Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Wybrana cz.3

Buczenie urządzeń rozsadzało mi czaszkę. Leżałam z głową wtuloną w mokrą od łez poduszkę, a moje ciało drżało w kolejnym, bolesnym skurczu. Straciłam poczucie czasu. Modliłam się już tylko o jedno  o koniec tej monotonnej, mechanicznej tortury, która doprowadzała mnie do szaleństwa.Nagle w ciszy korytarza rozległ się dźwięk, na który czekałam z zapartym tchem. Szczęk klucza w zamku.Drzwi otworzyły się z głośnym skrzypkiem, a w progu stanął Gabriel.


Jego potężna sylwetka odcinała się na tle słabego światła z korytarza. Wyglądał tak samo jak wcześniej  chłodny, opanowany i bezwzględny. Na mój widok na jego ustach pojawił się ledwo zauważalny, drapieżny uśmiech. Podszedł do łóżka powolnym, miarowym krokiem i stanął nade mną, krzyżując ramiona na piersi. Patrzył na moje drżące, uwięzione w pasach ciało z góry, delektując się moją całkowitą bezsilnością.


– Gabriel... – mój głos był tak zachrypnięty od płaczu, że ledwo go rozpoznałam. – Błagam cię... wyłącz to... Przestań, błagam...



Zamiast odpowiedzieć lub sięgnąć do urządzeń, Gabriel jedynie pochylił się lekko, obserwując mnie z lodowatym skupieniem. Jego brak reakcji był przerażający. W tym samym momencie urządzenia w moim wnętrzu szarpnęły kolejnym, potężnym impulsem. Próbowałam walczyć, zacisnęłam zęby, ale udręczone nerwy natychmiast uległy. Moje ciało wygięło się w łuk przeciwko mojej woli. Doszłam na jego oczach po raz kolejny  spazmatycznie, z głośnym, rozdzierającym szlochem. Ten orgazm był czystym bólem, rrwaniem zmęczonych mięśni, które paliły żywym ogniem.



– Słyszałem, jak mnie wołasz, Emmo – odezwał się w końcu, a jego niski, głęboki głos wibrował w powietrzu. – Ale twoje ciało chyba mówi coś zupełnie innego. Zobacz, jak idealnie reagujesz na moje zabawki.



– Nie... proszę... wyłącz... – skomlałam, kręcąc głową na boki. Łzy zalewały mi uszy i policzki.


Zanim zdążyłam złapać oddech, maszyny zmieniły tryb na jeszcze intensywniejszy. Przepełnienie i nieustanna wibracja uderzyły we mnie ze zdwojoną siłą. Poczułam, jak kolejna fala skurczów przetacza się przez moje podbrzusze. To było zbyt wiele. Doszłam drugi raz w ciągu zaledwie kilku minut, a z mojego gardła wyrwał się ochrypły, przepełniony cierpieniem krzyk. Moje ciało drżało bezwładnie w pasach, całkowicie zmasakrowane intensywnością bodźców, których nie mogłam zatrzymać. Byłam tak potwornie zmęczona, że brakowało mi powietrza.


Gabriel nachylił się nade mną tak blisko, że poczułam zapach whisky i tytoniu. Złapał mnie mocno za podbródek, zmuszając, bym spojrzała prosto w jego czarne, pozbawione litości oczy. Widziałam w nich płonącą, mroczną satysfakcję.


– Chcesz ciszy? Chcesz, żebym wyciągnął z ciebie te maszyny? – zapytał cicho, a jego kciuk brutalnie otarł moją mokrą od łez dolną wargę.Pokiwałam desperacko głową, szarpiąc bezsilnie skórzane więzy na nadgarstkach.



– Ulga ma swoją cenę, mała – szepnął. – Nie wyłączę ich za darmo. Jeśli chcesz, żebym zajął się tobą sam i uwolnił cię od tego bólu, musisz o to poprosić. Musisz błagać, żebym to ja wszedł w ciebie w zamian za te urządzenia. Chcę usłyszeć, jak mówisz, że pragniesz mojego ciała, Emmo.


Mój umysł krzyczał z nienawiści. Chciał, żebym sama, z własnej woli, poprosiła o swoje upokorzenie. Ale po dwóch kolejnych bolesnych orgazmach i godzinach tortur moja duma leżała w gruzach. Wiedziałam, że jeśli nie ulegnę, on po prostu się odwróci i wyjdzie.



– Błagam... – wykrztusiłam przez łzy, całkowicie kapitulując. – Wyciągnij to... i wejdź we mnie. Proszę, Gabriel... bądź zamiast nich. Zrób to... tylko to wyłącz...


Gabriel uśmiechnął się szeroko, a w jego oczach zapłonął absolutny triumf. Puścił mój podbródek, wyprostował się i powoli zaczął odpinać pasek u spodni.



– Grzeczna dziewczynka – mruknął niskim, przepełnionym pożądaniem głosem. – Teraz nauczysz się, jak smakuje prawdziwe posłuszeństwo.

Dodaj komentarz