O seksie - str 13

  • Stoi na korytarzu szkoły podstawowej

    Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mówi :
    - Aniu! Ty palisz?!
    - Tak, - odpowiada rezolutna Ania - palę.
    - I może jeszcze pijesz?
    - A tak, pewnie że piję.
    - A od kiedy to tak?!
    - A od pierwszego stosunku...

  • Dziennik anorektyczki Śniadanie

    Dziennik anorektyczki- Śniadanie: 12 kalorii. Obiad: 25 kalorii. Kolacja: szklanka wody. Spotkanie z Zenkiem: Ach, co za szaleństwo - 120 kalorii

  • Kumpel wywiązał się wobec kolegi

    Kumpel wywiązał się wobec kolegi z obietnicy załatwienia pań do towarzystwa.
    - Wiesz co, ale one niezbyt piękne.
    - Dobra, stary, trochę gorzały i jako będzie!
    - Tyle wódki to my nie mamy.

  • Facet chciał wypożyczyć wielbłąda

    Facet chciał wypożyczyć wielbłąda. Wlaściciel powiedział mu, że gdy zwierzę nie będzie chciało iść, to trzeba mu dogodzić. W czasie drogi wielbłąd stanął. Facet mu dogodził i zobaczył że mu się od tego zrobiły pęcherze na ręce. Po godzinie drogi wielbłąd znów się  
    zatrzymał. Facet zrobił swoje i teraz ujrzał pęcherze na drugiej ręce. Po godzinie wielbłąd znowu stanął. Facet się wkurzył i powiedział:
    - Wiesz stary, przestań, ja już nie mogę, mam pęcherze na dwóch rękach. No jak miałbym to zrobić?
    Na to wielbłąd się roześmiał i odpowiedział:
    - Cmok cmok cmok.

  • Facet około 50tki idzie wieczorem

    Facet około 50-tki idzie wieczorem ulicą nagle patrzy a tu żaba leży. Podniósł ją a ona przemówiła ludzkim głosem:
    - Jak mnie pocałujesz to zamienię się w piękną kobietę.
    Facet zdębiał w pierwszym momencie a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni:
    - W moim wieku wolę mieć gadającą żabę.

  • Trzech facetów rozmawia o tym jakie

    Trzech facetów rozmawia o tym, jakie pochwy mają ich żony. Porównują je do miast. Pierwszy mówi, że jego żona ma jak Paryż. Dlatego, że taka jest wspaniała, tętniąca życiem. Drugi mówi, że jak Londyn. Zawsze taka mokra, troszkę tajemnicza. A trzeci, że jego żony jest jak... Bydgoszcz!
    - Dlaczego?! Pytają tamci. A on na to:
    - Dziura... po prostu dziura!