Dowcipy - str 21

Viralowe kawały i suchary
  • Do pewnej rodziny przyjechali goście...

    Do pewnej rodziny przyjechali goście.  
    Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:  
    - Mamo, a mi się chce sikać!  
    - To idź i wysikaj się, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.  
    W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie.  
    Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:  
    - Dziadku mi się chce gwizdać!  
    - Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.  
    - Ale mi się naprawdę chce gwizdać!  
    - Nie wolno bo wszystkich pobudzisz.  
    - Ale ja już nie mogę!  
    - To zagwiżdż mi tak po cichutku do ucha.

  • A gdzie zegar Donalda Tuska?

    Urzędnik trafia do nieba. Wita go św.Piotr i zaczyna oprowadzać po niebie. Urzędnik widzi na niebie pełno zegarów.
    - Święty Piotrze. Dlaczego tutaj jest tyle zegarów? I czemu każdy wskazuje inną godzinę?
    - Gdy człowiek się rodzi, zegar wskazuje godzinę 12.00. Gdy człowiek grzeszy, zegar zmienia godzinę.
    Po chwili urzędnik pyta.
    - A gdzie jest mój zegar?
    - Umarłeś, więc go wyrzuciliśmy.
    - A mojej żony.
    -Tam.
    - A mojej córki?
    - O tutaj.
    Po chwili namysłu urzędnik pyta:
    - A gdzie jest zegar Donalda Tuska?
    - Robi za wentylator na biurku szefa.

  • Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku

    Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina.
    - O k***a jego mać!
    Idzie chłopak i to słyszy i mówi do niej:
    - Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje, żebyś przeklinała jak szewc.
    A ona:
    - Siadaj koło mnie, to ci powiem dlaczego...
    Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha.
    Chłopak zaczął przeklinać:
    - Do ch**a wafla! Niech k***s pogryzie!
    Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładne i niekulturalnie. On na to:
    - Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci. Babcia usiadła, chłopak powiedział jej do ucha i babcia zaczęła przeklinać:
    - O w p***ę! S*****olona dola...
    Usłyszał to dziadek, który przechodził obok. Mówi do babci:
    - Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać. A ona na to, aby dziadek usiadł koło niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi:
    - Ta ławka jest świeżo malowana...

  • Facet złotym mercedesem przyjeżdża

    Facet złotym mercedesem przyjeżdża na ryby. Wysiada cały w złocie z samochodu (łańcuchy, bransolety itd.), wyciąga złotą wędkę ze złotą żyłką i idzie łowić ryby. Po jakimś czasie łapie co? .....oczywiście złotą rybkę. Popatrzył na nią, obejrzał w koło z pogardą i już ma wyrzucić z powrotem do wody, a rybka na to:  
    - Hej rybaku! A trzy życzenia?  
    - Eeeeeh, no dobra. Co chcesz?

  • Masztalski miał wypadek w kopalni

    Masztalski miał wypadek w kopalni i leży w szpitalu, podłączony do różnych urządzeń. Wpada Maryjka i siadając na brzegu łóżka, lamentuje:  
    - Co ci to chiopeczku? Takiś ty borok! Cierpisz, ja?  
    Masztalski rusza kilka razy ustami i pokazuje coś ręką.  
    - Co to - lamentuje baba dalej - napisać mi coś chcesz? mosz tu kartka i ołówek.  
    Masztalski pisze coś i zamyka oczy.  
    - Tak żech bez chłopa została! - lamentuje baba i wzrok jej zatrzymuje się na zapisanej kartce:  
    "Maryjko, pieronie, bier ta swoja rzyć z tej rury, bo dychać nie moga".

  • Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj

    Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
    - Panie hrabio, znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim krewnym i że może tego dowieść.
    - To chyba jakiś idiota?
    - Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!

  • Masztalski i Ecik słuchają opowieści

    Masztalski i Ecik słuchają opowieści Zygusia Materzoka o jego przygodzie w dżungli.  
    - Patrzą, a przede mną pieronowo wielki boa! Struchlałech ze strachu. A tu ci wychodzi fakir. Ino gwizdnął i boa zniknął.  
    - To jeszcze nic - wtrącił Ecik. - Moja staro miała takiego boa i poszli my na dancing. Przewiesiła boa przez krzesło i nikt nie gwizdnął, a boa zniknął...

  • Kierowca

    Do szkoły jazdy przychodzi staruszek.
    - Chciałem zapisać się na kurs prowadzenia autobusów.
    - Nie za późno?
    - Nie... bylem u lekarza na badaniach, żeby sobie przedłużyć prawo jazdy na moje auto i on mi powiedział, że w tym wieku, to najlepiej jeździć autobusem.