Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Z mojego pamiętnika. Instruktor i mechanicy

Z mojego pamiętnika. Instruktor i mechanicyPan instruktor zabrał mnie kiedyś do zakładu mechanicznego pod pretekstem, że musimy „sprawdzić coś przy aucie szkoleniowym”.

Kazał mi stanąć przy masce, obok kanału.  

— Proszę się oprzeć o maskę i nie ruszać — powiedział spokojnie. — Będziemy na dole.

Zszedł do kanału razem z dwoma innymi mężczyznami. Słyszałam, jak ich buty stukają po metalowych stopniach. Potem zapadła krótka cisza.  

Wiedziałam, że patrzą. Miałam na sobie, krótką dżinsową spódnicę i beżowe, bardzo cienkie pończochy. Pod spodem koronkowe stringi.  

Kiedy opierałam się o maskę i lekko rozstawiłam nogi, żeby stabilniej stać, materiał stringów wsunął się między wargi.

Udawałam, że nie słyszę.

A oni mówili wystarczająco głośno, żebym wszystko wyłapała.

— Kurwa… — odezwał się pierwszy mechanik, ten z chrapliwym głosem. — Widzisz to?

— Widzę — odparł instruktor spokojnie. — Specjalnie ją tak ustawiłem.

— Te stringi ma całkiem wciśnięte. I aby czy nie... mokre!

— Bo lubi — powiedział instruktor.

Drugi mechanik zaśmiał się nisko.

— No i cycki jej wystają, jak się tak zgina. A ten tyłek… kurwa, widać wszystko. Nawet jak się zaciska.

— Zaciska się — stwierdził instruktor. — Popatrzcie na środek. Te koronki całkiem przylegają do cipki.

— Można by rękę włożyć od dołu i tylko przesunąć te stringi na bok — rzucił pierwszy. — Albo w ogóle je zerwać.  


Znowu zapadła cisza. Słyszałam tylko ich oddechy. Policzki miałam płonące. Między nogami pulsowało tak mocno, że bałam się, że zauważą, jak drżą mi uda.

A oni dalej rozmawiali, jakby mnie tam nie było.
Albo właśnie dlatego, że byłam.

— Kurwa, jakie ona ma cycki — odezwał się pierwszy mechanik. — Jak się tak zgina, to aż wiszą. Duże, ciężkie, aż chce się je złapać obiema rękami i ugniatać.

— I miękkie — dodał instruktor. — Wiem, bo już je miałem w rękach. Jak się ścisną, to aż uciekają między palcami. A sutki ma wrażliwe. Jak się je złapie, od razu twardnieją.

— A w tej bluzce to w ogóle… — rzucił drugi. — Widać wszystko. Aż się proszą, żeby je wyjąć i zmacać na dobre.

Stoję oparta o maskę i udaję, że ich nie słyszę.  
A oni na dole mówią już bez żadnych zahamowań.

— Wyobrażasz sobie, jak bym ją od tyłu... jak tak stoi? — odezwał się pierwszy. — Te stringi bym tylko na bok przesunął i wszedł od razu. Kurwa, od razu! Na sucho by nie poszło, bo ona już jest tam mokra. Władowałbym jej się po jaja i trzymał za biodra, żeby nie uciekła.

— Ona by tylko piszczała — odparł instruktor spokojnie. — Znam ją. Im bardziej protestuje, tym bardziej jej się podoba. Wziąłbym ją za włosy, odgiął do tyłu i ruchał tak, żeby uderzała cyckami o maskę. Żeby każdy ruch było słychać.

Drugi mechanik zaśmiał się chrapliwie.

— A ja bym jej wszedł od przodu, jakbyśmy ją położyli na masce. Nogi jej rozłożył na boki. I jebał powoli, głęboko, żeby czuła każdy centymetr. A ty byś jej w tym czasie trzymał ręce, żeby nie mogła się zasłonić. Albo...

— Można by ją wziąć we dwóch naraz — rzucił pierwszy. — Jeden w cipkę, drugi w usta. Żeby nie mogła już nawet protestować, tylko krztusiła się i jęczała. A te majtki zostawić na boku, żeby się ocierały o chuja przy każdym ruchu. Żeby potem były całe białe od spermy.

Instruktor odezwał się ciszej, ale tak, żebym na pewno usłyszała:

— Albo najpierw ją tylko drażnić. Palcami. Doprowadzić do tego, że sama zacznie się ocierać o maskę i prosić. A dopiero potem wyjebać na ostro, żeby krzyczała. Żeby potem czuła przy każdym kroku i żeby pamiętała, kto jej zasadził...

Milczą potem przez chwilę. Zastanawiam się - dlaczego?
Słyszę tylko ich oddechy i cichy dźwięk, jakby ktoś poprawiał spodnie.

— Kurwa, jak ona tak stoi… widać wszystko. Aż chce się wyjść do góry, złapać ją za biodra i... Ecchh! Byśmy ją na zmianę obracali..., a ona tylko trzymała się maski i powtarzała, że nie chce.

— Nie chce — powtórzył instruktor z uśmiechem w głosie. — Dlatego właśnie stoi i nie odchodzi.

Zaciskam powieki.  Stringi są już całkowicie mokre.  A ja nadal udaję, że ich nie słyszę.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 768 słów i 4337 znaków.

3 komentarze

 
  • Użytkownik Jakub

    a zdjęcie.. mmmm... genialne i tak się wpasowało w treść..

    8 godz. temu

  • Użytkownik Jakub

    chyba zmienię zawód.. instruktor nauki jazdy pan Jakub.. hmm

    8 godz. temu

  • Użytkownik JorgDeJoong

    Naprawdę są jak ikony niby to samo ale powtórzeniami dopracowywane w każdym szczególe …

    8 godz. temu