Edyta 7

Edyta 7Edyta gorąco wspominała wakacje, spędzone w naturystycznym ośrodku nad Adriatykiem. Utwierdziła się w przekonaniu, że jest obiektem pożądania wielu mężczyzn. Codziennie opowiadała o swoich wrażeniach z grupowej penetracji w wykonaniu pokaźnych, twardych kutasów.
- Wszyscy byli tacy fantastyczni i dawali mi mnóstwo rozkoszy. Jedyne, czego żałuję to... że byli za bardzo delikatni. Liczyłam na więcej brutalności ze strony tych napalonych ogierów. Tak jak było kiedyś w tym klubie z policjantami. Pamiętasz?

- Masz ochotę na ostrą zabawę, piękna kurewko? - spytałem,  chwytając ją za gęste blond włosy. Wpiłem się w jej w usta jak wampir. Namiętny pocałunek trwał długo, nasze języki pieściły się jak dwa węże. Ścisnąłem jej pierś, przygryzłem wargi, wywołując stłumiony językiem jęk. Całowałem ją do utraty tchu.
- Kładź się na sofie, dziwko! - krzyknąłem, uderzając w policzek.  

Grzecznie spełniła polecenie. Przyniosłem szeroką taśmę klejącą. Skrępowałem jej ręce i nogi, zgięte w kolanach. Wyjąłem z szuflady, pełnej pamiątek po Barbarze, skórzaną szpicrutę. Naga i skrępowana leżała na plecach. Zbliżyłem koniec szpicruty do łechtaczki i masowałem ją delikatnie. Rozłożyła szerzej uda. Przesunąłem szpicrutę wyżej i okrężnymi ruchami wodziłem wokół jej sutków. Dotyk śliskiej skóry zaczął działać. Brodawki powoli sztywniały, Edyta cicho jęczała z podniecenia.

- Podoba Cię się, mała kurewko?
Kiwnęła głową potakująco. Przerwałem pieszczoty sutków i przesunąłem szpicrutę niżej. Zamachnąłem się i uderzyłem w bezbronną cipkę. Edyta głośno zawyła. Na cipce pojawiła się czerwona pręga.
- To za bliźniaków, którym dawałaś dupy! – poinformowałem i uderzyłem drugi raz, pozostawiając pręgę na prawym udzie. Wycie nasiliło się.  
- A to za Włochów, którzy pierdolili Cie jak kurwę! – powiedziałem głośno i uderzyłem jeszcze raz w drugie udo.
W oczach Edyty pojawiły się łzy. Przesunąłem szpicrutę w kierunku piersi. Jej ciało zaczęło drżeć, ze strachu i podniecenia.

- Przeżyłaś kiedyś chłostę cycków?
Pokręciła przecząco głową. Oczy zrobiły się duże jak pięciozłotówki i zaczęły zmieniać kolor. Zamachnąłem się i zostawiłem czerwoną pręgę powyżej sutka. Raz za razem szpicruta lądowała na wypiętych piersiach. Edyta szarpała się i krzyczała. Skórę cycków pokrywała coraz gęstsza siatką czerwonych linii.  Przerwałem chłostę i włożyłem jej palec do cipki. Była całkiem wilgotna. Wyszedłem do kuchni i wykonałem telefon. Wyjąłem z lodówki pojemnik z lodem i wróciłem do Edyty.

- Niedługo będziesz miała gościa. W międzyczasie zabawimy się inaczej.
Wziąłem palcami kostkę lodu i przyłożyłem jej do sutka. Powoli jeździłem po szczycie brodawki. Zimna woda z topniejącego lodu spływała po piersi, wywołując gęsią skórkę. Następną kostkę roztopiłem na drugim sutku. Edyta cicho jęczała, twardniejące brodawki świadczyły o narastającym podnieceniu. Kolejną kostką lodu przejechałem między piersiami. Chwilę krążyłem wokół pępka i dojechałem do gorącej cipki. Edyta jęczała coraz głośniej. Resztką lodu masowałem nabrzmiałą łechtaczkę. Lód rozpłynął się, więc kontynuowałem pieszczoty zimnymi palcami. Cipka ociekała sokami podniecenia.

Na dźwięk dzwonka przerwałem pobudzanie i poszedłem otworzyć. Wprowadziłem do salonu Rudą, ubraną w skąpą, zwiewną sukienkę i wysokie szpilki. Jej ciało o pełnych kształtach prezentowało się wspaniale. Spojrzała na skrępowaną, pokrytą czerwonymi pręgami Edytę i uśmiechnęła się lubieżnie.
- To jakaś nowa zabawa?
- Tak, ale najpierw przywitaj się, suko – odpowiedziałem i przyciągnąłem do siebie.

Namiętnie pocałowałem ją w usta. Odwzajemniła pocałunek, w trakcie którego masowałem jej duże piersi i zajebiście okrągłe pośladki. Nie przerywając czułego lizania, rozpiąłem suwak sukienki. Zsunęła się bezszelestnie na podłogę. Ruda miała na sobie jedynie pas, do którego przypięte były pończoszki. Przesunąłem dłoń z pośladków i wsadziłem jej między nogi. Odchyliła głowę do tyłu, wypinając boskie piersi. Złapałem jedną z nich i włożyłem do ust. Ssałem sutek, masując jednocześnie twardniejącą łechtaczkę. W moich spodniach zrobiło się bardzo ciasno.
  
Po chwili Ruda kucnęła i rozpięła mi rozporek. Sztywny penis wyskoczył jak w procy. Ustawiła się tak, żeby Edyta mogła oglądać nas z profilu. Włożyła go do buzi i powoli obciągała, wchłaniając do ust w całości. Lizała błyszczącą główkę okrężnymi ruchami języka, delikatnie masując dłonią jądra. Była świetna w robieniu laski, tak jak Edyta. Klęknęła na sofie i położyła głowę na jej biuście. Podszedłem do seksownie  wypiętych pośladków, rozwarłem je dłońmi i wcisnąłem twardego penisa w wilgotną cipkę Rudej.
  
Patrząc Edycie w oczy, posuwałem ciasną, gorącą dziurkę. Ruda głośno jęczała i ssała sutki leżącej pod nią dziewczyny. Poruszałem się coraz szybciej i byłem coraz bardziej podniecony. Czując nadchodzący wytrysk, złapałem mocno za jej biodra i dysząc spuściłem się do nabrzmiałej cipki. Ruda jęczała, nie wypuszczając z ust sutka Edyty. Po wpompowaniu całej spermy, na chwilę znieruchomiałem.
- Teraz, kotku, trzeba sprawić troszkę przyjemności tej małej dziwce.

Ruda ulokowała się między jej nogami. Rozszerzyła je i zaczęła lizać niezaspokojoną cipkę. Ja zająłem się cyckami Edyty. Ssałem i przygryzałem brodawki, ściskając piersi w dłoniach. Z jej ust dochodziły rozkoszne jęki. Sutki stwardniały i mogłem wykorzystać kolejną zabawkę.  Wyjąłem z szuflady klipsy, spięte łańcuszkiem. Przypiąłem klipsy do nabrzmiałych sutków i pociągnąłem do góry za łańcuszek. Piersi uniosły się, Edyta głośno zawyła. Sięgnąłem do szuflady, wyciągając gigantyczny, różowy wibrator. Podałem go Rudej.

Zacisnęła na nim dłoń, nakierowała między uda Edyty i powoli weszła w wilgotną cipkę. Posuwała ją, starając się wpychać lateksowego kutasa w całości. Jedną ręką masowałem łechtaczkę Edyty, drugą naciągałem jej sutki. Jęczała z bólu i rozkoszy. Ruda poruszała ręką coraz szybciej, wpychając wielką pałę w drżącą z podniecenia Edytę. Z jej ust wydobył się głośny krzyk orgazmu. Klęknąłem nad nią i zakneblowałem penisem. Ssała go i lizała, nieustannie jęcząc. Doprowadziła go do wzwodu.
  
Zamieniliśmy się z Rudą miejscami. Ulokowałem się między rozłożonymi udami Edyty. Ruda usiadła jej na twarzy, chwyciła za skrępowane nogi i przyciągnęła do siebie. Pośladki Edyty uniosły się do góry. Sztywny fiut znalazł się przy odbycie. Polałem go oliwką i nasmarowałem. Przystawiłem błyszczącą pałę do ciasnej dziurki i wepchnąłem do środka. Salon wypełnił głośny jęk Edyty, wylizującej cipę Rudej z jej soków i mojej spermy.

Kutas zniknął w całości między wypiętymi pośladkami. Posuwałem Edytę w dupę powoli, mocnymi pchnięciami. Ruda, siedząc jej na twarzy, pochyliła się do przodu i położyła na jej brzuchu. Wysunęła język i lizała nabrzmiałą łechtaczkę Edyty. Od czasu do czasu wyjmowałem penisa z odbytu i wsadzałam w rozchylone, gorące usta Rudej. Po kilku minutach posuwania kobiecych dziurek poczułem nadchodzący orgazm i wyszedłem z Edyty.
- Otwórz szeroko usta ! – wysapałem do Rudej.
Spełniła polecenie i wystawiła język. Położyłem na nim kutasa i wytrysnąłem strumieniem ciepłej spermy. Chętnie połykała kolejne porcje białego nektaru. Po ostatnim wystrzale oblizała się i wstała z twarzy Edyty.

Wspólnymi siłami obróciliśmy Edytę na sofie. Teraz leżała bezbronna na brzuchu, ze skrępowanymi nogami i rękami. Opalona, jędrna dupeczka prosiła się, żeby coś z nią zrobić.
- Dobrze Ci było, dziwko? – zapytałem Edytę i szarpnąłem za włosy, unosząc jej głowę do góry.
- Tak… - odpowiedziała cicho, ciężko dysząc.
- To teraz zajmiemy się Twoją dupą, którą tak chętnie dawałaś facetom na wakacjach.  
Aniu, wiesz co masz robić – puściłem oko do Rudej i podałem jej szpicrutę.  

Usiadłem w fotelu na wprost sofy.  Ruda oblizała usta i podeszła  do Edyty. Zamachnęła się i z całej siły uderzyła szpicrutą. Na jędrnych, opalonych pośladkach pojawiła się czerwona pręga. Edyta głośno krzyknęła. Ruda uniosła swoją zgrabną nogę i postawiła na sofie. Wyglądała niesamowicie seksownie. W pończoszkach, na wysokich szpilkach, za szpicrutą w dłoni i wypiętymi do przodu wielkimi, jędrnymi cyckami. Włożyła dłoń między swoje uda i kontynuując chłostę Edyty, pobudzała się paluszkami. Cała sytuacja bardzo ją podnieciła, po kilku minutach zaczęła szczytować i głośno jęczeć. Soki z nabrzmiałej cipy spływały po zwinnych palcach. Pośladki Edyty płonęły czerwonością, od licznych uderzeń.  

- Zrób sobie przerwę! - poprosiłem stanowczo i podałem jej wielki wibrator.
Odłożyła szpicrutę, uruchomiła silniczek i wsadziła sobie drgającego, sztucznego kutasa do mokrej cipki. Zmieścił się jedynie w połowie. Posuwała się, patrząc mi w oczy i masowała sterczące sutki, nabrzmiałych z podniecenia piersi. Wydawała przy tym głośne jęki i krzyki rozkoszy. Wyjęła wibrator z ociekającej sokami dziurki i przystawiła do skatowanej dupy Edyty. Powoli wcisnęła go w  jej cipkę. Przekręciła pokrętło na najwyższe obroty. Nie przerywając pobudzania palcami swojej łechtaczki, wbijała sztucznego kutasa głęboko w cipkę Edyty. Mój penis znowu pęczniał. Objąłem go dłonią i masowałem, podziwiając tą scenę.

Masowany kutas osiągnął pełny wzwód.  Wstałem z fotela i odsunąłem Rudą. Ustawiłem się za dupą Edyty. Wibrator szalał w jej rozepchanej cipie. Rozciągnąłem czerwone od chłosty pośladki i ponownie wbiłem się w odbyt. Edyta wyła z rozkoszy, czując dwie pały między nogami. Ruda usiadła jej na plecach i podsuwała mi do ust nabrzmiałe, fantastyczne piersi. Ssałem je i lizałem, pierdoląc Edytę w dupę. Obie dziewczyny głośno jęczały. Podczas nadchodzącego wytrysku przyspieszyłem tempo. Przygryzłem mocno sztywny sutek Rudej i wystrzeliłem w odbyt Edyty. Obie krzyczały z rozkoszy. Wytrysk wypełnił dziurkę Edyty i wypłynął na uda. Kutas zwiotczał i wysunął się z odbytu. Ruda pochyliła się i wylizała go do czysta. Ociekałem potem i dyszałem. Skrępowane ciało Edyty drżało w konwulsjach orgazmu.  

Wtedy na tarasie pojawili się mężczyźni w pomarańczowych kombinezonach.  Od kilku dni na dachu domu trwał remont. Najwyraźniej zwabiły ich głośne krzyki kobiet. Stali  w otwartych drzwiach tarasowych . Patrzyli na nas i masowali rozporki kombinezonów.  Ruda dostrzegła nieproszonych gości i odruchowo zasłoniła piersi dłońmi. Po chwili zmieniła podejście do sytuacji. Objęła duże piersi od spodu i podniosła je do góry. Polizała sterczące sutki i zachęcająco spojrzała na robotników spod swoich wymalowanych powiek.  

- Panowie czegoś szukają? - zadała pytanie, potrząsając fantastycznymi cyckami - tu są dwie kobiety, potrzebujące fachowej pomocy - dodała, wyciągnęła wibrator z Edyty i podniosła go sugestywnie do góry.

Podnieceni mężczyźni weszli do salonu. Promieniowało z nich pożądanie. Zrzucili z siebie kombinezony i podeszli do sofy. Powietrze wypełnił odór spoconym, męskich ciał. Ruda oblizała się na widok grubych, żylastych penisów. Sytuacja była jednoznaczna.  
- Słyszeliście? Dziwki potrzebują pomocy! Do roboty, chłopaki!

Wyszedłem do kuchni po piwo, chłodzące się w lodówce. Po powrocie zastałem Rudą, klęczącą na dywanie. Otoczona przez robotników, obciągała ich kutasy. Było jej do twarzy z pięcioma potężnymi,  żylastymi penisami, które na zmianę brała w usta. Lizała sztywne penisy z przerwami na lizanie i branie do buzi pełnych spermy jąder. Posuwała przy tym  dłońmi wielkie kutasy jak w ekstazie. Widok był zajebisty. Ślina zalewała jej brodę i skapywał na duże cycki. Fachowcy okładali ją po twarzy sterczącymi pałami. Skrępowana Edyta leżała na sofie i patrzyła z zazdrością. Ruda spostrzegła to i zrobiła przerwę.

- Wy dwaj zajmijcie się tą małą kurwą. Reszta będzie dla mnie - wydała robotnikom polecenie i ponownie zajęła się obciąganiem penisów.
Usiadłem w fotelu i obserwowałem wyczyny tej niesamowitej kobiety. Byłem wypompowany po stosunkach z nią i Edytą.

Faceci ze sztywnymi kutasami podeszli do leżącej Edyty. Jeden wcisnął się w chętne, rozchylone usta, drugi naciągnął ją na siebie, brutalnie wbijając się w cipkę. Walili ją jak zwierzaki, wpychając sztywne kutasy po same jaja.  Edyta jęczał z rozkoszy, czując wielkie pały w swoich dziurkach.  
Ruda, patrząc na to,  ścisnęła jądra stojącego przed nią robotnika i zmusiła do położenia na dywanie. Wskoczyła na niego i nabiła się na sztywny, gruby pal. Drugi wszedł w jej ciasną dziurkę, wywołując głośne wycie kobiety. Trzeci kutas zakneblował jej usta. Walili ją, okładając dłońmi po twarzy, piersiach i pośladkach. Pierdolone kobiety rozkosznie jęczały, kneblowane przez penisy w ustach.  Robotnicy pocili się obficie, wydzielając drażniący nozdrza odór.  

Jebacy Edyty podnieśli ją z sofy. Ten, który walił ją w cipkę, kontynuował swoją misję. Drugi ustawił się za nią i wbił się na drugiego. Pierdolili jej cipkę we dwóch, ociekając potem i śliniąc się obficie.  Mięsiste języki penetrowały rozwarte usta dziewczyny.  Oddawała się im, przeżywając kolejne orgazmy. Kutasy wchodziły w rozepchaną dziurkę, pracując jak dwa potężne tłoki. Wyła, obejmując udami biodra faceta, walącego ją od przodu. Ten z tyłu wyszedł i wbił się w ociekający moją spermą odbyt Edyty.  Twarde kutasy robotników penetrowały teraz obie dziurki jednocześnie.
  
Tymczasem trzech umięśnionych facetów zajmowało się Rudą. Trzymała ręce na pośladkach fachowca, wpychającego wielkiego kutasa głęboko do jej gardła. Przyciągał ją do siebie za duże cycki, mocno ściśnięte w szerokich dłoniach. Pośladki płonęły czerwienią od uderzeń dłoni faceta, który walił ją w dupę. Spuścił się jako pierwszy, wypełniając spermą ciasną dziurkę Rudej. Następny wytrysnął w jej usta, sperma wypłynęła na brodę i zalewała piersi. Facet pod spodem z głośnym sapaniem wypełniał spermą gorącą cipkę. Ruda wyła w ekstazie. Padła na niego i dyszała, tuląc się do szerokiego, owłosionego torsu.

Edyta też przeżywała kolejny orgazm tego dnia. Fachowcy pieprzyli ją w powietrzu, nabijając na siebie jak gumową lalkę. Wielkie kutasy wbijały się w rozciągnięte dziurki w całości, wchodząc do końca. Zachrypiała od ciągłych krzyków. W końcu sperma wytrysnęła spomiędzy ud. Spuszczali się w nią jednocześnie, pocąc się i sapiąc. Kiedy skończyli, ociekając penisy wysunęły z napuchniętych dziurek. Postawili ją na kolanach między sobą i zmusili do wylizania ich do czysta. Następnie rzucili Edytę na sofę.

- Wystarczy na teraz, chłopaki. Praca czeka – powiedział najstarszy z robotników – wrócimy do tych kurew  po robocie…

cuck

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2892 słów i 15501 znaków.

4 komentarze

 
  • Juliaaajl

    Mimo, że do twoich opowiadań masturbuje się tak dobrze jak do niczego innego, to zgadzam się, możnaby było odrobine zmienić ich koncepcję, odświerzając je. Pozdrawiam :)

  • elenawest

    Niestety muszę zgodzić się z violet. Zaczyna potężnie wiać nudą :-( tę część czytaćam na dwa razy, a i tak nie dotrwałam niestety do końca. Szkoda, bo zapowiadało się całkiem fajnie

  • Bogu

    Niech zgadnę, kolejna seria będzie nazywała się "Ruda"?

  • violet

    To zaczyna być nudne, ciągle ten sam schemat; przez brak urozmaicenia rozpadają się małżeństwa...i odpływają czytelnicy. Może jakaś świeża historyjka?
    Pozdrawiam.