O małżeństwie - str 20

  • Mąż do żony Kochanie mam dzisiaj

    Mąż do żony:
    - Kochanie mam dzisiaj zebranie i wróce trochę później.
    - Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pjany i bez pieniędzy!
    - No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć?!
    Godzina 5 rano, pjany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
    - No i wykrakała cholera!!

  • Mąż do żony Co to ma znaczyć?

    Mąż do żony:
    - Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura matrymonialnego, ze będą mieli propozycje na twoja ofertę?
    - Och nie gniewaj się, to stare dzieje.
    - ?!
    - No, wtedy kiedy byłeś tak ciężko chory...

  • Mąż do żony Słyszałaś?

    Mąż do żony:  
    - Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upiększa wszystkie kobiety.  
    - Nie tylko słyszałam, ale i używam go.  
    - No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

  • Mąż do żony Nie rozumiem dlaczego

    Mąż do żony:  
    - Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz co w niego włożyć.  
    Na to żona:  
    - Przecież ty nosisz slipki, nieprawdaż?!

  • Mąż do żony Możesz dać

    Mąż do żony:  
    - Możesz dać mi pieniądze na bilet autobusowy?  
    - Niestety, mam tylko sto złotych w jednym banknocie.  
    - Daj, pojadę taksówką.

  • Mąż długo nie wraca do domu Żona

    Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
    - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę zanalazł? - mówi do sąsiadki.
    - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ja sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.

  • Małżonek wraca cichaczem późno

    Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
    - Która godzina? -pyta zaspana żona.
    - Dziesiąta - odpowiada mąż.
    - Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
    - No przecież zera nie może wybić, kochanie...

  • Małżeństwo obchodzi 25 rocznice

    Małżeństwo obchodzi 25 rocznice ślubu. Żona myśli sobie:
    - Ciekawe co mi kupił. Może futro albo jakąś kolię.
    A mąż myśli do siebie:
    - Kurcze, gdybym ja wtedy zarżnął, to bym jutro wychodził z więzienia.