O małżeństwie - str 5

  • Idzie facet przez wieś i uśmiecha

    Idzie facet przez wieś i uśmiecha się od ucha do ucha.
    - Janek z czego się tak cieszysz?
    - Właśnie zostałem ojcem, mam syna.
    - To gratulacje! Jak się czuje żona?
    - Nie wiem. Jeszcze jej o tym nie powiedziałem.

    100% 3
  • Rodzina siedzi przy obiedzie Syn pyta

    Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
    - Tato, ile jest rodzajów biustów?
    Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
    - Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
    - Cebule? - dziwi się syn.
    - Tak, patrzysz i płaczesz.
    Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
    - Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
    Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
    - Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
    - Jak choinka? - dziwi się córka.
    - Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...

    80% 5
  • Mąż siedzi w toalecie i próbuje się

    Mąż siedzi w toalecie i próbuje się załatwić. Stęka i stęka, ale nic nie może z siebie wyrzucić, choć usilnie się stara. W tym samym czasie koło łazienki, przechodzi żona. Chce zrobić mu kawał i zgasza światło.
    - AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
    Przestraszona włącza światło i wchodzi do toalety.
    - Co ci się stało?!
    - Już nic. Myślałem tylko, że mi oczy wypadły.

    92% 12
  • Żona zabawia się z kochankiem gdy

    Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle wpada jej mąż. Kobieta patrzy to na męża, to na kochanka. Oba rosłe chłopy. W końcu mówi: -Poznajcie się. To jest mój mąż Franek, a to pan Roman. Wy tu sobie pogadajcie, a ja dzwonię po karetkę

    92% 13
  • Siedzi mąż na kibelku i stęka Nie

    Siedzi mąż na kibelku i stęka. Nie może się załatwić. Koło łazienki przechodzi właśnie żona i postanawia zrobić mu kawał. Wyłącza mu światło.
    - AAAAAAAA! - słyszy po chwili. Wystraszona, zapala światło i wchodzi do ubikacji i pyta się:
    - Co się stało?!
    - Nic, nic... Myślałem, że mi oczy wyleciały.

    50% 4
  • Ostro pokłócone małżeństwo jedzie

    Ostro pokłócone małżeństwo jedzie samochodem. Nagle mąż zauważa pasące się na łące stado baranów i mówi:
    -o zobacz! Twoja rodzina!
    Na co ona odpowiada:
    -tak, teściowie.

    100% 3
  • Ale jesteś tłusta to przez ten

    Ale jesteś tłusta...
    - to przez ten krem do rąk..
    - hmm jesz krem do rąk?

    83% 12
  • Żona pokazuje mężowi magazyn mody

    Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi strojami na zimę i mówi:
    - Chciałabym mieć takie futro!
    Mąż zza gazety:
    - To jedz whiskas!

    100% 6
  • Mąż do żony Obraziłaś się? Nie

    Mąż do żony:
    Obraziłaś się?
    -Nie.
    Bardzo?
    -Tak!

    61% 23
  • Przynieś mi piwo z lodówki Woła mąż

    -Przynieś mi piwo z lodówki
    Woła mąż do żony oglądając TV
    - A magiczne słowo?
    Odpowiada żona.
    - Hokus Pokus Czary Mary Zapierdalaj Po Browary!

    87% 68
  • Rozmowa pary małżeńskiej wieczorową

    Rozmowa pary małżeńskiej wieczorową porą:
    Żona do męża: włóż od tyłu...
    Mąż: żółw!

    76% 67
  • Jedzie sobie młode małżeństwo

    Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek".
    Żona pyta:
    -Kochanie co tu robią te panie i to tak ubrane?
    -One zarabiają na nierządzie.
    -A co to znaczy?
    -Robią ludziom przyjemność za pieniądze.
    -A dużo można na tym zarobić?
    -Oj, bardzo dużo kochanie.
    -A może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
    Mąż uniosi brwi ze zdziwienia:
    -No, jak Ty nie masz nic przeciwko, to ja sie zgadzam.
    -A co muszę zrobić?-pyta żona.
    -Stań tu , ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
    -Dobrze kochanie.
    Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta"
    -Ile?
    -Stówa.
    -Ale ja mam tylko siedem dych.
    -Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
    Żona biegnie do męża i pyta:
    -Józek ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
    -Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu możesz zrobić ręcznie.
    Żona biegnie zpowrotem i mówi, że zrobi mu reką za siedem dych.
    Gość się zgadza, wyciąga....... i oczom żony ukazuje się niezły instrument dlugi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
    -Muszę porozmawiać z menadżerem.
    Biegnie zdyszana do męża i woła:
    -Józek nie bądź świnia. Pożycz mu te trzy dychy!!!

    88% 40