Sen o Czerwonym Kapturku 3 Gajowy

A o gajowym to co gadają? Ano to, że ma ponoć jakąś straszną i wielką flintę, to wiadomo... A to, że jak panny idą na grzyby albo jagody, to winny się go wystrzegać? No ale dlaczego wystrzegać się?  
Matka gadali co Kaśka, nie dość, że bez koszyczka wróciła, to i bez czegoś tam jeszcze... Bez czego? No i wracała w okropnie porwanej spódniczynie... A wiadomo co tam było? Może gdzie w krzakach rozdarła? Pono była przestraszona, jakby ją kto napadł i krzywdę wielką zrobił i gadała tylko, że gajowy ma rzeczywiście wielką flintę i że jak którąś dziewkę na cel weźmie, to już po niej... Że taka gruba lufa, że aż strach... a jak wystrzeli... Siwy dym!
Potem ploty szły po wsi, a to, że Kaśka już bez wianka chodzi... a to że już niedługo się jej brzuch zaokrągli...

Po tym co Kaśka gadała, zaraz stara Maciejowa, stara bo ma już wiosen ze czterdzieści - wdowa poszła w las. Podobno, jak na grzybobranie - straśnie elegancko się ubrała. Odświętna kiecka, czerwone kozaczki se nawet sprawiła.
Wróciła późno i to dopiero na drugi dzień. Ta nie miała za mocno podartej spódnicy, ale całą, jakby poplamioną, zbrukaną.
Uśmiechała się, gdy przyznawała, że gajowy ma naprawdę ogromniastą, ale to ogromniastą flintę. Mówiła: - Jako żyję, takowej nie widziałam! Nawet u żołnierza... A przecie trzy lata temu we wiesce stacjonowała kupa wojska. A jak ten gajowy wprawnie nią włada! Aż nie do wiary!
No i co ta Maciejowa miała na myśli, jak mówiła, że flinta może parę razy wystrzelić?

No i całe plecy miała Maciejowa w jakimś mchu i igliwiu. Ale strasznie zszargana była ta bluzeczka. Ciekawe dlaczego? Na plecach się czołgała?
Choć ten mech miała też na wysokości kolan. To na klęczkach tam po lesie chodziła?
Jak ją zapytałam, ta się tylko uśmiechała i mówiła:
- Jak pójdziesz do lasu, to sama się przekonasz, najlepiej załóż bluzkę i kieckę z mocnego materiału...

Gajówka już tu blisko, jak nic natknę się na pana gajowego. Czy potem też, z jakiegoś niewyjaśnionego powodu - moja spódnica będzie porwana, jak u Kaśki, czy poplamiona, jak u Maciejowej?

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 416 słów i 2185 znaków.

4 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • TakiJeden

    A słyszeliśta, co onegdaj prawił w karczmie u Jankiela stary Maciaszczyk.
    Gadał, co gajowy Marucha i czorny wilk mają jakowąś zmowę. Gajowy ino gada, że chce onego wilka ubić. A tak, po prawdzie, to są kamraty,  
    Jak gajowy wypatrzy dziewuchę, alibo nawet stateczną niewiastę, co idzie do lasa zbierać grzyby i jagody, to daje znać temu diabelskiemu nasieniu. Czorny udaje, co niby kce oną poźreć, a gajowy wyskakuje zza krzaka i strzelo do niego ze ślepaków. Wilczysko udaje, że nie żyje, a kobita z wdzięczności pozwala gajowemu dać się wymacać, a są i takie, które pozwalają się wychędożyć.
    Obaj mają z tego korzyść. Wilk se spokojnie poluje bez krzywdy od gajowego, a Marucha może se podupcyć do woli.
    Ponoć, ze dwie niedziele temu, na ścieżce, co wiedzie do lasa, jedna baba widziała Czerwonego Kapturka, jak wyszła zza drzew, podskakiwała i śpiewała.
    „Pan gajowy, chłop morowy, Która łasa idź do lasa”.

  • Historyczka

    @TakiJeden doskonałe! Jestem pod wrażeniem! Mogę dołączyć do tekstu?

  • TakiJeden

    @Historyczka   oczywiście! Będzie to dla mnie zaszczytem.   :smile:

  • Historyczka

    Wow! Krasnoludki! Wpadłabym w ich ręce niczym królewna Śnieżka... :)

  • Jakub

    rewelacja

  • Historyczka

    @Jakub co się najbardziej podoba w tej powiastce? :)

  • Jakub

    @Historyczka konwencja nieświadomej wiejskiej dziewczyny.. konsekwentnie utrzymana..

  • Historyczka

    No kto tam jeszcze w tym lesie może się czaić? Może jacyś kłusownicy, co zastawiają wnyki? Jak w nie wpadnę, polecę wysoko i powiszę na jakimś sznurze... A moja spódniczka? Zapewne opadnie - i wszystko im ukaże...

  • Jakub

    @Historyczka w borze dziwy wszelkie bo mówią o krasnoludach i innych stworzeniach.. tam jest wszystko i nic nie jest takie jak nam się wydaje...

  • takisobie

    @Historyczka mogą być też skrzaty, gobliny, a w nocy wilkołaki, baby Jagi i inne wampiry