Drwina.

Drwina.Drwina.

Tej nocy, kochany, będziesz się śmiał.  
Rozbierzesz mnie ze wszystkich świecidełek
i rozczarujesz się mną.
Nieudolnie udawałam,  
że jestem...
że jestem  
warta spojrzenia.  

Tej nocy, kochany, zadrwisz ze mnie
po raz pierwszy i ostatni-
opuściwszy pokój,
trzaśniesz drzwiami:
rozczarowany,
zniesmaczony.
Porzucisz mnie jak zwierzę  
w worku-
i dobrze mi tak?...
Za mną nawet pies
z kulawą nogą
nie odwraca się,
więc, kochanie,
podziwiam cię.  

A skoro mnie porzuciłeś,
czego się spodziewałam,
to idź!...
Gnaj, wolny jeleniu!  
Leć, samodzielny gołębiu!

Kochany, tej nocy
był
tylko
śmiech
na
sali.

Duygu

opublikowała opowiadanie w kategorii dramat i inne, użyła 102 słów i 647 znaków, zaktualizowała 14 lut o 21:08.

1 komentarz

 
  • Margerita

    Piękny

  • Duygu

    @Margerita Dziękuję  <3