Miałeś 21 lat, a Kasia – Twoja dziewczyna od prawie dwóch lat – właśnie skończyła tyle samo. Byliście razem od liceum, wszyscy wokół mówili, że pasujecie do siebie idealnie. Ona była wesoła, energiczna, zawsze zadbana, z długimi ciemnymi włosami i smukłym ciałem, które lubiłeś pieścić wieczorami. Mieszkaliście razem w małym mieszkaniu na obrzeżach miasta, a jej rodzice często zapraszali Was na weekendy do ich domu z ogrodem.
Tego lata przyjechała do nich na wakacje jej młodsza siostra, Ola. Ola miała dokładnie 18 lat – skończyła je zaledwie miesiąc wcześniej. Była niższa od Kasi o kilka centymetrów, bardziej drobna, ale z zaskakująco kobiecymi kształtami. Miała te same ciemne włosy, tylko dłuższe i gęstsze, opadające falami na plecy. Jej oczy były nieco jaśniejsze, bardziej figlarne, a usta pełne i naturalnie różowe. Od zawsze była „tym słodkim dzieckiem” rodziny, ale teraz, gdy stała się pełnoletnia, coś w niej wyraźnie się zmieniło. Poruszała się z nową pewnością siebie, nosiła krótsze spódniczki i obcisłe topy, które podkreślały jej jędrne, kształtne piersi i wąską talię.
Pierwsze dni były normalne. Śmialiście się we trójkę, grillowaliście w ogrodzie, pływaliście w basenie. Kasia często przytulała się do Ciebie publicznie, całowała w policzek, dawała znać, że jesteś jej. Ola patrzyła na to wszystko z lekkim uśmiechem, ale czasem jej wzrok zatrzymywał się na Tobie dłużej, niż powinien.
Pewnego wieczoru Kasia musiała pojechać do miasta po zakupy na następny dzień – jej mama prosiła o kilka rzeczy z drogerii i supermarketu. Powiedziała, że wróci za dwie, może trzy godziny.
– Opiekuj się Olą, dobrze? – rzuciła ze śmiechem, całując Cię na pożegnanie. – Nie daj jej się nudzić.
Kiedy samochód Kasi zniknął za bramą, w domu zrobiło się dziwnie cicho. Siedziałeś na kanapie w salonie i przeglądałeś telefon, gdy Ola zeszła po schodach. Miała na sobie tylko cienką, białą koszulkę na ramiączkach, która ledwo zakrywała jej uda, i małe czarne majteczki. Włosy miała rozpuszczone, a na twarzy delikatny błysk potu – najwyraźniej przed chwilą brała prysznic.
– Gorąco dzisiaj, co? – powiedziała miękko, siadając obok Ciebie. Jej udo musnęło Twoje.
– No… dość – odparłeś, starając się brzmieć normalnie.
Ola sięgnęła po pilota i włączyła jakiś lekki film, ale żadne z Was nie patrzyło na ekran. Powietrze między Wami gęstniało. Czułeś jej zapach – słodki żel pod prysznic wymieszany z naturalnym ciepłem młodego ciała.
– Wiesz… – zaczęła cicho, nie patrząc na Ciebie – …zawsze mi się podobałeś. Jeszcze zanim Kasia zaczęła z Tobą chodzić. Patrzyłam, jak przychodzisz do nas, jak ją przytulasz… i trochę zazdrościłam.
Jej słowa uderzyły Cię jak prąd. Serce zaczęło bić szybciej. Wiedziałeś, że to zły pomysł. Wiedziałeś, że Kasia może wrócić w każdej chwili. Ale ciało Ola było tak blisko, tak kuszące.
– Ola… to nie jest dobry pomysł – powiedziałeś ochryple, ale nie odsunąłeś się, gdy jej dłoń powoli powędrowała na Twoje udo.
– Wiem – szepnęła, przysuwając się jeszcze bliżej. Jej oddech musnął Twoje ucho. – Ale chcę tego. Od dawna. A ty?
Nie odpowiedziałeś słowami. Zamiast tego odwróciłeś głowę i pocałowałeś ją. Najpierw delikatnie, badawczo, a potem głębiej, gdy jej usta otworzyły się chętnie. Smakowała wiśniowym błyszczykiem i młodością. Jej język był miękki, ciekawski, tańczył z Twoim z coraz większą pasją.
Ola westchnęła cicho w Twój usta i wspięła się na Ciebie okrakiem. Czułeś ciepło jej cipki przez cienki materiał majteczek, gdy ocierała się o Twoje rosnące wybrzuszenie w spodniach. Jej małe, jędrne piersi przyciskały się do Twojej klatki przez koszulkę.
– Jesteś taki twardy już… – zamruczała z zadowoleniem, zsuwając dłoń między Wasze ciała. Palce zręcznie rozpięły Twój pasek, potem rozporek. Gdy jej ciepła dłoń owinęła się wokół Twojego kutasa, jęknąłeś głośno.
Ola uśmiechnęła się figlarnie i zsunęła się niżej. Klęknęła między Twoimi nogami na dywanie. Spojrzała Ci prosto w oczy, gdy powoli oblizała wargi, a potem nachyliła się i wzięła Cię do ust. Była zaskakująco dobra jak na swój wiek. Jej usta były gorące, mokre, język wirował wokół żołędzi, ssąc delikatnie, potem mocniej. Brała Cię coraz głębiej, aż poczułeś, jak główka uderza o jej gardło. Nie krztusiła się – tylko mruczała z przyjemnością, wibracje rozchodziły się po całym Twoim kutasie.
– Kurwa… Ola… – wyszeptałeś, wplatając palce w jej gęste włosy.
Ssała Cię zachłannie, śliniąc całego kutasa, ręką masując jądra. Jej oczy były lekko zamglone, policzki zaróżowione. Wyglądała tak niewinnie i jednocześnie tak obscenicznie, klęcząc przed Tobą w samej koszulce.
Po kilku minutach podniosła się, zdjęła koszulkę przez głowę i stanęła przed Tobą naga. Jej ciało było idealne – małe, sterczące piersi z ciemnoróżowymi sutkami, płaski brzuch, gładko wygolona cipka z delikatnymi, już wilgotnymi wargami. Odwróciła się tyłem, wypięła pupę i spojrzała na Ciebie przez ramię.
– Chcesz mnie? – zapytała szeptem.
Nie wytrzymałeś. Zerwałeś się z kanapy, zsunąłeś spodnie do końca i przycisnąłeś ją do oparcia kanapy. Ola rozłożyła nogi szerzej, wypinając się jeszcze bardziej. Twoja dłoń powędrowała między jej uda – była absolutnie przemoczona. Palce łatwo wsunęły się między gorące, śliskie wargi.
– Tak mokra… – mruknąłeś, pocierając jej łechtaczkę.
Ola jęknęła głośno i wypchnęła biodra do tyłu.
– Włóż go… proszę… szybko…
Nie kazałaś sobie powtarzać. Przyłożyłeś główkę kutasa do jej wejścia i powoli, centymetr po centymetrze, wsunąłeś się w nią. Była ciasna – bardzo ciasna, gorąca i idealnie gładka. Ola wydała długi, drżący jęk, gdy wypełniłeś ją całą.
Zacząłeś poruszać się powoli, potem coraz szybciej. Twoje biodra uderzały o jej jędrną, okrągłą pupę z głośnym plaśnięciem. Ola chwyciła się oparcia kanapy, jej piersi kołysały się w rytm Twoich pchnięć. Jęczała bez opamiętania:
– O tak… mocniej… pieprz mnie… tak dobrze…
Jej cipka zaciskała się wokół Ciebie rytmicznie, mleczna wilgoć spływała po Twoich jajach. Nachyliłeś się, chwyciłeś ją za włosy i pociągnąłeś lekko do tyłu, całując jej kark i ramiona. Drugą ręką sięgnąłeś pod nią i masowałeś jej łechtaczkę.
Ola doszła pierwsza – gwałtownie, z głośnym krzykiem. Jej ciało zadrżało, cipka pulsowała mocno wokół Twojego kutasa, zalewając go świeżą falą soków. Nie przestawałeś – pieprzyłeś ją przez jej orgazm, przedłużając go, aż zaczęła drżeć i błagać o litość.
Wtedy wyciągnąłeś się z niej, odwróciłeś ją twarzą do siebie i posadziłeś na kanapie. Rozłożyłeś jej nogi szeroko i wszedłeś znowu – tym razem patrząc jej prosto w oczy. Ola objęła Cię nogami w pasie, paznokciami drapiąc Twoje plecy.
– Chcę poczuć, jak dochodzisz we mnie… – wyszeptała między jękami. – Zalej mnie…
Te słowa wystarczyły. Po kilkunastu mocnych pchnięciach poczułeś, jak nadchodzi. Wbiłeś się głęboko i eksplodowałeś wewnątrz niej – długimi, gęstymi strumieniami gorącej spermy. Ola jęczała cicho, czując, jak wypełniasz jej cipkę po brzegi.
Przez chwilę trwaliście tak, spoceni, dyszący, złączeni. Twój kutas wciąż pulsował w niej, a z jej cipki powoli wypływała mieszanka Waszych soków.
Ola uśmiechnęła się leniwie i pocałowała Cię delikatnie w usta.
– To był najlepszy sekret, jaki kiedykolwiek miałam… – szepnęła.
W tym momencie usłyszeliście dźwięk samochodu na podjeździe.
Kasia wróciła.
Szybko zerwaliście się z kanapy. Ola chwyciła swoją koszulkę i pobiegła na górę, a Ty w pośpiechu naciągnąłeś spodnie, próbując uspokoić oddech. Gdy Kasia weszła do domu z torbami zakupów, uśmiechnęła się do Ciebie szeroko.
– Wszystko w porządku? Wyglądasz… rozgrzany.
– Gorąco dzisiaj – mruknąłeś, starając się brzmieć normalnie.
Ola zeszła po chwili, już ubrana w luźne ciuchy, z niewinnym uśmiechem na twarzy. Pocałowała siostrę w policzek.
– Tęskniłyśmy za Tobą – powiedziała słodko.
Kasia roześmiała się i przytuliła Was oboje.
Nie wiedziała, że właśnie zdradziła ją jej własna siostra – i że Ty, jej chłopak, dopiero co wypełniłeś nastoletnią cipkę swojej szwagierki gorącą spermą.
A Wy oboje wiedzieliście, że to dopiero początek.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
1 komentarz
Telemach77
Treść fajna, natomiast językowo bardzo podobne do serii "Alex i Ola nago w szkole"