O małżeństwie

  • Upalny, aktualny.

    Mąż wrócił do domu i zaskoczony ujrzał żonę modlącą się na kolanach:
    - Modlisz się? Przecież zawsze deklarowałaś się jako niewierząca.
    - Wiesz, postanowiłam się zmienić. Te upały przekonały mnie, że jednak w piekle nie dam sobie rady.

  • Spadek

    Ja, zdrowy na umyśle Zenek, przepisuję wszystko mojej sąsiadce z dołu, Zosi, której nigdy nie bolała głowa. Mojej żonie, Krysi, zostawiam Etopirynę.

  • Karol i Hela

    Karol i Hela spędzają powtórny miesiąc miodowy. Aby uczcić 40 rocznicę ślubu, polecieli sobie do Australii. Nagle słyszą głos pilota:
    - Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że ktoś nas odnajdzie, jest równe zeru.  
    Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
    - Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
    - Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
    - A za telefony?
    - Też zapłaciłam, najdroższy.
    Karol myśli, myśli, myśli...
    - A ZUS-y nasze popłaciłaś?
    - O, Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och, dowalą nam karę!
    Karol całuje ją tak, jak nie całował od 30 lat, śmieje się i wrzeszczy jak wariat:
    - Przeżyjemy! Znajdą nas! Te kurwy znajdą nas, nawet na końcu świata!

  • Grzechy

    Na tydzień przed ślubem, dziewczyna powiedziała swojemu przyszłemu mężowi:
    - Chcę otwarcie wyznać ci moje grzechy.
    Narzeczony jest mocno zdziwiony.
    - Przecież trzy dni temu wyznałaś mi wszystkie swoje grzechy!
    - Są nowe.

  • Żona męża

    Jak nazywa się kobieta, która wie gdzie jest jej mąż?
    - wdowa

  • Artur

    Wyjeżdżając na krucjatę, Artur (król, ten od okrągłego stołu) postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody - pas z gilotynką! Kupił więc go Artur żonie, założył, a kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry. Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11 rycerzy miało równiutko przycięte penisy. Z jednym wyjątkiem. Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.  
    - Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś. – biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział. Ale Lancelot milczał.

  • Po ślubie

    Po ślubie.
    - Mamo, a seks oralny? – pyta córka matkę. - Boli za pierwszym razem?
    - Jak będziesz gryzła, to tak.

  • Jowisz

    Mąż do żony:
    - Kochanie, twoja dupa jest jak Jowisz!
    - Taka piękna?
    - Normalnie, gazowy olbrzym.

  • Karteczka

    Mąż po raz kolejny wraca późno z pracy. W gabinecie, na półce, czekała na niego karteczka od wkurzonej żony:
    Dzieci położone spać.  
    Pranie zrobione i rozwieszone.  
    Kotlety w lodówce, jak chcesz, to sobie odgrzej i zjedz.  
    Jakbyś uprawiał ze mną seks, to mnie nie budź.

  • Święty Piotr

    W drodze na ślub, niedoszła para młoda zginęła w wypadku samochodowym. Trafiła do nieba i pytają się Świętego Piotra, czy mogą wziąć ślub tutaj w niebie.
    - Nie wiem, jest to pierwszy raz, kiedy ktoś o to mnie zapytał. Poczekajcie tu, dowiem się.
    Święty Piotr odchodzi. Para usiadła i czeka, czeka.... Minęły dwa miesiące, a Świętego Piotra dalej nie ma. Czekając zaczęli się zastanawiać, a co by było, gdyby im nie wyszło?  Po następnym miesiącu pojawił się Święty Piotr.
    - Tak. Informuję, że można wziąć ślub w niebie. - rzekł.
    - Wspaniale! - odpowiedziała para. - Ale jak cię nie było, to zastanawialiśmy się, co będzie jak nam nie wyjdzie? Czy można w razie czego uzyskać rozwód w niebie?
    - Zwariowaliście? Trzy miesiące zajęło mi znalezienia tutaj księdza. Czy macie pojęcie, ile zajmie mi znalezienie prawnika?

  • Fizyk

    Fizyk z żoną przechodzą obok rozdzielni elektrycznej.
    - Co tu tak brzęczy? - pyta żona.
    - To transformator - odpowiada fizyk.
    - Czemu tak brzęczy?
    - Przetwarza prąd przemienny o częstotliwości 50 herców, co oznacza, że ma 50 okresów na sekundę. Jakbyś miała 50 okresów na sekundę, to też byś brzęczała.

  • Ciąża

    Moja żona jest w dziewiątym miesiącu ciąży i wczoraj odeszły jej wody. Siedzę sobie spokojnie w kuchni i nagle słyszę:
    - Piotrek, wody!
    - Gazowanej? - pytam.
    Przyszedłem z butelką i wpadłem w totalne osłupienie. Nie wiedziałem, że my mamy wodne łóżko! Dzwonię więc szybko do lekarza i mu tłumaczę:
    - Panie doktorze, mojej żonie wody odeszły.
    - Jak dużo jest tej wody? - pyta spokojnie lekarz.  
    - Kurde, wie pan, ja się na tym za bardzo nie znam, ale sąsiad z dołu właśnie dzwonił, że go zalało!