Dowcipy - str 23

Viralowe kawały i suchary
  • Z pamiętnika amerykańskiego

    Z pamiętnika amerykańskiego żołnierza:
    "Dzień pierwszy. Popiłem trochę z Polakami. Dzień drugi. Chyba koniec ze mną. Umieram. Dzień trzeci. Polacy znowu wyciągneli mnie na wódkę. Dzień czwarty. Szkoda,że przedwczoraj nie umarłem."

  • Zamówił dwie setki i zakąskę

    Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera:
    - Setka i zakąska.
    Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
    - Chciałbym zapłacić.
    Kelner na to:
    - Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
    Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:
    - Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?
    - To jest bardzo proste. Odpowiada kelner. Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
    - Tak widzę.
    - No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pieprzy moją żonę a ja jego interes.

  • Syn rozwiązuje krzyżówkę i przy

    Syn rozwiązuje krzyżówkę i przy jednym z haseł prosi ojca o pomoc:
    - Tato, szpara u kobiety na P.. ?
    - Poziomo czy pionowo?
    - Poziomo...
    - To będzie pysk.

  • Tata odprowadza córkę do przedszkola

    Tata odprowadza córkę do przedszkola. Idąc mijają 2 "bzykające się" psy.  
    Córka pyta:  
    - Tato? Co te pieski robią?  
    Ojciec nie wie, co odpowiedzieć dziecku, więc wymyśla na poczekaniu  
    - Bo wiesz, ten piesek na górze zwichnął sobie łapkę i ten drugi pomaga mu dojść do domku.  
    - Wiesz tato? To zupełnie jak w życiu! Ty komuś pomagasz a ten ktoś pierdoli cię prosto w dupę!

  • Dr T Fizyka O elektronie No i ten

    Dr T. - Fizyka:  
    O elektronie:  
    - No i ten elektron tak tu zapierdala.  
    Chwila zastanowienia...:  
    - ... no bardzo szybko porusza...  
    Politechnika Gdańska

  • Siała baba mak

    Siała baba mak,  
    nie wiedziała jak,  
    a dziad wiedział
    nie powiedział
    wtedy przyszedł Chuck

  • W szkole pani na matematyce Johann

    W szkole pani na matematyce:  
    - Johann, podaj definicję trójkąta.  
    Wstaje Jasio i mówi:  
    - Dyrektywa UE/12345678/2002/Mat.  
    - Pała! UE/12345678/2002/Mat to kwadrat!