszystko: moja przyjaciółka siedziała na sedesie z bluzą zsuniętą do talii i obiema dłońmi obejmowała jego członka. Boże, dlaczego? Jeszcze powiedziała mi, że chciał zobaczyć te kolczyki w sutkach i jakoś tak wyszło.
Dopytywałem przerażony, czy on robi jej krzywdę.
– Spokojnie – odpowiedziała nieznanym mi dotąd tonem. – Miałam na niego ochotę od dawna.
Poprosiła jeszcze, żebym podniósł z podłogi jej torebkę. Ręce mi drżały. Patrzyłem, jak trzyma ją za włosy i pcha jej głowę na swojego ogromnego penisa. Ślina spływała jej po brodzie i piersiach. Kiedy chwycił ją mocno za sutki, zaprotestowałem:
– Zostaw ją, to ją boli!
Nawet na mnie nie spojrzał. Za to ona wydała z siebie głośny jęk podniecenia, co całkowicie mnie zmieszało. Mój świat się walił. Mówiłem ze łzami w oczach, że przecież nie znosi prawaków, że sama twierdziła, iż taki seks jest uprzedmiotawiający. Wtedy facet nagle chwycił mnie za włosy.
– Przydasz się – rzucił i brutalnie sprowadził mnie na kolana między jej nogi. – Przestań jęczeć i bierz się do roboty.
– Tak, to dobry pomysł. Poliż mnie – dodała ona.
Nie myśląc racjonalnie, zacząłem całować i lizać jej łechtaczkę. Czułem, jak ślina z jej ust kapie na moją głowę, słysząc jednocześnie, jak dławi się jego bydlakiem. Językiem drażniłem jej intymny kolczyk, lekko go ssąc. Gdy na chwilę się odsunąłem, typ docisnął moją głowę z powrotem do jej ciała:
– Wracaj do roboty!
Ona zareagowała na to śmiechem, co upokorzyło mnie do głębi. Ze łzami w oczach robiłem to dalej. Po chwili facet podniósł ją bez trudu i przeniósł do głównej przestrzeni z umywalkami. Posadził ją na blacie, rozstawił jej nogi i wymierzył jej kilka siarczystych klapsów, po których na skórze zostały czerwone ślady.
Podejdź tu – przyciągnęła mnie mocno do siebie i zaczęła namiętnie całować. Wtedy na jej wargach poczułem smak jego członka. Obrzydziło mnie to.
Gdy kazała mi się rozebrać, przez myśl przemknęła mi łudząca nadzieja na trójkąt. Czułem podniecenie, ale wstydziłem się swojego ciała – mój penis wypadał wyjątkowo skromnie przy gabarytach tamtego faceta. Ona nie zwróciła na to uwagi, ale osiłek tylko pokręcił głową z kpiną i wrócił do wpatrywania się w jej piersi, skaczące w rytm kolejnych pchnięć.
Zebrałem się na odwagę i zacząłem dotykać jej biustu. Prawicowiec nie miał w sobie za grosz delikatności – zero pieszczot, czułości czy pocałunków, działał jak czyste zwierzę. Skóra wokół jej piersi była zaczerwieniona i pachniała dymem tytoniowym od jego palców. W pewnym momencie powiedziała:
– Wypnij się dla niego przy umywalce.
Osiłek zaśmiał się, wyciągając z niej członka.
– Co?! Czemu?! – spytałem zaszokowany.
– Myślałam, że ci się spodoba. Wyglądasz mi na geja – odparła chłodno.
– Nie! – odpowiedziałem prawie płacząc. – Przecież chciałem, żebyś była moją dziewczyną!
Facet ryknął śmiechem, ściągnął ją jedną ręką na podłogę i zanim cokolwiek powiedziała, brutalnie wcisnął jej członka do ust, aż się zakrztusiła.
– Patrz i się ucz, jak traktuje się kobiety – rzucił w moją stronę.
– To zdecydowanie nie jest fajne... – spróbowała zaprotestować, ale przycisnął jej twarz i dał jej kolejnego klapsa w tyłek. Usiadł na posadzce, a ona pokornie wróciła do ssania.
Po chwili poprosiła, żebym znów zaczął ją lizać. Uklęknąłem bezsłownie. Była niezwykle mokra, a ja czułem na języku ten sam smak, który przed chwilą miała w ustach. Zrezygnowany zacząłem się masturbować. Spróbowałem wejść w nią od tyłu. Typ zaśmiał się, dając mi aprobatę, ale z emocji nie potrafiłem sprawić, by mój członek zadziałał tak, jak należy.
– Chodź do nas, nie mam na ciebie ochoty – rzuciła obojętnie, co zabiło we mnie resztki nadziei. Dała mi jednak kolejnego całusa.
Usiadłem okrakiem na podłodze. Ona opierała się łokciami o moje uda, a facet zaszedł ją od tyłu i kontynuował sex, raz po raz klepiąc ją po pośladkach. Trwało to w nieskończoność. Co jakiś czas całowałem ją, patrząc, jak obserwuje moje próby samozaspokojenia.
– Połóż się i liż dalej – poleciła.
Zrobiłem to, choć było to trudne. Wyczołgałem się pod nich tak że głowę miałem zaraz pod jej kroczem. Najgorsze były jego jąder uderzające o moją twarz. W pewnym momencie moja przyjaciółka splunęła na mojego penisa – grzecznie jej podziękowałem. Wtedy facet złapał mnie za głowę i na siłę wcisnął mi swojego członka do ust. Oboje się zanieśli śmiechem. To było obrzydliwe i nie mogłem się obronić.
Kiedy wreszcie przestał, wrócił do niej. Widziałem siniaki na jej pośladkach. Lizanie jej doprowadziło mnie w końcu do finału. Po wszystkim czołgałem się po papier, by się wytrzeć.
– Myślałem, że nie znosisz mizoginów... – wykrztusiłem w jej stronę.
– Ten jest inny – odparła z czułością, podczas gdy facet tylko kręcił głową.
– Skoro raz mu zrobiłeś dobrze, to zrobisz drugi raz – rzuciła nagle do mnie.
Uklękła przed nim, a mnie osiłek sprowadził na kolana tuż obok niej. Zaczął brutalnie posuwać moje usta, aż zacząłem się dławić. Ona w tym czasie lizała jego jąder. Gdy jego członek zaczął pulsować, dziewczyna podniosła się i ścisnęła swoje piersi. Patrzyłem, jak finiszuje na jej biust. Jej piersi były całkowicie pokryci nasieniem. Aż nie wierzyłem że tyle może być nasienia.
– Wytrzyj mnie – powiedziała do mnie.
– Nie ma już papieru... – bąknąłem.
– Mam lepszy pomysł – wtrącił facet, chwytając mnie za włosy i przyciągając moją twarz do jej piersi. – Zlizuj.
Zacząłem czyścić jej ciało językiem, podczas gdy ona czule ssała jego opadającego członka. Gdy wydawało mi się, że to koniec, facet klepnął ją w policzek na pożegnanie:
– W weekend jadę z kumplami nad jezioro. Możecie jechać z nami.
Doskonale wiedziałem, jak to się skończy.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
2 komentarze
LosSaperos46
👍👍👍
Madafaka69
Sztuczną inteligencję użyłem do grafiki i poprawy ortografii.