Nabrana na ślub (miniaturka) cz. 6

Nabrana na ślub (miniaturka) cz. 6W końcu zabrał mi także welon… Chciał, żebym zdjęła majtki… ale nie zgodziłam się… Wtedy sam ściągnął je z pupy i zsunął do połowy ud… Stwierdził, że chce nieustannie mieć na widoku „gołą cipę”…

Zażądał, żebym dalej mu obciągała. Myśląc o paszporcie… o moich marzeniach… upokorzona, pogodziłam się z moją hańbą… Znowu padłam przed nim na kolana. Naga, jedynie w tych dziwkarskich szpilkach i zsuniętych do połowy ud majtkach, ulegle brałam w usta jego berło. Należycie i energicznie pracowałam ustami. Ciągnęłam mu niemal jak zawodowa dziwka, licząc, że moje zaangażowanie wpłynie na kontrakt i paszport... Ale liczyłam też, że może spuści się szybciej w moich ustach i tym sposobem oszczędzi mi piczkę. Tak bardzo obawiałam się, że może chcieć ją wykorzystać...

A ten drań, w tym czasie, bawił się moimi włosami (specjalnie dla niego byłam tego dnia u fryzjerki), dotykał ud, tyłka. Co rusz przesuwał dłonią po piersiach…
Coś podpowiadało mi, że na tym może się nie skończyć...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 196 słów i 1081 znaków, zaktualizowała 7 sty o 15:23.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    A czy Was panowie podnieca taka sytuacja, gdy kobieta ma majtki zsunięte do połowy ud?

  • Aladyn

    @Historyczka  Jak najbardziej...zwłaszcza gdy je sama zsunęła, nie zdjęła całkowicie i pozostawiła w tym położeniu. Można to odczytać jako ponaglenie...nie traćmy czasu na ich całkowite zdejmowanie - wchodź we mnie natychmiast, chcę już, zaraz, poczuć twego twardego kutasa w mojej głodnej ostrego dupczenia, mokrej cipie.