Dowcipy - str 18

Viralowe kawały i suchary
  • Fryzjer do klienta Chciałbym zapytać

    Fryzjer do klienta:
    - Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
    - Dokładnie takie same jak pańskie.
    - Przecież pan nie zna moich przekonań.
    - Ale pan ma w ręku brzytwę!

  • Suchary

    Dlaczego głupie kawały są suche??
    -
    -
    -
    -
    -
    -
    -
    -
    -
    - Bo nie są mokre...

  • Spotykają się dwaj jaskiniowcy

    Spotykają się dwaj jaskiniowcy.  
    - Oglądałeś wczoraj film "Między nami jaskiniowcami"?  
    - Tak, ale miałem pecha. Na dziesięć minut przed zakończeniem było zwarcie i wysiadł prąd w mojej jaskini.

  • Caryca Katarzyna tańczy na balu

    Caryca Katarzyna tańczy na balu z Pawłem Biezuchowem.
    - Hrabio, u Was jest plamka na mankiecie,- robi uwagę władczyni.  
    Paweł odchodzi w inny pokój i, nie wytrzymawszy tego wstydu, wiesza się. A caryca już tańczy z Andriejem Bołkońskim.
    - Książę, u Was plama na surducie,- robi uwagę imperatorowa.
    Andriej odchodzi do innego pokóju i, nie wytrzymawszy hańby, zabija się. I ot przyszła kolej na Porucznika Rżewskiego.
    - Poruczniku, ależ u Was buty z cholewami brudne od błota...
    - Nie niepokójcie się, o Pani, to nie błoto, a psie gówno. Jakz podeschnie to samo odpadnie...

  • W zaświatach rozmawiają Jaruzelski

    - W zaświatach rozmawiają Jaruzelski z Hitlerem.
    Gdybym ja miał twoje wojsko, w dwa dni rozprawiłbym się z "Solidarnością"- mówi Jaruzelski.
    - A gdybym ja miał twoją telewizję, świat nie dowiedziałby się do dziś, że przegrałem wojnę - odpowiada Hitler.

  • Spotyka się dwóch przyjaciół Jeden

    Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
    - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
    - Żona mi nie pozwala.
    - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
    - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
    Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
    Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
    - A do diabła z rybami!

  • Na lekcji Małgosiu powiedz mi kiedy

    Na lekcji:
    - Małgosiu, powiedz mi kiedy rozpoczęła się druga wojna światowa? - zapytała nauczycielka.  
    - W 1939 roku.  
    - Świetnie. A kto był "pomysłodawcą" wojny?
    - Adolf Hitler.  
    - A wiesz może ile ludzi zginęło?  
    - Naukowcy tego nie stwierdzili.  
    - Brawo, piątka.  
    Po lekcjach do Małgosi dzwoni Jaś.  
    - Hej, Małgosia. Powiedz mi co dzisiaj robiliście na lekcjach?
    - Jak pani cię jutro zapyta to na pierwsze pytanie odpowiedz: 1939 rok, na drugie Adolf Hitler a na trzecie naukowcy tego nie stwierdzili.  
    - Ok. Dzięki.  
    Następnego dnia Jasio przyszedł do szkoły a pani musi uzupełnić w dzienniku jego dane i pyta się:
    - Jasiu, kiedy się urodziłeś?  
    - W 1939 roku.  
    - Przestań się wygłupiać! Na najbliższym zebraniu porozmawiam z twoim ojcem! Jak się nazywa?
    - Adolf Hitler.  
    - JASIU! Czy ty masz mózg?!!!  
    - Naukowcy tego nie stwierdzili.

  • Nastoletnia blondynka uzyskała zgodę

    Nastoletnia blondynka uzyskała zgodę matki na pójście do dyskoteki. Masz być w domu o 22 - mówi matka. Mija 22, 23, a blondynki nie ma w domu. Po północy ktoś wali do drzwi. Matka otwiera i widzi: przed drzwiami stoi córka z papierosem w ustach, nawalona jak bombowiec i macha biustonoszem. Matka wściekła pyta:  
    - Paliłaś?  
    - Paliłam!  
    - Piłaś?  
    - Piłam!  
    - I co jeszcze robiłaś?!  
    - Nie wiem jak to się nazywa ale od dziś jest to moje hobby.

  • Statek wpływa do macierzystego portu

    Statek wpływa do macierzystego portu. W kajucie trzech marynarzy szykuje się do wyjścia na ląd.  
    - Wejdę do domu, zmieniam ubranie - mówi pierwszy - i zaraz lece się zabawić.  
    - A ja - dodaje drugi - dzwonię zaraz do dziewczyny i pohulamy zdrowo.  
    - Mnie też czeka zabawa - zwierza się Masztalski. - Podejdę do drzwi, zadzwonię, a potem szybko polecę pod okno.  
    Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebych jakiemuś gachowi po gębie nie doł.

  • Na lekcji języka polskiego Jasiu

    Na lekcji języka polskiego:
    - Jasiu, odmień przez osoby czasownik "iść".
    - Ja idę... ty... idziesz, on idzie...
    - Szybciej!
    - Ja biegnę, ty biegniesz, on biegnie...