Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Wakacje nad morzem cz. 1

To już ten dzień, ta chwila. Za chwilę mamy wszyscy się zapoznać, wsiąść do autobusu i spędzić ze sobą jak najlepsze chwile. Czekałam na ten moment z niecierpliwością. Gdy wchodziłam na dworzec, zauważyłam duży niebieski autobus, a przy nim zbierająca się już sporą grupkę młodzieży. Na pewno jadą na tą samą kolonię co ja. Postanowiłam, więc, że do nich dołączę. Gdy Pani organizator wyczytała moje nazwisko, podałam swoją niemałych rozmiarów walizkę, pożegnałam się z rodzicami i wsiadłam do autokaru, zajmując wolne miejsce. Po krótkim czasie siedzieliśmy już wszyscy na swoich miejscach. Mi przypadło siedzieć z bardzo sympatyczną Anastazją. Ruszając pomachałam jeszcze moim rodzicom i wysłałam całuski. Po godzinie jazdy cześć osób zdążyła się już zapoznać. Droga do Łeby minęła mi bardzo szybko w sympatycznym towarzystwie mojej nowej znajomej. Zapoznawałam się z Anastazją słuchając od czasu do czasu muzyki lecącej w słuchawkach. Od razu poczułam, że z taką osobą na pewno nie będzie mi nudno. Niedługo byliśmy na miejscu. Ujrzałam przed sobą duży biały budynek. Organizatorka powiedziała, że mamy podzielić się na czwórki, ponieważ po tyle osób są pokoje. Chłopcy idą na lewo, my natomiast na prawo. Poszłyśmy z Nastą do jednego pokoju i postanowiłyśmy poczekać na nasze współlokatorki. Nasz pokój raczej należał do tych większych. Na środku stał stolik, duża szafa stała zaraz przy drzwiach, a łóżka stały pod ścianami. Na wejściu można było ujrzeć przed sobą okno, przez które było widać piękne morze, a przy nim ogromny parapet, który od razu przypadł mi do gustu i w tamtej chwili wiedziałam, które miejsce w pokoju będzie moim ulubionym. Widok był zachwycający. W końcu do pokoju weszły dwie dziewczyny. Uśmiechnęłam się do nich, co od razu odwzajemniły.
-hej, jestem Marysia - podałam im dłoń
- Kinga, miło mi- odwzajemniła mój gest jedna z nich
- a ja Natalia, mi też miło - zaśmiała się nasza druga współlokatorka.
Za chwilę to samo zrobiły z Anastazją. Po krótkiej wymianie zdań stwierdziłam, że nie będzie źle i na pewno się dogadamy.  



Kochani, zapomniałam w prologu dodać jeszcze o Anastazji, która się tutaj pojawiła. Więc to jest również przyjaciółka Marysi, ma kręcone długie włosy, brązowe oczy i 170cm wzrostu. Ma swój specyficzny ubiór.  

Postanowiłam dodać dzisiaj pierwsza część już na zapoznanie 😁 piszcie swoje opinie na temat tego opowiadania. Będę bardzo wdzięczna, za każdą radę
Całusy, Julka 😘

rzadzia115

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 487 słów i 2624 znaków, zaktualizowała 26 sty o 19:21.

Dodaj komentarz