Edyta 8

Edyta 8- Jak myślisz, wrócą? – spytała Edyta, masując jędrne, opalone piersi.
- Nie wiem. Wyglądali na takich, którzy nie żartują – odparłem.

Naga, wykąpana i pachnąca siedziała na leżaku, stojącym na tarasie mieszkania.  
Oddawała młode, apetyczne ciało intensywnym promieniom słonecznym.

- Mam nadzieję, że wrócą. Dobrze, że Ruda sobie poszła. Nie będę miała konkurencji – dodała, przeciągając się jak kotka.
- Wow...masz ochotę na pięciu jednocześnie?
- Tak… wielką. Ruda powiedziała kiedyś, że pięciu facetów to optymalna ilość, żeby zaspokoić kobietę. Miała rację. Spróbowałam tego na wakacjach i bardzo mi zasmakowało.

Jej słowa wywołały powiększenie rozmiarów mojego fiuta. Perspektywa sytuacji, w której zajmuje się nią tylu na raz, była bardzo podniecająca. Nie uszło to jej uwadze. Objęła penisa dłonią i zaczęła masować posuwistymi ruchami.
- Tobie też się podoba, jak pieprzą mnie inni. Zauważyłam to wcześniej - dodała, kontynuując erotyczny masaż.
- Zawsze podniecał mnie się widok moich kobiet, pieprzonych przez kilku jednocześnie.

Dłoń Edyty bardzo mocno zacisnęła się na kutasie. Żyły nabrzmiały pod skórą, główka zrobiła się ciemno bordowa.

- Nie gadaj mi o innych babach! Teraz ja jestem Twoja i zrobię wszystko, żeby sprawiać Ci przyjemność. Będę oddawać się facetom przy tobie jak napalona, wyuzdana nimfomanka. Bez żadnych oporów i ograniczeń… a Ty będziesz to podziwiać - zadeklarowała i pocałowała nabrzmiałą główkę kutasa.

Zwolniła uścisk i wróciła do namiętnego masażu sterczącego penisa. Palce drugiej dłoni wsadziła sobie do buzi. Pośliniła je i skierowała między rozłożone, opalone uda. Pieściła się, nie przerywając powolnego posuwania kutasa. Błyszczące w słońcu palce coraz szybciej pobudzały sztywną z podniecenia łechtaczkę. Druga dłoń przyspieszyła, trzepiąc twardego fiuta coraz bardziej intensywnie.  

Doszliśmy niemal jednocześnie. Edyta drżała, jęczała i zaczęła krzyczeć, nie przerywając masowania łechtaczki i kutasa. W momencie wytrysku ponownie mocno go ścisnęła. Sperma wypływała jak lawa, ściekając po trzonie i zalewając jej dłoń. Krzyk orgazmu nasilił się. Drugą dłoń wsadziła sobie do cipki i pieprzyła się sama. Po wszystkim wylizała ręce ze spermy i swoich soków.

Robotnicy wrócili przed zachodem słońca. Tym razem było ich dwukrotnie więcej. Każdy trzymał w ręce zgrzewkę piwa. Taras zapełnił się mężczyznami w porozpinanych kombinezonach.

- Przyszliśmy na imprezę, zgodnie z obietnicą. Gdzie ta druga, z dużymi cyckami? – zapytał najstarszy z nich.
- Duże cycki wyszły. Będę musiała wam wystarczyć ja – odpowiedziała Edyta, uśmiechając się zalotnie.
- Uważaj, mała - odezwał się olbrzymi robotnik o posturze kulturysty - kilku z nas od dawna nie miało kobiety. Jesteśmy bardzo wyposzczeni i możemy zerżnąć Cię na wióry.
- Czekam na to, supermenie - odparła, oblizując prowokacyjnie usta - obiecuję, że mój facet nie będzie nam przeszkadzał…

Olbrzym podszedł do leżaka. Uniósł Edytę jak piórko, przerzucił przez ramię i zaniósł do mieszkania. Pozostali poszli za nim, ja też. Postawił ją na podłodze. Robotnicy pośpiesznie zrzucili kombinezony i otoczyli ją kołem. Szorstkie dłonie zbliżyły się do ciała Edyty. Masowali piersi i sztywniejące sutki, błądzili po brzuchu i pośladkach. Pobudzali palcami gładko wygoloną cipkę i twardniejącą łechtaczkę.  

Całowali jej kark, ramiona i szyję. Wpychali wielkie jęzory w rozchylone zmysłowo usta. Dziesięć pokaźnych penisów zaczęło powiększać swoje rozmiary. Edyta brała je po kolei w dłonie, przyspieszając ten proces. Podnieśli ją do góry i szeroko rozłożyli jej uda. Podchodzili na zmianę i lizali pachnącą cipkę, która robiła się coraz bardziej mokra.  

Wpychali do środka grube paluchy i mięsiste języki. Ssali i przegryzali sterczące sutki. Oczy Edyty zaczęły zmieniać kolor. Była bardzo podniecona i rozkosznie jęczała. Jeden z robotników położył się na dywanie i objął u podstawy całkiem sztywnego penisa.
- Dawajcie kurewkę tutaj! – krzyknął do kolegów.

Podeszli z nią bliżej i nadziali na sterczącego, potężnego kutasa. Właściciel objął szczupłą talię Edyty wielkimi łapami i i nabijał na siebie, wchodząc głęboko w wilgotną cipkę. Dwa inne kutasy wpychały się w usta Edyty, jeszcze dwa tkwiły w jej dłoniach. Posuwała je i coraz głośniej jęczała. Robotnicy, pieprzący ją w usta, co chwilę wysuwali kutasy na zewnątrz i okładali nimi jej policzki i czoło.

Pozostali mężczyźni masowali wypięte piersi i pośladki. Ściskali i wykręcali sutki, dawali mocne klapsy. W chwili, w której robotnik nabijający Edytę na siebie wytrysnął, następny położył się obok. Koledzy unieśli ją i nadziali na jego penisa. Znowu była pieprzona od spodu, obciągając i trzepiąc inne kutasy. Tym sposobem zaliczyła trzy potężne pały, które wytrysnęły w rozepchaną cipkę. Kilku robotników spuściło się w jej usta i na twarz. Sperma płynęła po policzkach, brodzie i zalewała piersi. Atmosfera była coraz bardziej gorąca.

Silne ręce znowu uniosły Edytę i przerzuciły przez oparcie fotela. Wypięta, seksowna dupeczka stała przed nimi otworem. Olbrzym, który ją przyniósł, włożył dłoń między jej uda. Jego kutas był proporcjonalnych rozmiarów do całości postury. Wsadził rękę w cipkę ociekającą spermą i wsmarował ją w odbyt. Rozchylił pośladki i przystawił sztywnego penisa do ciasnej dziurki. Wielka, gruba pała powoli zagłębiała się i zniknęła w całości. Oczy Edyty wyszły z orbit. Facet chwycił ją za biodra i zaczął regularnie pieprzyć.

- Kurwa! Rozerwiesz mnie! – wyła, próbując go odepchnąć.

Robotnicy złapali ją za ręce i wykręcili na plecach. Kolejna gruba pała zakneblowała jej buzię. Była posuwana w usta i odbyt jednocześnie. Facet z tylu przyspieszył, wbijając się z całych sił. Wieczór był bardzo ciepły. Ociekając potem i sapiąc spuszczał się do wnętrza Edyty. To samo zrobił ten w ustach, wypełniając spermą jej buzię. Natychmiast zastąpili ich koledzy. Pozostali łapczywie pili przyniesione przez siebie piwo.  

Przewieszona przez oparcie fotela Edyta zaliczała kolejnych partnerów. Sztywne, potężne kutasy penetrowały jej cipkę, odbyt i usta. Spuszczali się do jej dziurek, na pośladki i twarz. Młode ciało drżało w orgazmie, jęki i krzyki rozkoszy wypełniały mieszkanie i uciekały przez otwarte drzwi tarasowe. Na fotelu zerżnęli ją wszyscy przybyli.

W trakcie nie szczędzili silnych klapsów w wypięte pośladki i siarczystych policzków w twarz, pokrytą licznymi wytryskami. Wyzywali ją od dziwek, kurew i szmat. Krzyki Edyty stopniowo słabły. Po zaspokojeniu pierwszej żądzy robotnicy zrobili przerwę. Ściągnęli ją z fotela i rzucili na dywan. Siedziałem na kanapie, podziwiając to zbiorowe pieprzenie. Kutas stał mi na baczność. Olbrzym podszedł do mnie z puszką piwa.

- Super jest ta twoja młoda dupa. Pokaż nam teraz, jak ją rżniesz. Rozgrzej nas przed kolejną rundą - zaproponował, podając puszkę.
Wypiłem piwo duszkiem i wstałem. Zbliżyłem się do Edyty, dyszącej z podniecenia i zmęczenia.
- Zadowolona jesteś z imprezy?
- Bardzo...jak odpocznę, chcę jeszcze - odpowiedziała, uśmiechając się lubieżnie.

Sperma zasychała na pięknej twarzy. Klęknąłem na dywanie i przyciągnąłem ją do siebie. Rozłożyłem szeroko jej uda i wbiłem sztywnego fiuta w cipkę. Była mokra i śliska po przebytych wytryskach. Rozciągnięta przez liczne kutasy, nie obejmowała mojego. Robotnicy otoczyli nas kołem. Wszyscy żłopali piwo i czekali na pobudzający widok pieprzenia przeze mnie Edyty.

- Ale ją rozepchaliście. Jest luźna jak stara dziwka. Potrzebuję wsparcia.  
Olbrzym roześmiał się z podszedł do nas. Jego wielki kutas znowu był w stanie wzwodu.
- Obróć ją na siebie, to Ci pomogę.
Przewróciłem się na plecy, pociągając Edytę za sobą. Nie wychodząc z niej przytuliłem do siebie. Facet klęknął za wypiętą dupą i wcisnął się na drugiego do rozepchanej dziurki. Zawyła głośno. W cipce zrobiło się bardzo ciasno.

- Taaaak!!! Wypierdolcie mnie razem... mocno!!!

Pieprzyliśmy ją wspólnie, wbijając się kutasami jednocześnie. Nad nami stali robotnicy, pili piwo i trzepali sztywniejące fiuty. Edyta, rozrywana przez dwa penisy, wyła z rozkoszy jak potępiona. Doszedłem pierwszy, spuszczając się do środka. Zrobiło się jeszcze bardziej mokro i ślisko. Olbrzym przyspieszył. Poczułem ciepło jego wytrysku. Sperma wypłynęła z cipki i zalała mi jądra. Otaczało nas dziewięć sztywnych penisów, znowu gotowych do akcji.  

Podnieceni robotnicy porwali Edytę i przenieśli na kanapę. Spędziła tam resztę wieczoru, wykorzystywana na wszystkie sposoby przez napalonych i wyposzczonych mężczyzn. Po kolejnym maratonie podwójnych i potrójnych penetracji nie miała siły wstać. Zanieśli ją do łazienki i wykąpali. Po zawinięciu w szlafrok, olbrzym znowu przerzucił ją przez ramię.
- Zabieramy dupę na weekend. Jak nie będziesz jej szukał, wróci cała i zdrowa.

Wyszli przez taras. Edyta zniknęła w ciemnościach nocy…

cuck

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1678 słów i 9425 znaków, zaktualizował 15 wrz 2017.

2 komentarze

 
  • m

    w końcu!!! czekamy na więcej

  • Taarioala

    W koncu!! Całe 2 miesiace.  
    Kiedy 9?

  • cuck

    @Taarioala Powrót po wakacyjnej przerwie...9 wkrótce  :faja: