To ja już sam zacznę płakać cz. 1

Cz. 1

Ciemne światło nocy, nie jest mi straszne…
Ciemne postacie kryjące się za zabawkami, nie są mi straszne…
Ciemny pokój, w którym jestem tylko ja, nie jest mi straszny…
Ale kiedy wchodzi ona…
Zastanawiam się, czym sobie na to wszystko zasłużyłem…



       Psalm 91 - POD OPIEKĄ NAJWYŻSZEGO
Kto pod opieką najwyższego mieszka
i w cieniu Wszechmocnego przebywa,  
może rzec do Jahwe:, , Ucieczko moja i twierdzo moja,  
Boże mój, któremu zaufałem.”
Zaprawdę, On cię wyzwoli z sideł ptasznika
i od zarazy straszliwej.
On cię piorunami swymi okryje,  
pod Jego skrzydłami znajdziesz schronienie.
Jego wierność puklerzem jest i pancerzem.
Nie ulękniesz się grozy nocy
ani strzały lecącej za dnia,  
zarazy, która krąży w ciemnościach,  
ani moru, który sieje zniszczenie w południe.
Chociażby tysiąc padło u twego boku,  
a dziesięć tysięcy po twej prawicy –
ciebie (zło) nie dosięgnie.
Spojrzysz tylko oczami swymi,  
a ujrzysz odpłatę bezbożnych.
Jahwe bowiem jest twoją ucieczką,  
Najwyższego obrałeś za swoje schronienie.
Nie dosięgnie cię żadne nieszczęście,  
żadna plaga nie zbliży się do twego namiotu.
Bo powierzył cię aniołom swoim,  
aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich.
Na rękach nosić cię będą,  
byś nie uraził nogi swej o kamień.
Po lwie i żmii stąpać będziesz,  
zdepcesz młodego lwa i smoka.
Ponieważ przylgnął do mnie, ocalę go
i wywyższę, bo poznał Imię moje.
Gdy będziesz mnie wyzwalał wysłucham go
i będę przy nim w utrapieniu,  
wybawię go i zapewnię mu sławę.
Nasycę go długim życiem
i pozwolę mu oglądać moje zbawienie”.      
     

Cz. 1
Dzisiaj mama była dla mnie dobra. W porze spania już tak mocno na mnie nie krzyczała. Tata kupił jej nową książkę, z której bardzo się ucieszyła. Dała mu nawet buziaka. Potem tata poszedł do garażu i już nie przyszedł. Mama powiedziała, żebym położył się spać do łóżeczka, ale ja nie chciałem. Leciała w telewizji akurat moja ulubiona bajka o takim kocie i listonoszu, i bardzo chciałem ją obejrzeć. Ktoś tam w miasteczku zachorował i taka dziewczynka kazała im płukać gardło. Ja też tak chciałem. Na stole stała herbata, więc ją wziąłem i już miałem się napić, ale mama szybko mi ją zabrała. Potem uderzyła mnie w pupę dwa razy i kazała natychmiast iść spać. Wyłączyła telewizor, a ja zacząłem płakać, bo to była moja ulubiona bajka. Potem znowu na mnie nakrzyczała, że płaczę i znów mnie uderzyła. Później przyszedł tata i gdy zobaczył, że płaczę, wziął mnie na ręce. Zapytał mamy, dlaczego płaczę, a ona powiedziała, że prawie zbiłbym szklankę i się wystraszyłem. Pogłaskał mnie po głowie i pocałował. Tak bardzo chciałem, żeby ze mną został, ale on poszedł. Potem mama zamknęła drzwi do pokoju i jeszcze raz mnie uderzyła, ale tym razem mocniej. Powiedziała, że jak nie usnę, to znowu mnie uderzy. Ciężko mi było usnąć, gdy tak płakałem, bo wszystko mnie bolało. Niespodziewanie jednak tata na chwilę znowu wszedł do pokoju. Mama podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła. Pogłaskała mnie po główce, więc się do niej przycisnąłem. Potem jednak tata wyszedł. A mama znów zaczęła mnie bić.





Karolina
Ktoś w końcu mógłby uciszyć tego bachora. Wiecznie tylko beczy i beczy. Nie rozumie, że akurat dzisiaj Adam kupił mi nową książkę i tak bardzo chciałam ją już zacząć czytać. Było już przecież po jedenastej, a ten jeszcze nie zamierzał spać. Gapił się na jakąś bajkę z otwartą gębą, a mnie aż ręka świerzbiła, żeby go walnąć. Co on sobie w ogóle wyobrażał? Myślał, że skoro będzie oglądał swoje bajeczki, to będzie już ok.? Żałosne. Mógł się zastanowić, dlaczego w ogóle przyszedł na świat, bo ja tam wcale się o niego nie prosiłam. Równie dobrze mogłam go usunąć, gdy był jeszcze na to czas. Pech chciał, że Adam akurat zauważył test ciążowy, no i było po ptakach. Ucieszył się jak głupi i prawie przez cały czas starał się mnie czymś zaskakiwać. Rozpieszczał mnie jak nigdy kupując mi ładne ubrania, modne torebki, no i książki, co spodobało mi się najbardziej. Od zawsze marzyłam, żeby mieć w domu wielką bibliotekę wypełnioną po brzegi książkami, której każdy by mi zazdrościł. Mogłabym przez cały czas nic nie robić, tylko czytać. Oczywiście musiałam też jakoś znaleźć czas na sprzątanie po tym bachorze, co wkurzało mnie najbardziej. Prawie gdzie bym się nie odwróciła wszędzie walały się jego zabawki. A to miśki, samochody, rowerek i kilka krzesełek, na których i tak nie chciał siadać. Wkurzało mnie to, że Adam tak bardzo go rozpieszcza. Praktycznie, co przychodził z pracy, to zawsze musiał kupić małemu jakiś prezent, z którego może i się cieszył, ale za to ja miałam potem urwanie głowy, bo oczywiście nie włożył go do swojego pokoju, tylko ja musiałam za nim chodzić i sprzątać. Był jednak oczkiem w głowie tatusia, więc trzeba było go jakoś tolerować. Gdyby ode mnie to zależało, to wolałabym nigdy nie mieć dzieci. Nikt by mi nie bałaganił, nie musiałabym tyle gotować i sprzątać, no i miałabym więcej czasu na czytanie książek.  
- No przestań w końcu ryczeć!- Wydarłam się, bo zaczynał mnie doprowadzać do szaleństwa. Ustawił się w kącie i za żadne skarby nie chciał z niego wyjść. Oszaleć można było. W końcu nie wytrzymałam i przywlekłam go do łóżeczka. Wsadziłam do środka i wyszłam z pokoju, aby sam się uspokoił. To zawsze działało. Po piętnastu minutach nastała cisza i odetchnęłam z ulgą. Do obiadu miałam jeszcze dwie godziny, więc spokojnie mogłam usadzić się w bujanym fotelu i zacząć czytać.
Może jednak dzień nie będzie aż taki zły.

954 czyt.
100%23
Ewelina31

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat, użyła 1093 słów i 5844 znaków, zaktualizowała 26 paź 2018.

3 komentarze

 
  • AnonimS

    AnonimS · 17 gru 2018

    Niestety są takie kobiety ( suką ja nazwać nie można, suka broni i karmi swoje szczeniaki).  Ciekawe czy facet się zorientuje w sytuacji.  Łatwo rozpoznać krzywdzone dziecko.  Zamiast radości chodzi smutne i unika osoby, która go krzywdzi. Nigdy nie przeszedłem obojętnie jak widziałem krzywdę dziecka. Trudny temat.

  • AuRoRa

    AuRoRa · 25 paź 2018

    Smutne, trudny temat. Biedny chłopczyk  

  • AlexAthame

    AlexAthame · 24 paź 2018

    No tak.Czasem jest i tak.