O małżeństwie - str 2

  • Terapia

    Wraca żona do domu i mówi swojemu facetowi:
    - Kochanie, ten ból głowy na który skarżyłam się przez ostatnie lata, kojarzysz? Wyleczony!
    - Serio? Ale że jak?
    - Koleżanka zasugerowała mi wizytę u hipnoterapeuty. Byłam i kazał mi powtarzać codziennie przed lustrem nie boli mnie głowa, nie boli mnie głowa. I wiesz co? Przestała mnie boleć.
    - Niesamowite. – podsumował mąż.
    - Zenek, a ty pamiętasz jaki kiedyś byłeś w łóżku, jak Tarzan? Może poszedłbyś na tą hipnozę i przywrócił co nieco ze swoich umiejętności?
    - Przednia myśl!
    Poszedł. Wraca nakręcony. Bez słowa zrywa z żony ubranie, rzuca na łóżko i mówi:
    - Poczekaj chwilę, zaraz wracam.
    Pobiegł do łazienki i po krótkiej chwili wraca i uprawia z żoną dziki, nieziemski sex. Żona wniebowzięta i spełniona. Sąsiedzi zgorszeni. Skończyli. Facet wstaje i mówi:
    - Poczekaj chwilę, zaraz wracam.
    I ponownie pędzi do łazienki, wraca i kocha się z żoną jeszcze bardziej namiętnie i dziko, niż wcześniej. Po wszystkim gość ponownie mówi:
    - Poczekaj chwilę, zaraz wracam.
    Tym razem żona nie wytrzymała i dyskretnie pobiegła za nim do łazienki. Patrzy, a on stoi przed lustrem i powtarza:
    - To nie jest moja żona, to nie jest moja żona...

  • Tomek

    Tomek wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie.
    - Kto to jest? – pyta zdumiony ojciec.
    - To pan z zakładu oczyszczania.
    - Skąd wiesz?
    - Zawsze jak wychodzisz do pracy, puka w szybę w kuchni i pyta się mamy, czy teren jest już czysty.

  • Pornol

    Babcia z dziadkiem przyłapali wnuka na oglądaniu pornola. Po obejrzeniu sceny do końca, dziadek zamaszyście wali babcię w głowę:
    - A to za co?! – pyta zszokowana.
    - Za co, za co?! Całe życie mi wmawiałaś, że się tak nie da, bo się udusisz.

  • Zdrada

    Tym razem prawie go miałem, ale wyskoczył przez okno kiedy wpadłem do sypialni. Strzeliłem z liścia żonę i pogoniłem za nim:
    - Pobiegł tamtędy! – krzyknął mój sąsiad.
    - Dzięki, stary! – odkrzyknąłem, przeskakując płot. - I nałóż jakieś ciuchy, bo się przeziębisz!

  • Szczurza morda

    Do mieszkania faceta wpada sąsiad, zły jak osa. Zagląda do łazienki, toalety, na balkon.
    - Gdzie ona jest?! – krzyczy. - Gdzie jest moja Tereska?!
    - Szanowny panie, tu, poza nami dwoma, nikogo nie ma. – odpowiada gospodarz. - A poza tym, niechże pan pomyśli logicznie i mi powie, na co mi potrzebne takie brzydactwo jak pańska żona?
    - Spójrz lepiej na siebie, szczurza mordo! – powiedziała obrażona Tereska, wychodząc z szafy.

  • Debeściak

    - To już tyle lat po ślubie, a za każdym razem jak uprawiamy seks, to wydaje mi się, że to nasz pierwszy raz. – mówi żona.
    - Dziękuję, kochanie!
    - Nie dziękuj, debilu! Jesteś w łóżku do dupy.

  • Lista

    Facet podchodzi do kolegi pyta:
    - Zgadzasz się na udział w seksie zbiorowym?
    - A kto w nim bierze udział?
    - Ja, ty i twoja żona.
    - Nie, nie zgadzam się.
    - No to cię skreślam z listy.

  • Warto rozmawiać...

    –  Kochanie, poszłabyś ze mną na siłownię?  
    –  Myślisz, że jestem gruba?!  
    –  OK, jak nie chcesz...  
    –  I do tego leniwa?!!  
    –  Uspokój się.  
    –  Wmawiasz mi histerię?!!!  
    –  Wiesz, że nie o to chodzi!  
    –  Teraz twierdzisz, że przeinaczam prawdę?!  
    –  Nie! Po prostu nie musisz ze mną nigdzie iść!!!  
    –  A dlaczego tak ci zależy, żeby iść samemu...?

  • Gender

    Niedaleka przyszłość. Małżeńska kłótnia.
    – Zdzisiek, ty draniu! Gdzieś był wczoraj w nocy?
    – Na brydżu...
    – Łżesz! Zdradzasz mnie z Baśką!
    – To tylko plotki, Marcin! Przysięgam na jaja mojej matki!

  • Wpadka

    Marian, wrócił rano do domu i opowiedział żonie, jak to pili ze Zbigniewem całą noc.
    Żona słuchała milcząc. Milczał też Zbigniew w szafie.

  • Zrobimy to?

    Mąż do żony:
    - Zrobimy to na "urząd skarbowy"?
    - A jak to jest na "urząd skarbowy"?
    - Ty będziesz miała związane ręce, a ja dobiorę ci się do d*py...

  • Magik

    Magik jedzie na swój kolejny występ i zostaje zatrzymany przez policję.
    - Co te noże robią w pańskim samochodzie? – pyta się policjant.
    - Żongluję nimi podczas występu.  
    - Ach tak? To może pan zademonstruje?
    Przejeżdżający obok facet, zauważa sytuację i stwierdza do siedzącej obok żony:
    - Rety, jak ja się cieszę, że rzuciłem picie! Popatrz tylko, jakie testy na obecność alkoholu każą teraz robić.