Zakazane uczucie uczennicy do nauczyciela cz. 7

- Marita? - pytanie powtórzyło się.
Spojrzałam zapłakanym wzrokiem w stronę dźwięku. W drzwiach schowka stał Matt. Jego spojrzenie wyrażało zaniepokojenie i troskę, gdy patrzył na mnie tymi swoimi hipnotyzującymi oczami.
Otrząsnęłam się szybko, wytarłam policzki z łez i wstałam z podłogi. Zerknęłam na mężczyznę po czym westchnęłam ciężko.
- Tak profesorze Green? - wyszeptałam, spuszczając wzrok na swoje buty.
W tamtym momencie zaczęły wydawać mi się niezwykle interesujące.
- Wszystko w porządku?
Co miałam mu odpowiedzieć? Nie, nic nie jest w porządku! Zakochuję się w mężczyźnie, który nie dość że jest starszy ode mnie o jakieś 6 lat to w dodatku jest moim nauczycielem! A co najlepsze? Nawet nie chce się ze mną przyjaźnić! Ponad to, przyjaciel którego bardzo sobie ceniłam, urządził niezwykłą szopkę przed całą moją klasą, co ja mówię? Przed całą szkołą!
- Tak, wszystko jest w jak najlepszym porządku. - odpowiedziałam mechanicznie.
Nastąpiła uciążliwa cisza. Przegryzłam niezbyt delikatnie wargę, nie odrywając spojrzenia od butów. Chciałam stąd jak najszybciej uciec, tylko nie wiedziałam jak... Odetchnęłam głęboko, gdy rozbrzmiał dźwięk dzwonka. Chwyciłam swoją torbę i wyminęłam szybko nauczyciela, kierując się do klasy od biologi. Teraz mogło być tylko lepiej.

Z słuchawkami na uszach wracałam do domu. Natknęłam się na Matt'a przechodząc obok jego domu. Chciałam go zwinnie ominąć, jednak nie pozwolił mi na to, łapiąc za moje przedramię. Z westchnieniem irytacji ściągnęłam słuchawki i spojrzałam na niego chłodno.
- Tak profesorze Green? - warknęłam, wyrywając rękę z jego uścisku.
- Marito, co się z tobą ostatnio dzieje? - zapytał.
- Nie wiem o co panu chodzi... - mruknęłam wymijająco i już chciałam odejść, gdy stanął mi na drodze.
- Dobrze wiesz o co mi chodzi. - warknął ostro, jednak zaraz się opanował i sapnął uspokajająco. - Unikasz mnie, nawet nie chcesz ze mną rozmawiać.
- Przecież rozmawiam.
- To nie jest rozmowa. Na każde moje pytanie odpowiadasz krótko i zwięźle, a co najważniejsze - chłodno.
Spojrzałam na niego z rozdrażnieniem. Jak mam z nim rozmawiać, skoro dał mi jasno do zrozumienia, że jest dla mnie tylko nauczycielem?
- Niech pan mnie posucha, panie Green'e. - zaczęłam antypatycznie, patrząc mu prosto w oczy. - Dość czytelnie dał mi pan do zrozumienia, że moje i pana stosunki są na poziomie uczeń-nauczyciel. Nie widzę, więc motywu, by z panem rozmawiać inaczej niż z jakimkolwiek innym nauczycielem. Skoro już sobie to wyjaśniliśmy, to czy mogę już iść? - zapytałam, odwracając wzrok.
- Nie. - odezwał się dość stanowczo, co mnie bardzo zaskoczyło.- Nigdy nie miałem w zamiarze zepsuć naszej przyjaźni. Marito... - westchnął cicho, spuszczając wzrok. - Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo jest mi źle, gdy przechodzisz obok mnie obojętnie. Gdy nie widzę tych wesołych iskierek w oczach które tak uwielbiam, ani pięknego uśmiechu skierowanego do mnie.
Zamurowało mnie. Spojrzałam na niego zdziwiona i nieco zdezorientowana. Skoro przeszkadza mu to, że nie jesteśmy przyjaciółmi to... no właśnie, co? Przecież sam sobie przeczy! Najpierw mi mówi, że nie możemy utrzymywać innych kontaktów niż uczeń-nauczyciel, a teraz wyraźnie daje mi do zrumienia, że chce by nasza przyjaźń powróciła.
- Nie rozumiem cię... znaczy pana. - poprawiłam się szybko. - Jest dobrze tak jak jest, więc czego ode mnie pan oczekuje? Sam mi pan mówi, że przyjaciółmi być nie możemy.
- Tego nie mówiłem. - przerwał mi szybko. - Mówiłem, że nie możemy zwracać się do siebie w inny sposób. Jednak możemy od czasu do czasu porozmawiać, zwierzyć się sobie, byleby tylko nikt nie uznałby tego za niestosowne. Kto powiedział, że nauczyciel z uczennicą nie mogą zostać przyjaciółmi? - zapytał mnie spoglądając mi prosto w oczy.
- Nikt tak nie mówił, ale...
- Marito, proszę... Nie przekreślaj naszej przyjaźni.

Siedziałam na krześle, popijając powoli herbatę. Spoglądałam od czasu do czasu na mojego rozmówce, który w tym momencie akurat siedział cicho, przyglądając mi się uważnie. Czułam się nieswojo, gdy ktoś na mnie patrzył w ten sposób.
- Co? - nie wytrzymałam i zapytałam troszeczkę zirytowana.
- Nic, zastanawiam się tylko kim był ten chłopak, który pocałował cię na forum szkoły. - odpowiedział wzruszając ramionami.
Postanowiłam wybaczyć Matt'owi i powrócić do naszych dawnych relacji. Powiedział, że mogę zwracać się do niego po imieniu, ale jedynie wtedy gdy jestem pewna, ze jesteśmy sami, w innym przypadku powracamy do pana profesora.
- Nikt taki. - odparłam smutno. - Właściwie... Od teraz to nikt taki. Nie tak dawno byliśmy przyjaciółmi, wiesz? - powiedziałam, z wymuszonym uśmiechem. - Jednak po tym co zrobił nie mam zamiaru mieć z nim nic do czynienia. Za dużo sobie chłopak wyobraża...  
Matt pokiwał ze zrozumieniem głową i powrócił do swojej herbaty. Ja sama wzięłam za niego przykład i chwile później popijając herbatę rozmawialiśmy na wiele tematów, poważnych niepoważnych, śmiesznych nieśmiesznych, ale najważniejsze było to że bardzo dobrze się ze sobą dogadywaliśmy. Tak jak kiedyś...

Alexa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 966 słów i 5391 znaków.

16 komentarzy

 
  • Miłość:-)

    Czemu nie piszesz?  :-( napisz coś. !! Kiedy kolejna część?

  • eeeeee

    Czemu najfajniejsze opowiadania nie są dokończone !!! Tak strasznie zawodzi to czytelnika :sad:

  • Patty

    Ale kiedyś pewnie dodasz kolejną część,, a wtedy ja z chęcią jją przeczytam

  • Alexa

    Jak na razie nie mogę, mam ograniczonego neta, gdyż chodzę do internatu a tu raz jest raz go nie ma... Zresztą, tylko na chwile wchodzę na lapka by coś sprawdzić, gdyż nauka za nauką się ciągnie, a to dopiero początek roku -.-'

  • wrrr

    dziewczyno napisz coś

  • Alexa

    A co mam odpisać, na "pisz szybko"? Albo na to kiedy "kolejna część", skoro nie wiem kiedy nawet zacznę ją pisać?

  • wrrr

    Olałaś wszystkich kompletnie , nawet na komy nie odpisujesz ....

  • xdxdxd

    Szybko następna część ! Bo się doczekać nie mogę ^^

  • Linda

    szybko kolejne xd

  • omomom

    Pisz , pisz , pisz szybko !

  • lula

    cudowne:)kiedy kolejena czesc?

  • ewa

    pisz dalej.

  • Alexa

    Dopiero? :o Już dawno powinieneś się wciągnąć  :smile:

  • Kubolo

    O, widzę powrót jest! Gratuluję. :faja: Znów powoli wciągam się w ten ciekawy świat. :faja:

  • anonim

    genialne ♥

  • Coori

    <3 Warto było czekać ;-)