Z życia Arii |SPISEK|

Z życia Arii  |SPISEK|| SPISEK |

Filip był młody, miał tylko dwadzieścia trzy lata. Mieszkał sam  i pracował jako trener personalny na siłowni, w centrum miasta. Wiódł dość spokojne życie, ponieważ był pochłonięty swoją pracą, którą kochał. Nie ma nic przyjemniejszego, gdy łączy się pasję z pracą. Przez swoje umięśnione ciało, brunet o piwnych oczach miał niezłe powodzenie u płci przeciwnej. Filip pochodził z mniejszego miasteczka. Stamtąd znał Wojtka, który razem z nim przeprowadził się do większego miasta od którego oczekiwali poprawienia swojej stopy życiowej, jak i poznania ciekawych ludzi.

          ***

Filip jak zwykle od godziny dziewiątej rano trenował już w siłowni czekając na swojego podopiecznego. Nagle zauważył zdyszanego Wojtka, który zmierzał w jego kierunku.  
-Widzę stary, że kondycja już nie taka co wcześniej- wyśmiał przyjaciela.  
-Ty się o moją kondycję nie martw. Mam sprawę.
-Już się boję. Tylko się streszczaj, bo zaraz mam zajęcia.
-Musisz załatwić jedną laskę.  
Słysząc to wstał z maszyny i podążał w stronę przebieralni rzucając:
-Ja dziewczyn nie ruszam, haha.
-Nie no, aż tak to nie.  
-To mów jaśniej- odparł.
-Możemy wyjść na dwór?- zaproponował zdeterminowany Wojtek.
-Za dziesięć minut mam zajęcia, więc na chwilę mogę wyjść.  
Będąc już na dworze, chłopak patrzył na swojego przyjaciela bojąc się tego co znowu wymyślił.  
-Filip, zakochałem się!
-To gratuluję, mogę już iść?  
-Czekaj. Ta dziewczyna dała mi kosza.  
-Hahaha, biedaku- nie mógł powstrzymać śmiechu.  
-Nie śmiej się, to nie był zwyczajny kosz. Ta laska zwyczajnie się mną zabawiła. Muszę się na niej odegrać. Stary, musisz mi pomóc- stanowczym głosem oświadczył Wojtek.  
-Dobrze, ale co miałbym zrobić?  
-Uwieść ją...- odparł  
-Oszalałeś! Idź do domu i weź zimny prysznic, może zaczniesz myśleć jak racjonalny człowiek.  
-Nie oszalałem. Rozkochasz ją w sobie, a jak przyjdzie odpowiedni czas to porzucisz ją tak jak ona mnie. Nie chce Ci wypominać, ale ja Tobie pomogłem z laską.
-Już dobrze, dobrze! Zrobię co w mojej mocy, ale wiedz, że nie popieram tego. Gdzie mogę ją znaleźć?  
-Ona często pojawia się w Cocorico, ale dowiem się od wspólnych znajomych o jej planach i jak się czegoś dowiem to zadzwonię. Masz jeszcze jej zdjęcie.  
-Cocorico?- Filip zapytał z chwilową pustką w głowie.
-To taka kawiarnia dla snobów- odparł wręczając zdjęcie.
-Czyli mamy do czynienia z bogatą i rozpuszczoną laską, mam rację?
-Nareszcie mnie rozumiesz, przyjacielu!  
-Nic nie obiecuję, ale zrobię co w mojej mocy, aby Ci pomóc.
-Skąd ten nagły entuzjazm w Twoim głowie?- zapytał zaciekawiony postawą przyjaciela Wojtek.
-Wiesz przecież, że miałem przygodę z jedną panienką z wyższych sfer...
-No tak...
-Dlatego nie lubię dziewczyn, które zadzierają nosa i uważają się za lepsze od innych, ponieważ dostają hajs od swoich rodziców. Dobra muszę wracać do pracy, zobaczymy się później.
Wchodząc do pomieszczenia, Filip spojrzał na zdjęcie. Ujrzał piękną dziewczynę o charakterystycznych rysach twarzy. Już na samym zdjęciu patrzyła z dumą. Wiedział, że jest to dziewczyna z charakterem i nie pójdzie mu z nią tak łatwo. Dobrze, że lubił wyzwania. Potraktował to jak zabawę, której od dawna mu brakowało.  
Włożył zdjęcie do kieszeni i wrócił do swoich obowiązków.  
Mijały godziny, a on pochłonięty był w wir pracy. Nagle zauważył znaną mu twarz, nie mógł sobie przypomnieć skąd zna tę dziewczynę. Nawet zaczął wyliczać w głowie wszystkie swoje eks. Sięgnął po portfel i z kieszeni wypadło mu zdjęcie. Zdał sobie sprawę, że dziewczyna z siłowni i ta ze zdjęcia to jedna i ta sama osoba. Nie mógł przepuścić takiej szansy i od razu do niej podbił.
-Cześć, potrzebujesz pomocy?- zapytał
-Nie, poradzę sobie.
Dziewczyna popatrzyła na niego z politowaniem i odeszła.  
-A mówiłem, że nie będzie łatwo?- pomyślał
Znowu do niej podszedł.
-Mam wolne, więc możemy razem poćwiczyć.
-Jakoś słabo dzisiaj z bajerom co?
Był bardzo zakłopotany, bo nie spodziewał się, że dziewczyna będzie aż taka oschła i wyzbyta z uczuć.  
-Nie bajeruję, po prostu wykonuję swoją pracę- odpowiedział bardziej stanowczo z myślą, że lubi takich chłopaków.  
Nie pomylił się, bo dziewczyna odpuściła.  
-To jakie ćwiczenia proponujesz?  
-A jaką partią ciała chcesz się zająć?  
-Chciałabym zrobić nogi.
-Jeśli cardio zrobiłaś, to proponuję przysiady ze sztangą. Pomogę Ci.  
Dziewczyna od razu wzięła sztangę na kark i wzięła się do roboty. Zbliżył się do niej, chwycił ją w talii i wspomagał ją. Jednocześnie ich ciała ocierały się o siebie z każdym przysiadem. Nie ukrywał swojego zadowolenia.  
-Byle dotknąć! Wszyscy tacy sami jesteście- krzyknęła.  
Odłożyła sztangę na ziemie i zmieszała go z błotem. Próbował powstrzymać śmiech, ale dziewczyna i tak to zauważyła. Z oburzeniem poszła do szatni. Przebrała się i wyszła z siłowni.  
-Na co ja się zgodziłem. Będzie trudniej niż myślałem- pomyślał.
Godzinę później skończył pracę. Pojechał szybko do domu, wykąpał się i zabrał się za przygotowanie posiłków na następny dzień. Nagle usłyszał dzwonek do drzwi.  
-Co Ty tu robisz?  
-Postanowiłem Ci się odwdzięczyć i przyniosłem piwko. Wpuścisz mnie?  
-Właź- odparłem.  
Przyjaciel czuł się jak u siebie, od razu rozłożył się na kanapie.  
-Nie uwierzysz kogo dzisiaj widziałem- zawiadomił Wojtka z ekscytacją w głosie.  
-Kogo?- zapytał zdziwiony.  
-Twoją laskę. Przyszła na siłownię, jednak nie ćwiczyła zbyt długo.  
-Opowiadaj!
-Co ja mam Ci powiedzieć... Nie wiedziałem, że będzie z nią tak trudno. Na jednym piwie się nie skończy przyjacielu- zaśmiał się, poklepując go po ramieniu.  
-Tym się nie przejmuj.  
-Miałem z nią małą spinę, chyba okres dostała, bo od razu pokazała swój ostry języczek. Nie wiem co Ty w niej widziałeś...
-Dla mnie na początku była miła. Może nie miałeś gadanego.
-Uważaj sobie! Nie podważaj mojej techniki.  
-Dobra wyluzuj. Jeszcze raz dzięki, że mi pomagasz.  
Wojtek przesiedział cały wieczór, bo na jednym piwie się nie skończyło. Po jego wyjściu Filip miał jedynie nadzieję, że wstanie do pracy w przyzwoitej formie.  
Dokończył robienie posiłków i położył się do łóżka. Jednak nie mógł zasnąć, bo cały czas rozmyślał o tej zmysłowej dziewczynie z charakterem. Bardzo go intrygowała.

Czicza

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1160 słów i 6571 znaków, zaktualizowała 7 wrz o 19:48.

6 komentarzy

 
  • Zahira69

    Ciekawie i dobrze się czyta.

  • Margo

    Fajne. Akcja się rozwija, ciekawi mnie co będzie dalej

  • Kika

    Cos czuje że będzie ciekawie :)

  • volvo960t6r

    Super część..:)

  • szalona123

    Fantastyczne! Czekam na dalsze części :) <3

  • kamila12535

    Genialne^_^♥♥