Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Marta i uczeń - masażysta cz. 4

Marta i uczeń - masażysta cz. 4Marta zmieszała się wyraźnie.
"Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak wyrzucić go za drzwi..."
Jednak nie mogła powstrzymać swych westchnień.
- Aaaaa... achhhh... Adasiu... czy to jest nowatorski sposób masażu?
-Ponoć taki masaż daje więcej relaksu, - odpowiada, wracając do klasycznego masażu stopy.
- Doprawdy... to ja nie wiedziałam...
-A co Pani o nim uważa? - pyta, zerkając w górę, w kierunku oczu nauczycielki znad jej stopy.
- Sama nie wiem, co myśleć o takim masażu... Jest przyjemny, lecz chyba nie wypada...
-Chyba też nie wypada, żeby uczeń masował stopy nauczycielki
- A no właśnie...
-A mimo wszystko to robimy, - mówi, patrząc jej w oczy i znowu całuje stopę nauczycielki
- Ależ ty jesteś logiczny...
Chwilę tak całuje stopy nauczycielce. Później zaczyna masować łydkę samymi dłońmi.
- Adasiu... wspaniale masujesz mi łydkę!
-Nogi powinno masować się w całości, - mówi i przesuwa dłonie wyżej, nawet nieco pod spódniczkę, gładzi nimi udo Nauczycielki.
- Widzę, że fachura z ciebie... mój młody mistrzu - uśmiechała się.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 202 słów i 1107 znaków, zaktualizowała 4 maj o 6:58.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto