Paczka

PaczkaOd autora.
Inspiracją do napisania tego pastiszu stało się opowiadanie „Siedemnastolatka podróż w czasie (dziwne zachowanie Marka)”, autorstwa Victoriatori17.
Opowiadanie publikuję za zgodą autorki pierwowzoru.


* * *

Rano zjadłam śniadanie i poczłapałam na górę do swojego pokoju. W pewnym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi. Zeszłam na dół i otworzyłam okno. Przed drzwiami domu naprzeciwko stał kurier z całkiem dużą paczką. Zdziwiłam się, przecież nic nie zamawiałam. Otworzyłam drzwi od mieszkania i podeszłam do drzwi naprzeciwko. Odebrałam od kuriera paczkę. Mimo że wtargałam paczkę do domu, nadal nie wiedziałam, do kogo ta paczka należy. Sprawdziłam więc zawartość paczki. W paczce były męskie ciuchy. Pomyślałam, że być może paczka należy do mojego byłego chłopaka. Chociaż nie… Skoro paczka jest u mnie, to chyba należy już do mnie? Nie miałam pewności, więc poszłam na górę do pokoju po telefon. Niepotrzebnie, bo okazało się, że miałam go przy sobie. Zadzwoniłam do byłego chłopaka, aby się dowiedzieć, czyja to paczka. Cały czas odrzucał połączenie, więc napisałam SMS-a. Po kilku minutach odpisał mi, że mogę ją sobie wsadzić w… Zeszłam na dół do paczki. Przyjrzałam się paczce. Pomyślałam, że paczka jest za duża, by ją sobie wsadzić. Postanowiłam otworzyć paczkę całkiem. W paczce jednak były tylko męskie ciuchy. Zamyśliłam oddać te ubrania Marianowi, mojemu przyszłemu nowemu chłopakowi, gdy skończy mi się żałoba po starym. Gdy Marian wrócił z pracy, podarowałam mu te wszystkie ciuchy z paczki. Marian był szczęśliwy z prezentów z paczki. Reakcja Mariana bardzo mnie zdziwiła, bo był bardzo zadowolony z prezentów z paczki. Z tego zadowolenia wziął mnie nawet bardzo mocno. I przytulił. Zaraz potem postanowiliśmy wybrać się do kina. Przy wyjściu potknęłam się o paczkę i o mało co byśmy nie poszli do kina, bo uderzyłam się o drzwi. Na szczęście były jeszcze zamknięte.

Po tym, jak weszliśmy do kina, chciałam zaraz wyjść i wrócić do domu. Zobaczyłam don Mattadore, mojego byłego ze swoją nową dziewczyną. Miała wpiętą kokardę we włosy. Pomyślałam, że z tą kokardą wygląda jak paczka. Dziwne, ale stali w kolejce do kasy biletowej. Nawet się miziali. Zabolało mnie. Marian zobaczył, że mnie ten widok bardzo boli, więc złapał mnie za rękę i to było bardzo dziwne, ale stanęliśmy niespodziewanie w tej kolejce do kasy po bilety.
Jak kupiliśmy bilety, weszliśmy na salę kinową, a Marian cały czas trzymał mnie za rękę, dopóki nie usiedliśmy.
Okazało się, że poszliśmy na horror. Bardzo bałam się tego filmu, co chwila ktoś otwierał jakąś paczkę, wtedy odwracałam wzrok.
Po dwóch trzecich filmu udałam się do toalety, ale w połowie drogi zatrzymał mnie don Mattadore. Chciał, żebym z nim porozmawiała, ale ja nie chciałam i poszłam dalej w kierunku toalety. Dziwne, ale zamiast trafić do toalety, dotarłam do sali kinowej. Pomyślałam, że pewnie dlatego, że Ziemia jest okrągła. Przy wejściu na salę kinową, drogę zagrodził mi kurier, usiłując wręczyć kolejną paczkę. Miałam dość paczek, więc zdecydowanie odmówiłam odebrania tej paczki. Zresztą i tak nie wiedziałam, od kogo i do kogo ta paczka była.
Zajmując miejsce, potknęłam się tak nieszczęśliwie, że uderzyłam o fotel przed nami, rozcinając sobie łuk. Brwiowy, chyba.
Pomyślałam, czy najpierw powinnam pozwać kino o odszkodowanie, czy udać się do lekarza, bo łuk wymagał zszycia. Ostatecznie przeważyła opcja lekarska, bo znając opieszałość sądów, z lekarzem będzie szybciej.
Wyszłam więc z Marianem z sali kinowej, odpychając kuriera z paczką i dałam mu, to znaczy Marianowi, kluczyki do swojego samochodu, by szybko zawiózł mnie do szpitala. Marian powiedział, że kluczyki do mojego samochodu są mu niepotrzebne, bo przyjechaliśmy jego. Już w samochodzie zaczęło kręcić mi się w głowie, więc Marian przed szpitalem wziął mnie na ręce, jak paczkę, i zaniósł do szpitala.

W szpitalu byłam w wielkim szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Strasznie długo czekaliśmy w poczekalni. Marian wściekł się i poszedł znowu do recepcji. Okazało się, że jednak musimy dalej czekać, bo lekarz musiał na chwilę wyskoczyć do domu odebrać jakąś pilną paczkę.
W końcu lekarz zaszył mi ranę i popukał po głowie. Okazało się, że te zawroty w głowie, spowodowane są niskim ciśnieniem atmosferycznym. Lekarz przepisał mi sesje w komorze hiperbarycznej, w której powinnam się zamykać jak w paczce, gdy tylko spadnie za bardzo ciśnienie na dworze. Pomoże też na moją kontuzję.
Wychodząc od lekarza, tak mi się zakręciło w głowie, że o mało co nie rozbiłam sobie drugiego łuku brwiowego. Na szczęście Marian złapał mnie w porę i zaniósł do auta. Po dotarciu do domu Marian zaniósł mnie do mojego pokoju i przykrył kartonem z paczki.
W trakcie tej czynności wypadła z kartonu jakaś kartka. Pisało na niej:

To ode mnie, mam dość twoich błędów! Zajmij się lepiej sprzedażą ubrań!
Agnes.


I wtedy sobie przypomniałam, te wszystkie 1709 listów, które przysłała, wytykające mi błędy w moich opowiadaniach, i które trzymałam w starej zepsutej lodówce. A to hejterka! Jeszcze mnie popamięta! Odeślę jej te wszystkie 1709 listów, w paczce! Tak w paczce. Nie ważne, ile mnie ta paczka będzie kosztować, ale odeślę w paczce. Tylko że jutro zrobię paczkę, teraz chce mi się spać.

Indragor

opublikował opowiadanie w kategorii inne i komediowe, użył 1028 słów i 5744 znaków, zaktualizował 24 maj o 13:09. Tag: #pastisz

3 komentarze

 
  • MEM

    "To ode mnie, mam dość twoich błędów! Zajmij się lepiej sprzedażą ubrań!  
    Agnes."

    Padłam. :rotfl:  

    PS. Hyba zaczne notorycznie błendy robić w pisanyh tekstah, może mi Agnes bendzie paczki z darmowymi ciuhami wysyłać...  :lol2:

  • agnes1709

    @MEM Ale pewnie mamy inny gust;)

  • MEM

    @agnes1709 Ale pewnie mamy inny gust

    Spoko, w razie czego – i zgodnie z sugestią: "zajmij się handlem" – Allegro przyjmie wszystko. ;)

  • agnes1709

    @MEM  :lol2:

  • Iga21

    Autorka pozwoliła Ci, to wstawić ? 😁😁
    Zajebiście zabawny tekst 😁😁😁
    Tylko Alex się zdenerwuje 😃

  • Indragor

    @Iga21 Tak, autorka oryginału wyraziła zgodę. Może dzięki temu opowiadaniu więcej  czytelników zainteresuje się jej twórczością?

  • AlexAthame

    @Iga21 Alex się nie denerwuje. Emocje zwykle przeszkadzają. Skoro autorka wyraziła zgodę, dlaczego miałbym mieć coś przeciw. Ja tylko jestem przeciwny, kiedy ktoś ,,silniejszy bije slabszego". Nie jestem Duchem Swiętym i nie zawsze mam rację. Ludzie się czasem mylą, nawet ja. :smiech2:

  • agnes1709

    Kocham Cię! Oczywiście łapa i serducho  



    :yahoo:  :cheers: