Mąż wrócił wcześniej z delegacji.

Wchodzi do sypialni i zastaje w niej nagą żonę przykutą do łóżka kajdankami, z klamerkami do bielizny na sutkach, z kulą w ustach, z czerwonymi śladami na ciele po klapsach. Obok stoi nagi facet w skórzanej masce z zamkami błyskawicznymi na całej głowie, z łapkami na myszy na genitaliach, ze śladami po pejczu i obcasach na ciele. Na podłodze leżą pejcze i baty.
Mąż skonsternowany opuścił ręce i mówi :
– No... widzę, że wpierdol nic tu nie da...

MEM

dodała dowcip do kategorii małżeństwo, zaktualizowała 2 cze o 13:33. Tagi: #humor #małżeństwo

1 komentarz

 
  • merlin

    Realista :rotfl:

  • MEM

    @merlin "Realista"

    A co mu w tej sytuacji pozostało...  :lol2:

  • merlin

    @MEM Mógł się przyłączyć? :question:

  • MEM

    @merlin "Mógł się przyłączyć?"

    Teoretycznie tak. :) Ale z drugiej strony: zdrada jest zdrada i nie ma przeproś.

  • merlin

    @MEM Nie bądź taka zasadnicza. Małe urozmaicenie podniesie temperaturę związku. :)

  • MEM

    @merlin "Nie bądź taka zasadnicza. Małe urozmaicenie podniesie temperaturę związku."

    Może innym to odpowiada, w końcu co kto lubi. Dla mnie w tej kwestii: "troje to tłum". ;) Nie ma mowy.

  • merlin

    @MEM Masz rację,  ale dlaczego troje to zaraz tłum? :rotfl:

  • MEM

    @merlin "Masz rację, ale dlaczego troje to zaraz tłum?"

    Bo to się robi w intymnej atmosferze we dwoje? :)

  • merlin

    @MEM Ta intymna atmosfera w czasach Tindera i innych wynalazków trochę przereklamowana.

  • MEM

    @merlin "Ta intymna atmosfera w czasach Tindera i innych wynalazków trochę przereklamowana."

    Nie każdy z tych wynalazków korzysta. ;) W końcu co kto lubi.

  • merlin

    @MEM  Czyli płatki róży, dobre wino, nastrojowa muzyka i przyćmione światło :question:  :redface:

  • MEM

    @merlin "Czyli płatki róży, dobre wino, nastrojowa muzyka i przyćmione światło"

    No może nie aż tak skrajnie.  :lol2:  Ale dobry nastrój to podstawa.

  • merlin

    @MEM Romantyczka? :zakochany:

  • MEM

    @merlin "Romantyczka?"

    W jakimś tam stopniu, też. ;)