Moja opiekunka cz.1

Moja opiekunka cz.1To było miesiąc temu... Przyjechała. Miałam i mam nadal 17 lat. Nie przypuszczałam, że tak się moje losy po toczą....  
***  
       Mam na imię Maja. Do przyjazdu tej kobiety, uwielbiałam oglądać miejsca intymne mężczyzn. Tego dnia wszystko się zmieniło. Zaczęłam patrzeć, na jakąkolwiek pojawiającą się kobietę, jak na przyszłą kochankę. Każda, która była skromnie ubrana, to w mojej głowie była już naga. Te myśli, stawiały mnie w nie komfortowej sytuacji. Powodowały, że byłam mokra i wtedy szybko wracałam do domu, żeby sobie ulżyć.  
***  
       Był wieczór. Mama z tatą mieli wyjechać, gdzieś z pracy, ale bojąc się o moje bezpieczeństwo wynajęli, jakąś panią, która dokładnie się mną zaopiekowała. Rodzice byli ważnymi ludźmi dla naszego miasta, dlatego tak się o mnie troszczyli. Bali się, że mnie ktoś porwie, zgwałci, albo co gorsza zabije. To była moja jedna z najwspanialszych nocy. Wiedziałam, że to będzie nasza jedyna, hah... nie nasza tylko moja noc, a przynajmniej myślałam, że to jedyna noc, gdzie będę mogła zrobić to, co chcę.  
     Oczywiście świadomie chciałam uciec z tego więzienia, którym był mój, własny dom. Cudownie by było poczuć wolność, jednak po kilku nie udanych próbach, do wiedziałam się że to wyszkolona wojskowa. Nie udało mi się uciec, ale doznałam nowej przygody, jak i nowego doświadczenia.  
***  
       To była późna wiosna. Liście  
drzew zmieniały kolory. Kwitły kwiaty, oraz zbliżał się koniec roku szkolnego. Czekałam na ten moment z utęsknieniem. Siedziałam na swoim łóżku snując plany na wakacje, oraz na jakie studia się wybiorę. Obok było biurko, fotel, a na wprost meblościanka z telewizorem. W oknie odbijało się światło z zewnątrz.  
        Dziwne to było, ponieważ nigdy dotąd od strony mojego pokoju żadne auto na naszą posesję nie wjeżdżało. Podeszłam do okna i zobaczyłam czarne BMW. Zgasło światło i wysiadła szczupła kobieta, o jasnej karnacji z blond włosami. Zupełnie jak ja tylko, że ona miała 30 lat. Wyszłam na przed pokój i usiadłam na schodach. Zapukała i tata jej otworzył.  
       Chyba mnie nie zauważył, bo nawet nic mi nie powiedział. Weszła do środka, uśmiechnęła się i poszli razem do salonu, gdzie siedziała mama na kanapie. Na początku byli cicho, ale po chwili usłyszałam...  
-Akceptuje pani tą pracę? - powiedziała mama "Co? Jaką pracę? Przecież oni nawet o niczym nie rozmawiali" pomyślałam i zeszłam do nich. Popatrzył i na mnie dziwnym wzrokiem i zapytałam.  
-Kim pani jest? -  
-Mam na imię Sylwia. Dziś i przez następne 2 dni będę się tobą opiekować. -odpowiedziała. Przekonana, że będę sama powiedziałam  
-Ale jak to? Przecież jestem prawie dorosła!! Nie mogę sama zostać? -popatrzyłam na mamę, a ona odparła  
-Nie Majusiu! Przecież wiesz, że grozi ci niebezpieczeństwo ze względu na naszą pracę. -  
-Zobaczysz na pewno za pamiętasz te chwile ze mną na długi czas. -dodała Sylwia. Rodzice nieco się zdziwili, ale ruszyli do wyjścia. Byli już spakowani, więc tylko zabrali bagaże, pożegnali się ze mną i odjechali.  
***  
      Godzina spędzona z nią była jak w wojsku. Wszędzie musiał być ład i porządek, bo jak nie to dawała mocnego klapsa i mówiła  
-Sprzątaj, bo będzie mocniej - Owszem mieliśmy gosposie, ale nie wiem, czemu mnie się przyczepiła. Jak już wysprzątałam to poszłam do pokoju. Zobaczyłam na godzinę... okazało się, że była już 22-ga. Szybko poszłam pod prysznic, umyłam się i wróciłam do mojego łóżeczka, ubrana w bieliznę i ciepły szlafrok. Włączyłam TV, po chwili zaczęłam przy sypiać, więc przykryłam się kocem, a następnie kołdrą. Nagle usłyszałam kroki zbliżające się w stronę mojego pokoju. "To Sylwia " pomyślałam, więc zaczęłam udawać, że śpię. Weszła za świeciła światło i usiadła obok mnie.  
       Zaczęłam się wewnątrz siebie bać, jednak nadal udawałam. Ręką delikatnie pogłaskała mój policzek i poczułam się bezpiecznie. Zjechała niżej i zatrzymała rękę na mojej piersi, włożyła ją pod i masowała. Zrelaksowana nadal udawałam, że śpię czekając na rozwój wydarzeń. Nachyliła się i przybliżyła usta do mojego ucha. Szepnęła  
-Doskonale wiem, że nie śpisz, więc możesz otworzyć oczy i patrzeć na przyjemności, jakie ci sprawie. -zaskoczona nieco zrobiłam to co powiedziała i się odsunęłam na bok.  
-Nie musisz się mnie obawiać. Wiem, że wcześniej dałam ci w kość, ale zasłużyłaś na nagrodę, którą chcę ci teraz dać. -odpowiedziała i się uśmiechnęła.  
-Pewnie z dziewczyną jeszcze tego nie robiłaś. A z jakimś chłopakiem? -zapytała. Usiadłam i patrząc jej w oczy odpowiedziałam.  
-Nie, nikt oprócz rodziców nago mnie nie widział. A ja pani nie znam, więc może pani stąd wyjść. -  
-Skarbie nie musisz mnie znać, żeby dać sobie chwilę przyjemności. Chcesz to mogę cię, w bardzo przyjemny i delikatny sposób wprowadzić w świat doznań.  
        Zobaczysz, że przez to co ci pokaże będziesz chciała więcej. Przynieść ci wodę? -  
-Tak poproszę i jak niby pani to zrobi? Przecież pani nie ma tego.... -  
-Kutasa? -zapytała usmiechając się, jednocześnie dokańczając moje zdanie.  
-No o to mi chodziło. -  
-Kochanie mów mi na ty. Przyniosę kilka zabawek i kilka filmów. Zobaczymy, co ci się spodoba. Pamiętaj, że jeśli w ciągu tej nocy mi się od dasz, to przez ten weekend mamy się zabawiać, jak ja chcę i gdzie chcę. Ty możesz wybierać tylko dziś. Zgadzasz się? -przerażona jej wypowiedzią, nie wiedziałam, co powiedzieć, ale po chwili zastanowienia kiwnęłam głową "tak".  
       Zaraz po tym wyszła, ale po 5min wróciła z wielką dziwną torbą i wodą. Podała mi ją, napiłam się i odłożyłam na podłogę. Przyglądałam się tej, jakby ze skóry, czarnej torbie. Na wejściu, gdy zobaczyłam jej strój to o nie miałam z wrażenia. Miała na sobie pończochy, body, ale nie zwykłe tylko takie, jakby z siateczki z wycięciami na sutki i wielki otwór w kroku tak, że było widać jej cudownie ogoloną brzoskwinke. Z podniecenia schowałam twarz w kolanach. Sylwia zamknęła drzwi na klucz i usiadła obok mnie i zaczęła głaskać po głowie.  
-Nie bój się. Jeśli teraz się przełamiesz będąc tu ze mną to potem będzie ci łatwiej. Pewnie się zastanawiasz, co jest w tej torbie, a więc tam jest to wszystko, co ci wcześniej powiedziałam, że przyniosę. Jak chcesz to zostawię, jakąś płytę, z którą zrobisz, to co będziesz chciała. Oraz są tam penisy w rozmiarach od 18cm do 30cm i grubości od 12cm do 20cm. Wpierw obejrzymy film wylosowany przez ciebie, a potem przetestujemy to na tobie, jak chcesz to ty tez możesz po próbować. -popatrzyłam na nią i powiedziałam  
-Będzie bolało? -  
-Postaram się tak, żebyś jak najwięcej przyjemności miała. Moze zrobimy tak... Pomyśl, jakiś kolor i powiedz. -nie wiedząc, o co jej chodzi powiedziałam "niebieski".  
-OOo mój ulubiony. -do powiedziała i wyciągnęła.  
      Nie dowierzałam, w to co zobaczyłam. To był wielki ptak miał 25cm długości i 16cm szerokości.  
-Spokojnie. Wybierz film i daj mi rękę. -powiedziała, a ja jej dałam, to o co prosiła. Inaczej mówiąc, byłam uległa. Wykonywałam wszystkie polecenia, bo nie chciałam mieć kary. Usiadła w rozkroku i położyła moją rękę na jej pusi. Była gładka, ale tak mokra, że chętnie poznałam mojego palce z jej środeczkiem. Nie trwało to długo, bo się przestraszyłam jej jęków. Myślałam, że ją to boli....  
-Co się stało słoneczko? Przecież możesz tam wkładać, dla mnie jest to przyjemne. A właśnie wybierz film. -mówiła głaszcząc mnie po udzie. Wybrałam pierwszy lepszy, podałam jej, a Sylwia podeszła do DVD i włączyła. Wróciła do mnie, usiadła i wiedząc, że nikogo w domu o tej porze już nie ma, pod głosiła na full. Leżałam wpatrzona w TV, a ona zaczęła się mną zajmować. Całowała w usta policzek szyję i doszła do piersi. Odpieła mi stanik i drapieżnie odbierała się raz do jednego sutka, a raz do drugiego. Podniecałam się coraz to intensywniej, jednak nie przeszkadzało mi to w oglądaniu dziewczyn, które ustawiły się w pozycji 69 i lizały sobie namiętnie cipki.  
-Chcesz tak teraz spróbować? -zapytała a ja niemal od razu odpowiedziałam "tak".  
      Ściągnęła mi majtki i spowrotem obok mnie się położyła.  
-Kładź się na mnie! -rozkazała. Szybko na jej podniesiony ton głosu reagowałam, więc uklękłam nad jej twarzą w rozkroku i się położyłam. Po raz pierwszy tak blisko czyjeś miejsce intymne widziałam.  
-Ale cudownie pachnie. Chyba bardzo dokładnie ją umyłaś, bo czuć zapach męskiego członka. -złapała mnie mocno za biodra, przybliżyła do swoich ust i delikatnie zaczęła lizać. Oddychałam bardzo głośno i głęboko. "Jezu, jak ona to robi? "-myślałam, ale nie pozostałam jej dłużna i także zaczęłam lizać. Wzięłam do ręki kutasa, który był dla mnie przeznaczony i wepchałam mocno, głęboko penetrując. Poczułam natychmiastowe przysłanie się do mojej łechtaczki. Zaczęłam nim ruszać i szukałam językiem jej punktu G. Gdy już znalazłam, to odczułam pulsowanie, był to znak, że dochodzi. Przyspieszyłam, każdy swój dotychczasowy ruch i po minucie doszła, a a usłyszałam jęk głośniejszy od TV. Nie przestawałam ruszać. Po 2 minutach zeszłam z Sylwii, a ona w podzięce zaczęła całować... usta, szyję, piersi....  
      Tak się do nich przyssała, że aż zrobiła mi malinki. Troszkę bolało, ale według mnie warto było. Wyglądało to jak siniaki, jednak ja jej nie przeszkadzała tylko patrzyłam i odpoczywałam po tej ciężkiej pracy.  
-Kochanie, cudownie to zrobiłaś, to co teraz ty? -  
-Może jednak przełożymy, to na kiedy indziej?-  
-Nie jest ci miło? -zapytała kladac rękę na mojej cipuni. Masowała łechtaczkę opuszkami palców. Zamknęłam oczy, otworzyłam usta, a Sylwia włożyła tam swój język. Całowałyśmy się namiętnie i bez opamiętania. Włożyła mi go... Tak...  
       Tego wielkiego penisa, który jeszcze chwilę temu pływał w jej sokach. Zawyłam z bólu i zaczęłam płakać. Przy trzymała go we mnie, nie przestając mnie całować. Czułam, jakby coś mnie od środka rozdzierało. Jedyne co pomagało to myśl, że Sylwia jest przy mnie. Powoli nim ruszała, a ja wbijałam paznokcie w pościel. Jęczałam i wzdychałam.  
-Podoba ci się? -  
-Dobrze tylko boli... - odpowiedziałam, jednak ona wiedziała, co robi. Wreszcie wyciągnęła go ze mnie i podeszła do torby, ja leżałam bez sił. Patrzyłam na Sylwię i podziwiałam jej wdzięki, jakimi dysponowała.  
-Może chcesz się ostrzej po bawić? -  
-Co masz na myśli? -mówiłam już z lekkim bólem głowy.  
-Jak pytam to masz mi odpowiadać!! No ale dobrze, pokażę ci na, czym to będzie polegać. Tylko znajdę odpowiednią płytę. -odrzekła i zaczęła przeszukiwać torbę. Wyciągnęła przyczepianego kutasa płytę i coś jeszcze, ale widziałam wszystko już tylko przez mgłę. Wyjęła z DVD poprzednią płytę i włożyła kolejną...  
***  
       Obudziłam się rano z ogromnym bólem głowy. Obok siebie zobaczyłam nagą Sylwię. Jeszcze spała. Ja natomiast położyłam się pomiędzy jej nogami i zaczęłam lizać jej na brzmiałą cipusie jednocześnie ściskając jędrne piersi. Kompletnie nic z poprzedniego wieczoru nie pamiętałam, a przynajmniej od momentu, gdy coś wyciągała. Po 5minutach ssania usłyszałam, że się budbudzi jednocześnie dochodząc. Jej charakterystyczne mruczenie na to wskazywało. Położyłam się obok i usłyszałam.  
-Dzień dobry skarbie. Widzę, że od rana nie próżnowałaś. Więc dziś i ty dostaniesz nagrodę. Jest 8 rano, więc jak chcesz to się jeszcze prze śpij. -  
-No dobrze, ale wpierw opowiedz mi o wczorajszej nocy, bo ja prawie nic nie pamiętam. -  
-Nic, a nic? -  
-No nic nie pamiętam. Nie mam pojęcia, dlaczego... -  
-Aaaa no tak... Pamiętasz jak ci przyniosłam wodę? -  
-No tak... Ale jaki ona ma związek z moją pamięcią? -  
-Taki, że oprócz wody to też dodałam tam pewien środek, który miał spowodować, że nie będziesz czuła bólu. Nie martw się, dziś to powtórzymy. -odpowiedziała, a ja przerażona od razu się odsunęłam.  
-Nie masz, co się bać kochanie. Zobaczysz, że będzie ci przyjemnie. -dopowiedziała przytulając się do mnie, czułam jej sterczące sutki na moich plecach, a rękami masowała mi piersi. Gdy tak masowała, to z każdą intensywniejszą pieszczotą, odprężałam się. Czułe słówka, tylko jej pomagały. Nagle się odsunęła, wstała i powiedziała.  
-Koniec tego dobrego. Ubierają się i idziemy na miasto. Potem do kończymy. -mówiła tak jak by miała już jakiś plan w głowie. Niechętnie wstałam i podeszłam do szafy.  
-Ty mi coś wybierz, bo ty się fajnie ubierasz, a ja nie umiem dobierać ubrań. -odrzekłam. Bez namysłu zajrzała do szafy i stwierdziła.  
-W czym ty chodzisz? Przecież to, jakieś stare łachy! Idziemy dziś ci kupić ububrania bez, żadnego ale. A teraz coś mojego ubierzesz. -poszłyśmy do jej pokoju. Po drodze prowadził wąski korytarz, który był z obu stron ze szkła, przez, co sąsiedzi mieli łatwy dostęp do oglądania, jak czasem przechodzenia sobie nago z łazienki. Tylko jeden taki był a ogólnie w domu było 5. Gdy szłyśmy to dostałam kilka mocnych klapsów. Akurat pech chciał, że była to sobota. W obu domach w weekendy mieli wolne. Oboje sąsiadów patrzyli przez okna. Miałam nadzieję, że dziś pracują. Mieszkało tam dwóch panów. Jeden miał ok. 20 lat a drugi 25. Sylwia była bardzo bystrą kobietą. Od razu spostrzegła panów patrzących na nas lubierznym wzrokiem. Zatrzymała mnie.  
       Nie świadoma tego, co się dzieje, po prostu się odwróciłam w jej stronę.  
-Pamiętasz, co ci wczoraj powiedziałam? -  
-No tak pamiętam. -  
-To teraz kładź się na podłodze i szeroko nogi. -przekonana, że chciała mi dobrze zrobić, położyłam się, a ona na mnie. Zablokowała mi ręce, nogi i sama też szeroko się rozkraczyła.  
-Dziś jest sobota i twoi sąsiedzi walą sobie na nasz widok, więc zaraz im pokaże, że mogą tu przyjść, a ty dasz im obu wejść w siebie. -  
-Ale jak mam obu dać ? -  
-Normalnie, dasz im? Jeśli nie to będziesz lizać kozaki, które są całe brudne. -patrzyłam w jej oczy z niedowierzaniem, ale się zgodziłam. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstała ze mnie i poszła otworzyć, a ja uciekłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku, przykrywając kołdrą.  
-Mmmmm cześć piękna. -przywitał się jeden od razu łapiąc za piersi. Drugi zrobił podobnie, tylko złapał za tyłek. Gdy zobaczyła brak mojej obecności od razu ruszyła w stronę mojego pokoju, ponieważ wiedziała, że tam się tylko schowam.  
-Poczekajcie tu muszę z nią porozmawiać. -  
-Dobrze śliczna tylko nie każ czekać za długo na tą młodą dupeczke. -  
-Przygotujcie się! -dopowiedziała. Modliłam się, żeby ktoś mnie stąd zabrał, niestety poszło to na marne. Weszła. Przerażona zamknęłam oczy i czekałam na cud.  
-Miałaś tam czekać, a nie uciekać. Wczoraj mi coś przecież obiecałaś, a teraz zachwujesz się jak dziecko. Zobaczysz bedzie fajnie, tylko daj się dotykać innym. -powiedziała. Usłyszałam czyjeś kroki. Usiadła obok mnie i zdjęła kołdrę. Zobaczyłam dwóch dojrzałych mężczyzn. Nagich! Od razu zakryłam oczy. A oni zadowoleni, zaczęli mnie dotykać. Odsuwałam się, jak tylko mogłam, jednak oni byli silniejsi.  
-Masz być posłuszna, bo cię zwiąże i na pewno im nie uciekniesz. Jeśli nie chcesz, by bolało daj im skończyć to co zaczęli! Zrozumiałaś?! -powiedziała Sylwia, zakłopotana kiwnęłam głową "tak". Patrzyłam, jak zaczynają się do mnie dobierać i nic zrobic nie mogłam. Oboje zaczęli naraz mi ssać sutki. Bylo słychać tylko moje wzdychanie, a podniecenie wzrastało. Jednak oni nie przestawali.  
     Nagle poczułam język na muszelce. Jęknęłam cicho, jednocześnie odetchnęłam z ulgą. Mocne ssanie, jak i lizanie połączone z palcówką, spowodowało, że w kilka minut doszłam na szczyt uniesień. Cudowne to było uczucie, ale to ni był koniec przygody z sąsiadami. Sylwia ode pchnęła jednego i uklękła przed nim. Zobaczyłam, że zaczyna lizać jego wielkiego kutasa. Nagle usłyszałam....  
-Mała, nie bój się. Chcesz go w sobie? -miał około 20 lat. Patrzył na mnie swoimi niebieskimi oczami, które przeszywały mnie na wylot.  
-Tak w ogóle jestem Michał. Weź go do rączki i mocno obejmij, to po czujesz, jak twoje ciałko na niego działa. -j myśląc, że sobie żartuje nie zrobiłam tego. Usiadł przede mną, złapał za rękę i położył na penisie. Obejmując swoją ręką moją, zaczął mocno ściskać i ruszać.  
-Czujesz go? -powiedział, a ja kiwnęłam głową "tak".  
-Nie wstydź się. Teraz jest twój. Mozesz zrobic z nim, to na ci masz ochotę. -dopowiedział. Patrząc na Sylwię, jak ona to robi, zaczęłam po niej powtarzać. Lizałam go, aż był cały w ślinie.  
-O tak, jak dobrze. A teraz go obejmij ustami. -wykonałam jego polecenia, a po 5minutach poczułam rękę na swojej głowie i dociskanie. Po chwili Michał mnie podniósł, sam się położył i powiedział...  
-Usiądź na nim, a ja zrobię resztę. -przykucnęłam tak, że jego kutas lekko dotykał mojej cipki. Nagle ktoś mnie po pchnął i szybko się we mnie wbił.  
        Krzyknęłam i patrzyłam na Michała. Odczułam ból taki jak wczoraj. Od oddychałam głęboko i się przytuliłam do niego. Leżałam bez sił na Michale, zaczął ruszać biodrami. Jęczałam mu kolo ucha z bólu jak i przyjemności. Wbijałam paznokcie w pościel. To było nie ziemskie uczucie. Co jakiś czas przyspieszał, a ja tylko krzyczałam, jęczałam, mocno się przytulałam, itd. Po jakiejś chwili, doszedł we mnie... Poczułam, jak ciepły płyn wypełnia mój środek. Położyłam się obok i łapałam oddech. Zamknęłam oczy nagle poczułam czyjeś usta na swoich. Dziwnie się czułam, bo nigdy takich nie całowałam.  
        Po chwili okazało się, że to drugi sąsiad, który miał na imię Wojtek. Ich obojga ręce błądziły po moim ciele.  
-Spisałaś się, teraz czas na nagrodę. -powiedział Michał. Cudownie całowali, jak i też się mną zajmowali.  
      Godziny mijały. Sylwia się dokładnie wszystkiemu przyglądała, a ja byłam w niebie. Coś koło 14:00 zakończyliśmy nasze zabawy, jednak Sylwii było mało. Doszłam wtedy z 6 razy.... Gdy zadowoleni sąsiedzi wyszli, ja leżałam cała w spermie.  
-Kochana pięknie sobie poradziłaś, teraz idziemy się myć, a potem kupić ci ciuchy. Mam nadzieje, że jesteś zadowolona z dzisiejszego poranka. -  
-Oczywiście, że tak. -odpowiedziałam przytulając i całując ją w usta. Wstałam wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki. Zaraz za mną dumnym krokiem i przyglądając się mojemu tyłkowi szła Sylwia. W łazience, naprzeciw drzwi było okno, nawet duże, ale nic nikt nie widział, ponieważ wszystko zasłaniała ciemna kotara. Po prawej stronie w rogu stał prysznic, obok umywalka z wielki lustrem. W drugim kącie była wanna, niedaleko niej szafka na różne kosmetyki. Hymmm... Jednym słowem żyłam, jak księżniczka, z tym szczegółem, że żaden książę się o mnie nie bił. A chyba nawet nikomu się nie podobałam. Przynajmniej tak mi się wydawało. Wypinając tyłek w stronę Sylwii, puściłam ciepłą wodę do wanny. Podeszła do mnie, a ja poczułam, jak się coś wbija głęboko.  
       Czułam się pierwszy raz naprawdę pożądana, ale pierwszy raz przez kobietę. Oddychałam głęboko i się relaksowałam, gdy mnie pieściła językiem i palcami. Nagle usłyszałam dzwonek od drzwi.  
-Czekasz na kogoś? -zapytała Sylwia.  
-Nie... -odpowiedziałam próbując sobie przypomnieć, czy z kimś się umówiłam.  
-Aaaa no tak... Koleżanka miała przyjść. -  
-To ona się z nami umyje pujdziemy na zakupy i może jeszcze uda się, jakąś prostytutkę wynająć, to wtedy zobaczysz, jaka będzie świetna zabawa. -  
-Nie proszę cię, będę pośmiewiskiem w szkole. -  
-Już postanowiłam, więc wskakuje do wanny i grzecznie czekaj, a ja ide jej otworzyć. -niechętnie posłuchałam i weszłam. Otworzyła będąc nago.  
-Yyyy przepraszam chyba domy pomyliłam. -  
-A kogo szukasz? -  
-Koleżanki o imieniu Maja. -  
-To dobrze trafiłaś. Wejdź, ona się myje, wiec jak chcesz poczekaj w salonie to potem pujdziemy na zakupy i wybierzesz sobie ubrania. -  
-Ale pani jest naga! Lepiej przyjdę w innym terminie. -  
-Przecież nie ma się czego wstydzić, masz to samo, co ja tylko tyłek zgrabniejszy i mniejsze cycki z tego, co widzę, ale to potem się przekonamy. Wchodź! -powiedziała stanowczo Sylwia. Posłuchała i poszły do salonu. Usiadły na kanapie.  
-Jak masz na imie? -  
-Kaja. -odpowiedziała nieśmiało.  
-Ja mam na imię Sylwia. Zaraz do ciebie wrócę, nigdzie nie uciekaj! -powiedziała, wstała i poszła do mnie.  
-Jak tam Kaja? -zapytałam.  
-Dobrze tylko strasznie wstydliwa. Czas to zmienić tylko cię umyje. -odpowiedziała. Usiadła za mną w wannie, nabrała żel na ręce i zaczęła wcierać, w całe moje ciało. Zatrzymała się na piersiach i zaczęła mi je masować. Zamknęłam oczy, a Sylwia całując mnie po szyji, dotykała, aż w końcu doszła do podbrzusza.  
-Trochę mi się spieszy, więc przyjdę potem! -krzyknęła Kaja.  
-Przyjdź do łazienki. -odpowiedziała Sylwia.  
Schowałam twarz w rękach i tylko czekałam, aż przyjdzie i mnie wyśmieje. Przyszła......  

       KONIEC CZĘŚCI 1

Cama123

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 4143 słów i 21769 znaków.

10 komentarze

 
  • gejorg

    lrachowac nie umiecie - 16 [cm] obwodu to 5[cm ] srednicy to przeciez zupelnie normalny czlonek --ale pieprzycie ,jak dzieci HA HA HA

  • gejorg

    super ! podniecajace ,wiecej rozmow przy tym ,-pikantnychslowek ,a co do rozmiarow  penisa i ortografii to przeciez malo istototne liczy sietresc i wyobraznia ,-jestes boska ,-podpowiem -zdazenie ------- sylwia zabawia sie z toba i z kaja i przyjezdza  mamusia  kaji 50 letnia korpulentna pani i sie awanturuje a ty rozochocona przyjemnosciami ,z sylwia ja uciszasz wiazesz ja i kaje i je wykorzystujecie seksualnie ,az zaczyna im sie to podobac i wszystkie trzy z kaja ktora sama posuwa mamusie straponem zauwazacie ze ta suka mamcia z przyjemnoscia dochodzi raz za razem

  • Tory

    Lubię takie opowiadania, seksowne  :kiss:

  • Cama123

    @Tory :)

  • fantasta

    no może ptak ma takowe wymiary, ale penis o średnicy 16cm to już przekracza granice wyobraźni. Weź chłopie metr krawiecki i zmierz obwód 16cm; zmierz sobie np. przedramię nawet koń tyle obwodu nie ma

  • Cama123

    @fantasta jakoś dziwnie się składa ze znam faceta co ma 16 cm obwodu...

  • Tory

    @fantasta czepiasz się to tylko opowiadania

  • fantasta

    @Tory No fantazjujemy, ale nie przesadzamy. Chyba, że mylimy pojęcia i obwód z długością. 16cm penis słonia.

  • Tory

    @fantasta No czytałem takie opowiadania gdzie penis miał 40cm dł. szok ale to tylko opowiadanie, nie biorę tego poważnie

  • agnes1709

    @Tory Co nie znaczy, że należy sprofanować, co tylko można sprofanować, do tego fizycznie skaleczyć bohatera.

  • Tory

    @agnes1709 masz rację to coś nie ma prawa się zmieścić tam gdzie trzeba

  • agnes1709

    @Tory :lol2:

  • fantasta

    "Miałam i mam nadal 17 lat." O co kaman? Paradoksalne poczucie czasu

  • Jerzy

    Pisz kolejną część chętnie przeczytam

  • agnes1709

    Błędów jest tak dużo, że przeczytać to do końca jest nie lada sztuką. Stylistyka na tym samym poziomie, co poprzednie, więc jak widzę, nadal nie czytasz i się nie uczysz, a niektóre zdania są wręcz abstrakcyjne, np: "To był wielki ptak miał 25cm długości i 16cm szerokości" - no żesz, 16?! :eek: Rozmiar godny słonia, szacun! Choć z drugiej strony chyba coś w tym jest - Wielki Ptak - daruj sobie więc erotyki i zostań przy "Ulicy Sezamkowej", jest chyba bardziej adekwatna i odpowiednia względem Twego wieku. Pozdrawiam:D

  • zafascynowana83niezalogowana

    @agnes1709 nic dodać, nic ująć  :D Trafiłaś w sedno

  • agnes1709

    @zafascynowana83niezalogowana :D Ale coś idzie na pozytyw, nie ma 'bluski":lol2:

  • zafascynowana83niezalogowana

    @agnes1709 jak nie "bluska" to wielki ptak  :lmao:  ogólnie dramat

  • agnes1709

    @zafascynowana83niezalogowana Ale nawet nie poprawi, to się nazywa hultajstwo:sciana:

  • zafascynowana83niezalogowana

    @agnes1709 bym inaczej to nazwała  :D ale ciiii   :nunu:

  • agnes1709

    @zafascynowana83niezalogowana ;)

  • Olala

    Ja uwazam ze trzeba poppracowac a opowiadania bedzie juz tylko przyjemniejsze w nastepnych rozdzialach.. kiedy kolejne? :)

  • Cama123

    @Olala hym jak by to powiedzieć... Nie mam pojęcia ponieważ też nie mam zbytnio czasu na pisanie z czasem może pojawi sie kolejne opowiadanie

  • andrewboock

    W tekście jest sporo błedów :/ sam ich robię sporo przy pisaniu ale drugą fazą zawsze jest poprawienie stylistyki. Dopracuj to :)

  • Funkykoval197

    A może PÓJDZIESZ po słownik zamiast PUJŚĆ na zakupy?