Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Bardzo smutna historia Mećki

Bardzo smutna historia Mećki.

Jak większość czytających moje opowiadanka i felietony wie, jestem wegeterianinem. Nie całkowitym, bo czasem zjem rybkę. Biedna rybko, bardzo proszę o wybaczenie. Wegeterianinem stałem się z powodów religijno-duchowych. Natychmiast, bez żalu i trudności. Jestem w stanie przestać jeść i rybkę. Niestety nie jestem weganem. Jem jajka, mleko i przetwory mleczne.
Teraz podam w skrócie historie pewnych ludzi.  Pewien młody mężczyzna pracował w fabryce kurczaków. Po zaprzestaniu pracy w tej fabryce, przez długie miesiące nie mógł patrzeć na surowe czy pieczone mięso kur. Inny chłopak pracował w fabryce serów. Potem nie mógł patrzeć na ser, przez długi czas. Pewien mężczyzna przestał jeść mięso po pewnym wypadku w rzeźni. Uśpiona świnka, obudziła się wkrótce zanim została przecięta piłą na taśmie. Pewien facet przestał pić mleko, ponieważ pracował w nowoczesnej mleczarni.  
  Niejednokrotnie wspominałem i nadal wspomnę. Ktokolwiek, kto obejrzy film Ziemianie, po angielsku ten film nosi tytuł Earthlings z 2005 roku z narracją tegorocznego laureata oskara za rolę Jokera., Joaquina Phoenixa, a posiada minimum empati, powinien natychmiast stać się wegetarianinem lub weganem.
  Świat w jakim obecnie żyjemy jest bardzo, ale to bardzo złym światem. Jak wiemy z histori nigdy to nie był dobry świat, ale powtarzam, obecnie jest najbardziej zły. Co jest smutne, staje się gorszy z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Wy nie wierzycie w dominację demonów, ja wierzę.  
  Mógłbym o wszystkim. O PiS-e o USA, szczepinkach, chemtrail, truciznach.... Lista jest bardzo długa. Kto jest winny? My. My wszyscy. Jestem strasznie wk... i rozgoryczony. Gdybym był Bogiem... ale nie jestem.  
Dzisiaj opowiem wam historię krówki.  
Krowa to takie zwierze. Czaro-białe, ale może być brązowe lub czarne. W Polsce mamy przeważnie czarno-białe.
  Czy ktoś z was widział krowę z bliska? Ja widziałem. Krowa ma delikatną sierść, piękne oczy i jest bardzo łagodna. Jest inteligentna i potrafi być przyjacielska nie mniej niż pies czy kot.
  Jestem na swojej drodze. Byłem głupi, stałem się mądry. Kochałem ciało, teraz kocham ducha. Jadłem mięso, teraz nie jem.  
Z krówkami zapoznałem się jako dziecko. Wychowywałem się u babci i dziadka. W ich ogrodzie rosło wszystko. Jabłka, gruszki, śliwki, morele, czereśnie, wiśnie, winogrona, truskawki, poziomki, agrest, czerowana porzeczka i bała, maliny. Z warzyw: ziemniaki, buraki, marchewka, rzodkiew, cebuka, pietruszka, seler...
Babcia z dziadkiem kupowali czasem mięso wołowe czy wieprzowe, bo mieli króliki i kury. Kupowali chleb i mleko. Ogród nawożono naturalnym kompostem i krowimi plackami. Czy wiecie, że mocz krowy i kupa jest antybakteryjna? Proszę poszukać w dobrych źródłach, że mówię prawdę.
  Obok babci ogrodu mieszkał pan Roman i pani Maria. Mieli krowy. I tam babcia kupowała mleko. Często piłem prosto z udoju, jeszcze ciepłe. Cząsteczka molekularna mleka krowiego jest wieksza niż ludzkiego, jakkolwiek mleko krowy jest zdrowe. Bakterie wychodowane w mleku zsiadłym mają dobrotliwy wpływ na różne dolegliwości człowieka, szczególnie związane z chorobami czy dolegliwościami przewodu pokarmowego.
  Do upadku komuny mieliśmy dobre mleko. Krowy z ówczesnych mleczrni jadły zieloną trawę, przynajmniej częściowo. Krowy takie jak u pana Romana, jadły tylko trawę. Jakkolwiek wówczas mleko było mlekiem. Tylko niektórzy z was pamiętają smak prawdziwego mleka, chyba że mają własną krowę i mogą jeszcze ją doić. Bo współczesny rząd złodzieji, bandytów, demonów, kłamców, manipulatorów, bez twarzy, bez sumienia, bez serca, sprzedawczyków i tchórzy jeszcze tego nie zabronił. Nie wierzę, że jest wieczne miejsce cierpienia, ale wierzę, że jest takie miejsce i ci i im podobni spędza tam setki, a może tysiące lat i zrozumieją co robili. Ci co rządzą, ci co wykonują, zmuszają, nauczają kłamstwa, propagują zło, wszyscy oni poniosą karę. Jeżeli nie, to Bóg nie jest sprawiedliwy, a wierzę, że jest. Nie twierdzę, że jest taki jak się go opisuje, bo wówczas mam wątpliwości, że jest w ogóle dobry. Nie mówię o nie naszym rządzie tylko o wszystkich złych ludziach i demonach, bo ci nie są już ludźmi. Człowiek ma sumienie. Ktoś bez sumienia nie jest godny być nazywany człowiekiem. Bo są winni każdego raka, każdego przypadku autyzmu, każdego cierpienia i wszystkich łez. Ludzi i zwierząt. Zabijają nie w tylko ciało ale i ducha. Zabijają naszą matkę, Ziemię.
  Ale wracając do krowy i mleka.
Wówczas mleko miało szybki transport. Podawano je w butelkach. Było mleko 2% o srebrnych kapselkach, 3,5% o złotych, śmietanki o różnych procentach tłuszczu. Kremówka miał srebrno-złote paski nakapslu, o ile się nie mylę. Były jogurty, kefiry i inne produkty mleczne. Bardzo zdrowe. Im z mniejszego gospodarstwa, tym lepsze. Co było ekonomicznie pomyłkowe to ceny. Litr mleka i kilogram sera białego kosztował podobnie, co jest pomyłką, bo z litra mleka będzie tylko około 250 g sera. Ale być może to miało wspomóc biednych. Nie wiem.  
Nie wiem również od jak dawna wprowadzono elektryczne dojenie mleka. Od tego czasu los krowy zaczął być smutny. Prawdopodobnie już wówczas nie był wesoły. Poniewaz juz wówczas ludzie jedli mięso. Ale teraz?  
  Lew Tołstoj napisał : Jak długo będą istnieć rzeźnie tak długo będą wojny.  
Większość z was widzi mięso w przezroczystej folii. Czy to krowie, świńskie czy drób. Tak wiem, drób to nie mięso. Dla mnie wszystko co żyje, to mięso. Ryba, kura, krowa etc.  
Większość z was, sądzę, gdyby miała zabić, może by zrezygnowała z jedzenia. Nie wiem.  
  Co do słów Tołstoja, być może nie wierzycie w relację między zabijaniem zwierząt, a stanem świadomosci człowieka, ale jeżeli tak, to jesteście w błędzie.  
  Nie twierdzę, że tylko zabijanie zwierząt ma wpływ na ludzką świadomość. Jak już niejednokrotnie pisałem jedyną i wyłaczną sprawą korelujacą z poziomem świadomości jest bezwarunkowa miłość. Mogę śmiało stwierdzić, że im większy procent bezwarunkowej miłości człowiek posiada, jest tym bardziej świadomy.
  Po wprowadzeniu możliwości działania wielkich korporacji, które bezpośrednio są odpowiedzialne za zło na ziemi, jakość mleka spadła do zera. Obecnie to co nazywamy mlekiem, mlekiem nie jest. Krowy dzielą te demoniczne instytucje na dwa rodzaje. Na mięso i na mleko. Oba rodzaje cierpią. Proponowany film pokazuje tylko wierzchołek góry lodowej.  
  Krowy żyją w wiecznym stresie, nie mają miejsca, nie jedzą naturalnego jedzenia. Dostają ogromne ilości hormonów, witamin. Zdarza się, że w mleku takich krów są hormony i środki chemiczne, których krowa nie zdoła przyswoić. To jedna strona medalu. Druga to jak to mleko jest przetwarzane i w czym sprzedawane. Po pierwsze mleko nie jest transportowane. Na miejscu jest osuszane i dopiero w odpowiednich miejscach mieszane z wodą i innymi substancjami chemicznymi jak konserwanty, witaminy i inne. Drugą sprawą są opakowania. Najzdrowsze jest szkło. Wszystko inne jest szkodliwe. Plastik najbardziej. Oczywiście zamiana mleka, które w porównaniu z mlekiem, które ja piłem jako dziecko, jest dalekie od właściwej nazwy, ten proces zabija życie w mleku. Każda substancja poddana wysokiej temperaturze znacznie zmniejsza witalnośc produktu, lub całkowicie go pozbawia.  
  Odrębnym aspektem jest stres. Krowa żyjaca w wiecznym stresie, pozostawiona w zamkniętym pomieszczeniu i cierpiąca nieustanny ból z powodu elektrycznych pomp ssących z niej mleko, nie może dać dobrego mleka, nawet gdyby miała inne waruki i jedzenie idealne. Znowu pewnie nie wszyscy uwierzą, że odczucia mają wpływ na jakość produktu.  
  Każdy posiłek przygotowany z miłością ma większą wartość niż przygotowany z obojętnością. Każdy posiłek mający nienawiść, ból i śmierć, jest trucizną, która wcześniej czy później da znać o sobie. Być może konsument nie jest winny bezpośrednio, ale i tak to obróci się przeciw niemu.  
Dlatego napisałem, że wszyscy jesteśmy winni. To w końcu wpłynie na jego samopoczucie, zdrowie i szczęście. Znowu na to wpływa wszystko, nie tylko jedzenie. Jest to prosta matematyka. Dobro daje dobro, zło daje zło.  
Podam przykład jak stwierdzono o wartości mleka z kartoników. Otóż mała krówka czy cielaczek pije mleko matki. Zamias tego dawano małym tylko mleko z kartoników. Zmarły.  
  Osobnym tematem jest mięso. Krowa na mięso cierpi nie mniej. Wie, że umrze. Boi się. Jecie ból, cierpienie i śmierć. Poza tym chemię podawaną by ten produkt, za jaki go uważają demony, rósł najszybciej. Obejrzyjcie ten film! Sądzicie, że ludzie, którzy przy tych zwierzętach pracują, kochają? Nie, oni je nienawidzą! Jakim człowiekiem jest ten kto zabija dziennie dziesięć świń? Pomyślcie.  
   Po zabiciu dodaje się następne środki chemiczne by mięso się nie popsuło. Wszytsko to jecie.  
I na koniec to co pisałem niejednokrotnie. Pies czy inny drapieżnik ma krótki przewód pokarmowy. Człowiek ma długi. Mięso przebywa tam do 36 godzin. Proszę wziąść ugotowane mięso i trzymać je 36 godzin w temperaturze 36 stopni.  
  Reasumując. Nienawidzę tej cywilizacji. Jest pełna kłamstwa, tchórzostwa. Najlepsze i dobre wartości są niszczone. Dobrzy i wartościowi ludzie są ośmieszani, odsuwani, zabijani. Wiedza upada, historie się zakłamuje, umysły i ciała napełnia się złem. Uczy się ignorancji, wprowadza się nienaturane nawyki, popycha do większego zła.  
  Kiedyś wróg był widoczny. Teraz jest niewidziany.  
Byc może odpowiedzialni ludzie, na różnych szczeblach, nie zawsze wiedzą w co grają. Ale kara ich nie minie. Czy policjant nie da wam mandatu, jeżeli nie znacie przepisów, albo nie umiecie czytać?  
   Oni stworzyli niesprawiedliwe prawa i karzą jeżeli ktoś go nie przestrzega. Czy je zna czy nie. Oczywiście ci co wiedzą, a czynią, poniosą większą karę. Piszecie czasem smutasy. Ja nie piszę smutasów. Twierdzę, że ten świat zginie, bo demony maja tylko jeden cel. Zniszczyć życie. Być może przyjdzie wyzwolenie z zewnątrz, bo obecnie nikt nie wygra gołymi rękami z czołgiem. Aby zwycięzyć w takich warunkach ludzie powinni nigdy nie zgadzac się na nic złego. Nad pracami nad bronią. Zwykłą, biologiczna czy chemiczną. Wszyscy powinni odmówić walki. Ale żeby to wszystko miało miejsce ludzie muszą się zmienić. Na lepsze. I to znacznie. Niestety jest odwrotnie.  
  W wypadku Polski? Mamy dodatkowo złe położenie geograficzne. USA jest naszym wrogiem, Rosja również, chociaż mniejszym. Niemcy?  
  Ale to nie jest sprawa tylko Polski. To jest sprawa całego rodzaju ludzkiego. Gdyby nastąpił kataklizm i zniszczył 99,99 procent populacji, a ludzie by się nie zmienili, nadal by się zło odrodziło. Czy wierzycie, że by było inaczej?  
  Wszystkie wymienione czynniki jak zatrute powietrze przez chemtrail i zanieczyszczenia. Woda przez chlor, fluor, inne chemikalia. Jedzenie przez chemię, hormony, konserwanty i trucizny natury eterycznej. Świadomość zanieczyszczona kłamstwem, zwyrodnieniem i wszelkiego rodzaju wrogimi drganiami natury fizycznej, elektrycznej, elektromagnetycznej i etrycznej, to wszystko nas zabija. Jeżeli nie wierzycie, że trwa depopulacja, jesteście naiwni. Kiedyś, poza gwałtownymi śmierciami spowodowanymi wypadkami, zabiciem na wojnie i z powodu chorób, ludzie umierali w spokoju i w miarę bez cierpienia. Czasem we śnie. Teraz cierpią na zaniki pamięci, zaniki pracy mięśni, umieraja na różnego rodzaju raki i guzy. Umieraja w mniejszych lub większych cierpieniach. Dzieci rodzą się słabsze z powodów wtórnych. Te dzieci dorastają i dają życie jeszcze słabszym jednostkom. A to w czym wzrastają, nie jest lepsze niż ich rodziców, jest gorsze.
  Jest więcej chemi, zła i kłamstwa. Dodatkowo jakby to było mało, wyrasta groźba transhumanizmu. Ktokolwiek oglądał filmy i ma jakiekolwiek pojęcie to może się domyśleć, co nas czeka. Jeżeli maszyna zacznie tworzyć sama maszyny, stwierdzi ponad wszelką wątpliwość, że jedyn zagrożeniem dla niej jest człowiek. Od kiedy to jednostka silniejsza i mądrzejsza ma służyć słabszej i głupszej?  
  Od czegoś trzeba zacząć. Dlaczego nie od zwykłej, miłej mećki? Dać jej zieloną trawę, dość miejsca w stajni. Kochać ją i nigdy, ale to nigdy jej nie zjeść. To jest tak łatwo zrozumieć, wystarczy tylko spojrzeć na nią, jak patrzycie na swojego psa. Od czegoś trzeba zacząć. Globalna zmiana sposobu myślenia, odczuwania i spojrzenia na innych może zmienić świat. Dla przykładu nasz nie nasz rząd istnieje, bo mu na to zezwalamy. Demony korporacji istnieją, bo rządy jak nasz, wspomagają ich. Rządy istnieją bo wspomagają ich nieuczciwi i służalczy ludzie w administracji, wojsku i policji. I tak niżej i niżej. Oni składają się z was.  
  Nie chcemy by nas zabijano, ale my zabijamy. Nie chcemy by nas wykorzystywano, ale sami wykorzystujemy. Nie chcemy być okłamywani, ale sami kłamiemy. Tych nabardziej wpływowych demonów jest garstka. To możnaby załatwić w jeden dzień. Tylko trzeba chcieć. Chcieć wznieść się na wyżyny.  
  Nie wierzę w ewolucję, nie wierze w przypadek i nie wierzę w zniszczenie przez meteoryt. Ale dla  kontry coś wam powiem. Wiecie ile czasu potrzba by dać naturze by ta cywilizacja przestała istnieć, gdyby nie było ludzi. Sto lat. Roślinność rozwaliłaby nawet najwyższe bydynki w Dubaju. Bo jedynym co pozostaje jest kamień. Jesteśmy stworzeni by być perłą ziemi. Lecz obecnie jesteśmy jedynym jej szkodnikiem. Rakiem i rdzą. Oto czym jesteśmy. Wszystko co nas otacza ma swój naturalny rytm. Tylko my go niszczymy. Przynajmniej większość z nas.
  Wszyscy, który są czymś w tym świecie będą walczyć by nadal tym być. Ale tak naprawdę jest ich garstka. Większość jest numerem, niewolnikiem. To oni nie mają nic do stracenia, gdyby ten system upadł. Wiem, ze nie wierzycie, że można to zmienić. Dlaczego stwierdzono, że każdy, niezależnie od tego czym był wcześniej. Niezależnie czy był bogaty czy biedny. Wykształcony czy nieuk, kobieta czy mężczyzna. Starszy czy młodszy. Czarny czy biały. Wierzący czy niewierzący. Kiedy wyszedł z pudełka umysłu i zobaczył, że jest, każdy z nich zaczął mówić, myśleć i odczuwać identycznie. Niestety ludzie wolą żyć w więzieniu umysłu zbudowanego przez fałszywe ego. Wolą być więźniem ignorancji niż stać się wolnym w miłości.

92%223
AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii inne i dramaty, użył 2516 słów i 14788 znaków, zaktualizował 8 mar o 7:25.

3 komentarze

 
  • Katarzyna12

    Ciekawy pogląd na te sprawy

  • AlexAthame

    @Katarzyna12 Dziekuje

  • Katarzyna12

    @AlexAthame 😁

  • bobs

    Urzekająca historia. Idę na steka.

  • PuszystyPuszek

    nieźle żeś się spalił pisząc to daj troche

  • AlexAthame

    @PuszystyPuszek Dzięki za komentarz. Świadczy o tym, że nie widzisz problemu.Ludzi przeważnie nie obchodzi nic co nie dotyczy ich lub najbliższej rodziny.Ale napisałeś co napisałeś.

  • agnes1709

    @AlexAthame Jemu chodziło o baku baku Wygugluj

  • AlexAthame

    @agnes1709 Zrozumiałem.Kiedys mnie tez zapytalas gdzie takie zioła daja. Ja wiem, lepiej nic nie wiedzieć, albo wierzyć, że to co pisze, to bzdury. Prawda nigdy nie była popularna. Typowa definicja trucizny jest taka: umiera sie natychmiast.Jak umrzesz za 20 lat z jakiegoś powodu, to jest życie. Niewazne. Przecież i tak się kiedyś umrze. Dzięki za pomoc