
Za każdym razem, zanim ruszyliśmy, nachylał się nad fotelem pasażera – bo najpierw siedziałam właśnie tam, obserwując – i starannie układał mi pasek. Nie zadowalało go zwykłe zapięcie. Przesuwał go powoli, układając dokładnie na piersiach, tak żeby czarny materiał wciskał się w dekolt i rozdzielał je. Palce miał duże, ciepłe. Przy każdym poprawianiu ocierały się o biust. Raz od spodu, raz z boku, raz na chwilę zatrzymywały się dłużej, niż było trzeba.
Zawsze protestowałam.
— Proszę pana, nie trzeba tak… — mówiłam, odsuwając się odrobinę.
Ale głos miałam zbyt cichy. Zbyt mało stanowczy. On tylko uśmiechał się lekko i odpowiadał:
— Bezpieczeństwo przede wszystkim, pani Marto. Pas musi leżeć prawidłowo.
I poprawiał dalej. Za każdym razem trochę śmielej.
Z lekcji na lekcję robił to coraz dłużej. Już nie udawał, że chodzi tylko o pasek. Dłoń przejeżdżała po piersi pełnym ruchem, kciuk ocierał się o sutek przez bluzkę, a ja czułam, jak twardnieje mi pod tym dotykiem. Protestowałam. Odwracałam głowę. Mówiłam „proszę nie”. Ale nie odpychałam ręki. Nie zmieniałam instruktora. I on to zauważył.
Pewnego dnia, zamiast poprawiać pas, po prostu położył dłoń na mojej piersi. Mocno. Całą ręką. Ścisnął.
— Panie instruktorze… — wydusiłam z siebie, głos mi się złamał. — To już przesada.
On nie zabrał ręki. Tylko patrzył mi w oczy i spokojnie odpowiedział:
— Siedzi pani krzywo. Muszę poprawić.
I zaczął ugniatać. Wolno. Dokładnie. Drugą ręką nadal trzymał kierownicę, jakby nic się nie działo. Ja siedziałam sztywno, wargi mocno zaciśnięte, i powtarzałam cicho:
— Proszę przestać… proszę… to nie jest…
Ale dłoni nie odsunęłam. A on brał to za zgodę.
Od tamtej pory już nie udawał. Kiedy tylko zatrzymywaliśmy się na bocznej drodze „żeby poćwiczyć ruszanie”, jego ręce lądowały na moich piersiach. Najpierw przez bluzkę. Potem wsuwał je pod spód. Palce znajdowały sutki, ściskały, kręciły, ciągnęły. Ja protestowałam coraz głośniej.
— Nie… proszę pana… nie wolno tak… zabierze pan ręce…
Głos miałam drżący, prawie płaczliwy. Czasem łapałam go za nadgarstek, ale nigdy nie ściągałam dłoni z siebie. Tylko trzymałam. Jakby sama nie wiedziała, czy chcę go odepchnąć, czy przytrzymać.
On tylko uśmiechał się coraz pewniej.
Aż pewnego popołudnia, kiedy ćwiczyliśmy na całkowicie opuszczonej drodze między polami, posunął się dalej.
Zatrzymał samochód. Zaciągnął hamulec. Odwrócił się do mnie całym ciałem. Nie mówił już nic o pasie ani o pozycji na fotelu. Po prostu wsunął obie ręce pod moją bluzkę, odciągnął ją w dół i wyjął moje piersi. Całkiem. Ciepłe powietrze musnęło nagą skórę. On spojrzał na nie przez chwilę w milczeniu, a potem nachylił się i wziął jednego sutka do ust.
Ja szarpnęłam się.
— Nie… proszę… to już nie… panie… — głos miałam wysoki, załamany. Próbowałam odepchnąć jego głowę, ale ręce miałam słabe. — Proszę przestać… błagam…
On nie przestał. Ssał mocniej, jednocześnie drugą dłonią ugniatając drugą pierś. Zęby lekko musnęły wrażliwą skórę. Język krążył wokół sutka, a ja czułam, jak całe ciało mi się gotuje ze wstydu i z czegoś znacznie gorszego. Między nogami było już mokro. Uda ściskałam tak mocno, że bolały.
Protestowałam dalej. Szeptem, głosem, prawie płaczem.
— Nie wolno… ja nie chcę… panie instruktorze… proszę…
Ale nie otworzyłam drzwi.
Nie odepchnęłam go naprawdę.
Nie powiedziałam, że to koniec lekcji.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
4 komentarze
Mily50
Ekstra poproszę o dalszy ciąg
.
Historyczka
@Mily50
A co według Pana, winno się tam wydarzyć???
Mily50
@Historyczka W moim przekonaniu na kolejnej jeździe instruktor pozwala sobie na więcej niż pieszczenie cycuszków
Historyczka
@Mily50

Ojej... ojej... a zatem na kolejnej jeździe - cóż takiego pan instruktor miałby niecnie poczynić z moimi biednymi cycuszkami...???
A może wspólnie z panem opiszemy dalszy bieg wydarzeń?
Mily50
@Historyczka Kolejna propozycja korci mnie bycie współautorstwa z Panią
Historyczka
@Mily50

Namawiam, zachęcam... jak tylko mogę będę kusić...
Mily50
@Historyczka Dobrze przyjmuję wyzwanie
Historyczka
@Mily50
Czy to opowiadanie rozpisujemy? Czy coś innego?
Doskonala, absolutnie doskonale
Mily50
@Historyczka Proponuję jego kontynuację.
Historyczka
@Mily50

Doskonale! Lubię się wczuwać w to opowiadanie
Rozumiem, że to pan Grzegorz jest teraz instruktorem jazdy
Mily50
@Historyczka Z samochodu po zakończonej lekcji wyszłam mocno podniecona. Po drodze do domu rozmyślałam o tym co wydarzyło podczas tej lekcji. Miałam sprzeczne myśli jakiś szept podpowiadał mi nie pozwól na więcej a jednocześnie inny szept zachęcał mnie sama nie wiem do czego. Kolejną lekcję miałam za trzy dni przed południem.
Rano jak wstałam po porannej toalecie nieświadomie ubrałam seksowną koronkową bieliznę koszulkę rozpinaną pończoszki i mini spódniczkę. Zrobiłam sobie kawę mam jeszcze godzinę do jazdy.
Pijąc kawę zaczęłam zastanawiać się co robię dlaczego tak się ubrałam na te zajęcia.
Historyczka
@Mily50
"No lubię tego pana Grzegorza... Lubię z nim rozmawiać... Lubię jego dowcip i w ogóle jego głos... Ale przede wszystkim to, jak na mnie patrzy... chyba mu się podobam... najwyraźniej mu się podobam, można to chyba dość łatwo wyczytać z jego oczu... Boże... jak ja lubię te spojrzenia...
Zatem to chyba nic dziwnego, że zakładam tę minispódnicę...."
Mily50
@Historyczka Przecież taka była Pani propozycja
Historyczka
@Mily50
"Tylko dlaczego ja zakładam ten właśnie koronkowy stanik, jak też te koronkowe majtki??? Przecież tego pan Grzegorz nie zobaczy..."
Mily50
@Historyczka Trochę wyzywająca ale nie powinno to mu przeszkadzać a wręcz przeciwnie na pewno mu się jeszcze bardziej spodobam.
O już tak późno mam jeszcze 20 minut do jazdy szybko założyłam szpilki a adidasy wzięłam do reklamówki. Idąc na zajęcia mowie sama do siebie co Ty robisz nigdy nie szłaś w szpilkach na jazdę.
Dochodzę na plac widzę, że instruktor odkurza samochód trzepie dywaniki ciekawe po co to robi teraz. Dzień dobry Panu o już Pani jest przepraszam jeszcze chwilkę proszę poczekać.
Historyczka
@Mily50
- Oczywiście, że poczekam panie Grzegorzu... Widzę, że bardzo pan dba o swój samochód... prawdziwy mężczyzna!
"Kurcze, dlaczego ja do niego uśmiecham się tak zalotnie... zachowuję się jak jakaś zakochana nastolatka...
A z drugiej strony, może to mu się nawet bardziej podoba?"
Mily50
@Historyczka Poprzednich dwóch kursantów odrobinę tu na kruszyli, że wstyd mi było wpuścić Panią na zajęcia. Ale zaraz kończę wygląda pani dzisiaj wyjątkowo pięknie.
Historyczka
@Mily50
- Jest pan absolutnie przemiły, panie Grzegorzu... Komplementy w pana ustach powodują, że się rumienię...
Mily50
@Historyczka Pani Marto to nie komplementy a szczera prawda. Otwieram drzwi zapraszam na jazdę. Podchodzisz moment ale chyba w tych bucikach nie pozwolę na jazdę.
Historyczka
@Mily50
- Nie powinnam jeździć w szpilkach? Zawsze w nich chodzę do pracy więc chyba powinnam się w nich nauczyć jeździć, żeby potem nie powodować wypadków...?
Mily50
@Historyczka Proszę Pani to jest zbyt ryzykowne nie mogę na to pozwolić. Że ślizgnie się Pani zgrabna nóżka z pedału hamulca i może dojść do tragedii. Przykro mi musimy przełożyć lekcję.
Historyczka
@Mily50
- Ależ mam ze sobą też sportowe obuwie... już siadam na tylnim siedzeniu i zmieniam buty.
Mily50
@Historyczka Dobrze ale nie ładnie jest tak droczyć się ze starszym Panem. Patrzę jak siadasz i zmieniasz obuwie. Spódniczka lekko podsunęła się do góry ukazując początek zakończenia pończoszek. Mozę pomóc ze zmianą bucików?
Historyczka
@Mily50
- Ależ panie Grzegorzu... powinnam sobie poradzić... ale jeśli chce pan ze mnie zdjąć moje szpilki...
"Pewnie byś panie ty mój instruktorze nie tylko szpilki chciał ze mnie zdjąć..." - pomyślałam w duchu. - "No i chyba coś ten pan Grześ wykorzystuje to, że moja spódnica się nieco podwinęła do góry... zdaje się, że próbuje mi pod nią zajrzeć... Ach... pewnie dostrzegł, że mam na sobie pończochy... te koronkowe manszety pewnie rzucają się w oczy..."
Mily50
@Historyczka Z przyjemnością kucam przed Twoimi nóżkami unoszę lewą stopę podtrzymując nóżkę za łydkę jedną ręką a drugą ściągam szpileczkę. Dotyk Twojej nóżki sprawia mi niezmierną przyjemność. Poproszę o bucika do jazdy. W tym czasie trzymam dłoni Twoją stópkę i delikatnie masuje jej paluszki.
Zdrowynapalony
Ale cycuszki widzę pięknie zabezpieczone
Historyczka
@Zdrowynapalony
Ależ bezpieczeństwo ponad wszystko... jednak muszę wyznać, iż... czasami nie jestem zabezpieczona...
Zdrowynapalony
@Historyczka no widać widać
Takie cycuszki i taka mokra cipeczka jest bardzo trudno zabezpieczyć zwykłą osłonką
Historyczka
@Zdrowynapalony
A co, jeśli mój brak zabezpieczenia zostanie arcypodstępnie i bezlitośnie wykorzystany...? Co to będzie?
Zdrowynapalony
@Historyczka wtedy młoda panienka dostanie ciążowego brzuszka
Historyczka
@Zdrowynapalony
Ojej... ojej... Ale wszak wśród pommocników mechanika, jest jeden - że się tak niepolitycznie wyrażę...- pan "ciapaty"
JorgDeJoong
Intrygujący początek uległości …😜😈😍
Historyczka
@JorgDeJoong

Mężczyznę poznaje się nie po początku...
A kobietę?
JorgDeJoong
@Historyczka mężczyznę jak kończy podobno a kobietę w trakcie ….😈😈😈😈
Historyczka
@JorgDeJoong
A co gdy kobieta zbyt głośno manifestuje swą żałośliwość...?
JorgDeJoong
@Historyczka … zalosliwosc ? A komu to przeszkadza gdy nagrodą jest ….
Historyczka
@JorgDeJoong
Może są tacy, którym to nie tylko nie przeszkadza, ale wprost przeciwnie...?
JorgDeJoong
@Historyczka tak niektórych to napewno jeszcze nakręcą … a ty jaka jesteś ? Nie zauważyłem zalosliwosci 😜😈
Historyczka
@JorgDeJoong
To mogłam być jeszcze bardziej żałosliwa....?
JorgDeJoong
@Historyczka o tak … mogłaś być … i mam nadzieję że jeszcze będziesz …
Historyczka
@JorgDeJoong
Ale wszak gdy wykrzykuję:
- O mój Boże!
lub:
- O Matko...
Mogą się zbiegać sąsiedzi...
JorgDeJoong
@Historyczka po innych odgłosach poznają że nie muszą interweniować … ale co sobie pomyślą
Historyczka
@JorgDeJoong
A sąsiedzi w mojej wiesce są nadzwyczaj wścibscy...
JorgDeJoong
@Historyczka więc wszyscy poznają jak przyjemnie spędzasz czas … ciekawe jak później będą Cię traktować
Historyczka
@JorgDeJoong
A no właśnie...? Co prorokujesz? Jakiego traktowania spodziewałbyś się dla skromnej panienki - eleganckiej damulki?
JorgDeJoong
@Historyczka ja myślę że wiele kobiet będzie plotkować i obgadywać ale wielu z sąsiadów bedzie chciało więcej niż tylko słyszeć
Jakub
Bezpieczenstwo przede wszystkim Marto.. bezpieczeństwo..
Historyczka
@Jakub
Jakże ja cenię dżentelmenów, którzy pochylają się nade mną z taką troską...