O małżeństwie - str 21

  • Wie pani mój mąż jest taki

    - Wie pani, mój mąż jest taki uczuciowy.
    - Naprawdę?
    - Tak. Kiedy zmywam naczynia w kuchni, on mówi: Mamuchna zamknij drzwi. Nie mogę patrzeć na to, żę się tak zapracowujesz.

  • Weź mnie namiętnie mruczy żona

    - Weź mnie - namiętnie mruczy żona.  
    - Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!

  • Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną

    - Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu!
    - A o co poszło?
    - Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wołałem befsztyki!
    - No i jak ci smakowała pieczeń?

  • W czasie wakacji jadę poszaleć

    - W czasie wakacji jadę poszaleć do Paryża.  
    - Świntuch!
    - Dlaczego, przecież jadę z żoną?!
    - Świntuch i idiota!

  • Uważasz mnie za służącą czy co?

    - Uważasz mnie za służącą, czy co?- krzyczy żona.
    - Ależ skąd, kochanie, służącą mógłbym zmienić.

  • Ty wiesz moja droga oznajmia

    - Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go twoim imieniem.

  • Twoja żona opowiada ze kupisz jej

    - Twoja żona opowiada, ze kupisz jej na imieniny futro z norek...
    - Aaaa, niech sobie opowiada...

  • Ten lekarz jest niesamowity! W kilka

    - Ten lekarz jest niesamowity! W kilka sekund wyleczył moją żonę z wszystkich dolegliwości!
    - Jak to zrobił?
    - Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości...

  • Słyszałam mówi sąsiadka że pani

    - Słyszałam - mówi sąsiadka - że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?
    - Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.

  • Słuchaj czy patrzysz swojemu mężowi

    - Słuchaj, czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?
    - Hmm... Raz spojrzałam... Stał w drzwiach.

  • Panie sierżancie przed pięciu dniami

    - Panie sierżancie, przed pięciu dniami żona zniknęła mi z mieszkania.
    - Dlaczego dopiero dziś pan to zgłasza?
    - Nie wierzyłem szczęściu!

  • Panie Heniu co pan sobie myśli?

    - Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, ze pan się niedawno ożenił, żona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny. Ale jak można się tak nieskromnie zachowywać.
    - ???
    - Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz