Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Z mojego pamiętnika. Instruktor jazdy

Z mojego pamiętnika. Instruktor jazdyKiedy uczyłam się jeździć, pan instruktor od początku zwracał szczególną uwagę na pas bezpieczeństwa.
Za każdym razem, zanim ruszyliśmy, nachylał się nad fotelem pasażera – bo najpierw siedziałam właśnie tam, obserwując – i starannie układał mi pasek. Nie zadowalało go zwykłe zapięcie. Przesuwał go powoli, układając dokładnie na piersiach, tak żeby czarny materiał wciskał się w dekolt i rozdzielał je. Palce miał duże, ciepłe. Przy każdym poprawianiu ocierały się o biust. Raz od spodu, raz z boku, raz na chwilę zatrzymywały się dłużej, niż było trzeba.
Zawsze protestowałam.
— Proszę pana, nie trzeba tak… — mówiłam, odsuwając się odrobinę.
Ale głos miałam zbyt cichy. Zbyt mało stanowczy. On tylko uśmiechał się lekko i odpowiadał:
— Bezpieczeństwo przede wszystkim, pani Marto. Pas musi leżeć prawidłowo.
I poprawiał dalej. Za każdym razem trochę śmielej.
Z lekcji na lekcję robił to coraz dłużej. Już nie udawał, że chodzi tylko o pasek. Dłoń przejeżdżała po piersi pełnym ruchem, kciuk ocierał się o sutek przez bluzkę, a ja czułam, jak twardnieje mi pod tym dotykiem. Protestowałam. Odwracałam głowę. Mówiłam „proszę nie”. Ale nie odpychałam ręki. Nie zmieniałam instruktora. I on to zauważył.
Pewnego dnia, zamiast poprawiać pas, po prostu położył dłoń na mojej piersi. Mocno. Całą ręką. Ścisnął.
— Panie instruktorze… — wydusiłam z siebie, głos mi się złamał. — To już przesada.
On nie zabrał ręki. Tylko patrzył mi w oczy i spokojnie odpowiedział:
— Siedzi pani krzywo. Muszę poprawić.
I zaczął ugniatać. Wolno. Dokładnie. Drugą ręką nadal trzymał kierownicę, jakby nic się nie działo. Ja siedziałam sztywno, wargi mocno zaciśnięte, i powtarzałam cicho:
— Proszę przestać… proszę… to nie jest…
Ale dłoni nie odsunęłam. A on brał to za zgodę.
Od tamtej pory już nie udawał. Kiedy tylko zatrzymywaliśmy się na bocznej drodze „żeby poćwiczyć ruszanie”, jego ręce lądowały na moich piersiach. Najpierw przez bluzkę. Potem wsuwał je pod spód. Palce znajdowały sutki, ściskały, kręciły, ciągnęły. Ja protestowałam coraz głośniej.
— Nie… proszę pana… nie wolno tak… zabierze pan ręce…
Głos miałam drżący, prawie płaczliwy. Czasem łapałam go za nadgarstek, ale nigdy nie ściągałam dłoni z siebie. Tylko trzymałam. Jakby sama nie wiedziała, czy chcę go odepchnąć, czy przytrzymać.
On tylko uśmiechał się coraz pewniej.
Aż pewnego popołudnia, kiedy ćwiczyliśmy na całkowicie opuszczonej drodze między polami, posunął się dalej.
Zatrzymał samochód. Zaciągnął hamulec. Odwrócił się do mnie całym ciałem. Nie mówił już nic o pasie ani o pozycji na fotelu. Po prostu wsunął obie ręce pod moją bluzkę, odciągnął ją w dół i wyjął moje piersi. Całkiem. Ciepłe powietrze musnęło nagą skórę. On spojrzał na nie przez chwilę w milczeniu, a potem nachylił się i wziął jednego sutka do ust.
Ja szarpnęłam się.
— Nie… proszę… to już nie… panie… — głos miałam wysoki, załamany. Próbowałam odepchnąć jego głowę, ale ręce miałam słabe. — Proszę przestać… błagam…
On nie przestał. Ssał mocniej, jednocześnie drugą dłonią ugniatając drugą pierś. Zęby lekko musnęły wrażliwą skórę. Język krążył wokół sutka, a ja czułam, jak całe ciało mi się gotuje ze wstydu i z czegoś znacznie gorszego. Między nogami było już mokro. Uda ściskałam tak mocno, że bolały.
Protestowałam dalej. Szeptem, głosem, prawie płaczem.
— Nie wolno… ja nie chcę… panie instruktorze… proszę…
Ale nie otworzyłam drzwi.
Nie odepchnęłam go naprawdę.
Nie powiedziałam, że to koniec lekcji.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 674 słów i 3821 znaków.

4 komentarze

 
  • Użytkownik Mily50

    Ekstra poproszę o dalszy ciąg :).

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    A co według Pana, winno się tam wydarzyć???

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka W moim przekonaniu na kolejnej jeździe instruktor pozwala sobie na więcej niż pieszczenie cycuszków :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    Ojej... ojej... a zatem na kolejnej jeździe - cóż takiego pan instruktor miałby niecnie poczynić z moimi biednymi cycuszkami...??? :)

    A może wspólnie z panem opiszemy dalszy bieg wydarzeń? :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Kolejna propozycja korci mnie bycie współautorstwa z Panią

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    Namawiam, zachęcam... jak tylko mogę będę kusić... :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Dobrze przyjmuję wyzwanie

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    Doskonala, absolutnie doskonale :) Czy to opowiadanie rozpisujemy? Czy coś innego?

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Proponuję jego kontynuację.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    Doskonale! Lubię się wczuwać w to opowiadanie :)

    Rozumiem, że to pan Grzegorz jest teraz instruktorem jazdy :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Z samochodu po zakończonej lekcji wyszłam mocno podniecona. Po drodze do domu rozmyślałam o tym co wydarzyło podczas tej lekcji. Miałam sprzeczne myśli jakiś szept podpowiadał mi nie pozwól na więcej a jednocześnie inny szept zachęcał mnie sama nie wiem do czego. Kolejną lekcję miałam za trzy dni przed południem.  
    Rano jak wstałam po porannej toalecie nieświadomie ubrałam seksowną koronkową bieliznę koszulkę rozpinaną pończoszki i mini spódniczkę. Zrobiłam sobie kawę mam jeszcze godzinę do jazdy.  
    Pijąc kawę zaczęłam zastanawiać się co robię dlaczego tak się ubrałam na te zajęcia.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    "No lubię tego pana Grzegorza... Lubię z nim rozmawiać... Lubię jego dowcip i w ogóle jego głos... Ale przede wszystkim to, jak na mnie patrzy... chyba mu się podobam... najwyraźniej mu się podobam, można to chyba dość łatwo wyczytać z jego oczu... Boże... jak ja lubię te spojrzenia...
    Zatem to chyba nic dziwnego, że zakładam tę minispódnicę...."

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Przecież taka była Pani propozycja :)

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    "Tylko dlaczego ja zakładam ten właśnie koronkowy stanik, jak też te koronkowe majtki??? Przecież tego pan Grzegorz nie zobaczy..."

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Trochę wyzywająca ale nie powinno to mu przeszkadzać a wręcz przeciwnie na pewno mu się jeszcze bardziej spodobam.  
    O już tak późno mam jeszcze 20 minut do jazdy szybko założyłam szpilki a adidasy wzięłam do reklamówki. Idąc na zajęcia mowie sama do siebie co Ty robisz nigdy nie szłaś w szpilkach na jazdę.  
    Dochodzę na plac widzę, że instruktor odkurza samochód trzepie dywaniki ciekawe po co to robi teraz. Dzień dobry Panu o już Pani jest przepraszam jeszcze chwilkę proszę poczekać.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    - Oczywiście, że poczekam panie Grzegorzu... Widzę, że bardzo pan dba o swój samochód... prawdziwy mężczyzna!

    "Kurcze, dlaczego ja do niego uśmiecham się tak zalotnie... zachowuję się jak jakaś zakochana nastolatka...
    A z drugiej strony, może to mu się nawet bardziej podoba?"

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Poprzednich dwóch kursantów odrobinę tu na kruszyli, że wstyd mi było wpuścić Panią na zajęcia. Ale zaraz kończę wygląda pani dzisiaj wyjątkowo pięknie.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    - Jest pan absolutnie przemiły, panie Grzegorzu... Komplementy w pana ustach powodują, że się rumienię...

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Pani Marto to nie komplementy a szczera prawda. Otwieram drzwi zapraszam na jazdę. Podchodzisz moment ale chyba w tych bucikach nie pozwolę na jazdę.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    - Nie powinnam jeździć w szpilkach? Zawsze w nich chodzę do pracy więc chyba powinnam się w nich nauczyć jeździć, żeby potem nie powodować wypadków...?

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Proszę Pani to jest zbyt ryzykowne nie mogę na to pozwolić. Że ślizgnie się Pani zgrabna nóżka z pedału hamulca i może dojść do tragedii. Przykro mi musimy przełożyć lekcję.

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    - Ależ mam ze sobą też sportowe obuwie... już siadam na tylnim siedzeniu i zmieniam buty.

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Dobrze ale nie ładnie jest tak droczyć się ze starszym Panem. Patrzę jak siadasz i zmieniasz obuwie. Spódniczka lekko podsunęła się do góry ukazując początek zakończenia pończoszek. Mozę pomóc ze zmianą bucików?

    tydz. temu

  • Użytkownik Historyczka

    @Mily50  

    - Ależ panie Grzegorzu... powinnam sobie poradzić... ale jeśli chce pan ze mnie zdjąć moje szpilki...

    "Pewnie byś panie ty mój instruktorze nie tylko szpilki chciał ze mnie zdjąć..." - pomyślałam w duchu. - "No i chyba coś ten pan Grześ wykorzystuje to, że moja spódnica się nieco podwinęła do góry... zdaje się, że próbuje mi pod nią zajrzeć... Ach... pewnie dostrzegł, że mam na sobie pończochy... te koronkowe manszety pewnie rzucają się w oczy..."

    tydz. temu

  • Użytkownik Mily50

    @Historyczka Z przyjemnością kucam przed Twoimi nóżkami unoszę lewą stopę podtrzymując nóżkę za łydkę jedną ręką a drugą ściągam szpileczkę. Dotyk Twojej nóżki sprawia mi niezmierną przyjemność. Poproszę o bucika do jazdy. W tym czasie trzymam dłoni Twoją stópkę i delikatnie masuje jej paluszki.

    tydz. temu

  • Użytkownik Zdrowynapalony

    Ale cycuszki widzę pięknie zabezpieczone

    11 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Zdrowynapalony  

    Ależ bezpieczeństwo ponad wszystko... jednak muszę wyznać, iż... czasami nie jestem zabezpieczona...

    11 sierpnia

  • Użytkownik Zdrowynapalony

    @Historyczka no widać widać  
    Takie cycuszki i taka mokra cipeczka jest bardzo trudno zabezpieczyć zwykłą osłonką  :devil:

    11 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Zdrowynapalony  

    A co, jeśli mój brak zabezpieczenia zostanie arcypodstępnie i bezlitośnie wykorzystany...? Co to będzie?

    13 sierpnia

  • Użytkownik Zdrowynapalony

    @Historyczka wtedy młoda panienka dostanie ciążowego brzuszka

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Zdrowynapalony  

    Ojej... ojej... Ale wszak wśród pommocników mechanika, jest jeden - że się tak niepolitycznie wyrażę...- pan "ciapaty"

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    Intrygujący początek uległości …😜😈😍

    11 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Mężczyznę poznaje się nie po początku... :)

    A kobietę? :)

    11 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka mężczyznę  jak kończy podobno a kobietę w trakcie ….😈😈😈😈

    11 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    A co gdy kobieta zbyt głośno manifestuje swą żałośliwość...?

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka … zalosliwosc ? A komu to przeszkadza gdy nagrodą jest ….

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Może są tacy, którym to nie tylko nie przeszkadza, ale wprost przeciwnie...?

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka tak niektórych to napewno jeszcze nakręcą … a ty jaka jesteś ? Nie zauważyłem zalosliwosci 😜😈

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    To mogłam być jeszcze bardziej żałosliwa....?

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka o tak … mogłaś być … i mam nadzieję że jeszcze będziesz …

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    Ale wszak gdy wykrzykuję:

    - O mój Boże!

    lub:

    - O Matko...

    Mogą się zbiegać sąsiedzi...

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka po innych odgłosach poznają że nie muszą interweniować … ale co sobie pomyślą

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    A sąsiedzi w mojej wiesce są nadzwyczaj wścibscy...

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka więc wszyscy poznają jak przyjemnie spędzasz czas … ciekawe jak później będą Cię traktować

    13 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @JorgDeJoong  

    A no właśnie...? Co prorokujesz? Jakiego traktowania spodziewałbyś się dla skromnej panienki - eleganckiej damulki?

    13 sierpnia

  • Użytkownik JorgDeJoong

    @Historyczka ja myślę że wiele kobiet będzie plotkować i obgadywać ale wielu z sąsiadów bedzie chciało więcej niż tylko słyszeć

    13 sierpnia

  • Użytkownik Jakub

    Bezpieczenstwo przede wszystkim Marto.. bezpieczeństwo..

    11 sierpnia

  • Użytkownik Historyczka

    @Jakub  

    Jakże ja cenię dżentelmenów, którzy pochylają się nade mną z taką troską...

    11 sierpnia