Ulotność

Przyjdź do mnie. Chwyć moją dłoń i po prostu bądź. Usiądź, ukryj mnie w swoich ramionach, kimkolwiek jesteś. Jeśli tylko masz czułe serce i szczere intencje, bądź ze mną, kiedy drżę z przerażenia w tę ciemną noc. Zostań moim aniołem, lekarstwem, anielskim spokojem, niespełnionym, słodkim marzeniem…

Uratuj mnie

Spójrz, jak słaba jest głowa: wystarczy kilka kieliszków, by świat zawirował i zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni. Zmiana na lepsze...Tylko przez chwilę jest lepiej. Ulotność chwil i sekretnych pragnień. Wracasz do domu, nic nie pamiętasz. Może to i dobrze?... Prawda mogłaby cię zaboleć po raz kolejny.  

A pamięć? Spójrz tylko na nią: krwawi i wylewa łzy, ma już dość, wymiotuje nadmiarem upokorzenia, pychy i nienawiści. Tylko czarne obrazy są na pierwszym planie, to je wspominamy ze łzami w oczach i z bólem w sercu. A dobre chwile? Gdzie się podziały? Uciekły? Dlaczego? Ze strachu?... Obrzydliwe retrospekcje przysłoniły nam te piękne momenty. Taka zabawa w chowanego kosztem naszego zdrowia. Obraz, jak na niebie: Słońce raz jest widoczne, innym razem zasłaniają je ciemne chmury.

Spójrz, jak kruche jest serce: najmniejsze rany nie potrafią się zagoić, pomimo naszych chęci. Czas płynie, a ten najważniejszy organ nieustannie cierpi. On przecież pozwala nam żyć jednak sam krwawi razem z nami… Czy też czasem żałuje, że jeszcze funkcjonuje? Jest gotowy na koniec? Ma kolejny, już setny, „nowy rozdział” w życiu? A może tę świeżość i nowość uważa za bajki? Bezsensowne obietnice, w które sami nie wierzymy.

A myśli?... Są często naiwne i bezsensowne. Wkradają się do naszego życia, próbując nam udowodnić, jacy jesteśmy. Ukazują nasze odbicie w krzywym zwierciadle i totalnie zmieniają postrzeganie rzeczywistości.  

W końcu spójrz na siebie- na człowieka. Jak to wszystko potrafi nami rządzić… A przecież Ziemia miała być nam poddana. Jesteśmy słabi. Zostaliśmy upadłymi aniołami poszukującymi swojego miejsca i celu na tym ziemskim padole. Jesteśmy piękni, lecz zaniedbani, niekochani, ulotni… Wystarczy jeden strzał, pojedynczy huk, chwila nieuwagi i cały świat cichnie, zapomina, przemija…

Chodź, póki jesteśmy tutaj. Słabi i ulotni.

100%9
Duygu

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat, użyła 389 słów i 2298 znaków, zaktualizowała 20 mar o 17:49.

6 komentarzy

 
  • Iga21

    Takie smutne, ale także PIĘKNE.  
    Doprowdza do refleksji 😘

  • Duygu

    @Iga21 Dziękuję pięknie za słowa uznania   

  • Somebody

    "Zmiana na lepsze...Tylko przez chwilę jest lepiej. Ulotność chwil i sekretnych pragnień. Wracasz do domu, nic nie pamiętasz. Może to i dobrze?... Prawda mogłaby cię zaboleć po raz kolejny." Tęskniłam za tobą...

  • Duygu

    @Somebody A ja za Wami, kochana    Dziękuję  

  • Gaba

    I na Marsie tak ładnie piszą? No coś podobnego!
    Pozdrawiam  

  • Duygu

    @Gaba Ano, widzisz!    Życie potrafi zaskoczyć  

  • Gaba

    No jakie to ładne jest...! DUUUUŻO przyjemności w czytaniu mi dałaś. Myślę, że powtórzysz w "nie za dalekiej" przyszłości! No jak ładnie popełniłaś to, dzięki!

  • Duygu

    @Gaba Ojej, dziękuję bardzo za tak miłe słowa!    Również mam nadzieję, że szybko coś wstawię    
    Pozdrawiam ciepło!

  • Gaba

    @Duygu no to czekam  

  • AlexAthame

    Dobre przemyślenia.Napisane pięknie.Twoj styl.I nie takie smutne, raczej z nutką nostalgi.Bardzo slicznie    

  • Duygu

    @AlexAthame Pięknie dziękuję  

  • agnes1709

    Bosko, kochana!

  • Duygu

    @agnes1709 Merci    

  • agnes1709

    @Duygu You welcome