Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Marta i uczeń - masażysta cz. 3

Marta i uczeń - masażysta cz. 3- Ojej... jakie to wspaniałe uczucie! Naprawdę! Znacząca ulga dla moich stóp!
W międzyczasie spódnica nauczycielki podwinęła się nieco, dając chłopcu jeszcze lepszy widok na jej nogi. Kobietę to ekscytowało.
"O tak... chłoptasiu, zobacz sobie, jakie zgrabne nóżęta ma twoja pani profesor!"
Rozmasowawszy stopę, odstawia ją na podłogę i powtarza czynności po kolei z drugą nogą, najpierw łydka, potem zdjęcie buta i masaż stopy. Cicho ma nadzieję, że tym razem nieskrzyżowane nogi pozwolą zerknąć pod spódniczkę.
Marta wzdycha pod wpływem masażu.
- Aaaaa... aaaaach!
Po jej twarzy widać, że jest wniebowzięta.
- Adamie... cóż za doznania...
Jej spódnica, przypadkiem, podwija się jeszcze wyżej. Najwyraźniej młodzieniec wpadł jej w oko, a nie był brzydki! Brunet, średniej długości włosy. Wysoki, około 180 cm, figura raczej przeciętna, nie jest gruby, ale też nie jest wysportowanym mięśniakiem.
Widząc jak Profesor Marcie podoba się masaż, postanawia dodać coś od siebie. Nachyla się i delikatnie całuje jej stopę.
- Adasiu... a cóżże ty wyczyniasz?
"Czyżby się we mnie gówniarz zakochał? A może aż tak go podniecam? Może podniecają go moje stopy?"
Adam był świadomy, że znalazł się w punkcie bez odwrotu. Albo zostanie wyrzucony przez drzwi, albo przypadnie to do gustu. Nie zważając na pytanie nauczycielki, kontynuował całowanie stopy.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 244 słów i 1445 znaków, zaktualizowała 10 kwi o 18:02.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto