Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Kobiece fantazje i wyznania. Marta i Beata cz. 9

Kobiece fantazje i wyznania. Marta i Beata cz. 9Marta weszła do mrocznego pomieszczenia i zobaczyła mężczyznę po czterdziestce. Na wstępie dostała strzał. Koszt naprawy to niezłych kilka jej pensji…
-O Boże… rozmawiałam z wujkiem i on mi powiedział, że nie więcej niż 200 zł…
Marta postanowiła być szczególnie miła, grać trochę na litość, na bezbronną dziewczynkę. Uśmiechała się przymilnie. Patrzyła prosto w oczy.  
- No dobrze. Może być barter. Usługa za usługę.
- Jak pan to sobie wyobraża?!
- I na tym zakończyła się moja pisana historia. Ale łatwo możesz sobie wyobrazić, czego zażąda szef zakładu…
- No cóż… barter to usługi zamienne… Zatem… weźmie cię na warsztat!
- Nie inaczej…
- No i… ujęłaś to bezbłędnie. Zostaję wzięta na warsztat. Najpierw to szef ma prawo do moich wdzięków. Ja niby opiera się, ale z drugiej strony – ciąży mi świadomość, że muszę przecież jakoś zapłacić… więc nie opieram się, jedynie protestuję… Ale to mu w niczym nie przeszkadza. W brudnym pomieszczeniu, mnie elegancką grzmoci na potęgę!
To ilustracja do opowiadania:
https://lol24.com/fotki/seksowne/elegantka-u-mechanikow-5-20865

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 203 słów i 1170 znaków, zaktualizowała 14 mar 2020.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Aladyn

    Kolejne, oryginalne i podniecające, opowiadanie utalentowanej Autorki.
    Oto dwie koleżanki-przyjaciółki, nauczycielki, popijając wino przy kominku, schodzą na temat swoich fantazji erotycznych.
    W miarę opróżniania kolejnych kieliszków coraz śmielej odkrywają przed sobą co je najbardziej podnieca i o czym fantazjują.
    Zaczynają od wyobrażania sobie pobytu w podrzędnej spelunie, gdzie dwie elegancko ubrane damy zostały wykorzystane przez grupę mało atrakcyjnych, ale wielce sprawnych i pomysłowych, stałych bywalców tego lokalu.
    W swoich marzeniach posuwają się (he, he!) jeszcze dalej. Beata wyobraża sobie, że brutalnie posiadł ją, wręcz zgwałcił, napalony dyrektor szkoły. Z kolei Marta tworzy niejako fantazję w fantazji. Opowiada o Marcie, która za niespodziewanie kosztowną naprawę swojego samochodu musi zapłacić w naturze.
    Obie kobiety, dzieląc się swoimi skrywanymi dotąd fantazjami, zaczynają używać wszelkiego rodzaju wulgaryzmów, co je jeszcze bardziej nakręca.
    Fajnie się czyta takie podniecające opowiadanie, którym Autorka  ucieszyła wielbicieli Jej talentu.  :bravo:

  • Historyczka

    @Aladyn dziękuję! a w jakim kierunku to powinno się rozwijać? teraz opowiedzą sobie prawdziwe zdarzenia...

  • Aladyn

    @Historyczka  może dalsze wyrafinowane fantazje, np. z udziałem uczniów. I niech używają wulgaryzmów, bo to jeszcze bardziej  podkręca atmosferę nieskrępowanych intymnych wynurzeń.