Kwarantanna. Część jedenasta.

Kwarantanna. Część jedenasta.Otworzyłam oczy, sama nie wiedząc, czy mam się cieszyć, czy smucić. Była sobota, trzynasty dzień kwarantanny. Jutro moja niewola się kończy. Z drugiej strony, to były najlepsze dwa tygodnie, w całym moim życiu erotycznym i na dodatek to jeszcze nie koniec. Dziś mój uczeń ma egzamin. Jego zadaniem będzie pokazać, na co stać go w łóżku z kobietą, którą będę ja.
Nie chcąc dłużej wylegiwać się nie wiadomo dokąd, wstałam i poszłam pod prysznic. Kiedy woda spływała po moich piersiach, masowałam je, zastanawiając się, jak będzie to dziś wieczorem robił Daniel.  
Przerabianie materiału skończyliśmy kilka dni temu. Ostatni tydzień to była nasza wzajemna adoracja i nakręcanie się na dzisiejszy wieczór. Całkowita absencja. Zero masturbacji. On oszczędzał nasienie, ja kumulowałam napięcie. Dla podkręcenia atmosfery był tylko buziak na śniadanie i wzajemne podniety. Czasem on jadł obiad bez koszulki, pokazując swoje niezwykle umięśnione ciało. Czasem ja oglądałam z nim telewizje w samym staniku, bo było zbyt gorąco.....
Dziś jednak wszystko się okaże. Włożyłam w tę naukę sporo czasu i energii. Daniel był pojętnym uczniem. Liczę na to, że czasem spotkamy się na jakieś utrwalanie materiału. Mam trochę dosyć przygodnych partnerów. Chciałabym mieć stałego kochanka i uprawiać seks regularnie. Kocham to. Fakt, ze Daniel jako mój siostrzeniec i jest zakazanym owocem, tylko mnie nakręca.
Cały dzień minął szybko. Już wczoraj ustaliliśmy, że przyjdę do niego około osiemnastej. Nie będę udawała jego dziewczyny, tylko przyjdę tam w wiadomym celu. Tyle z mojej strony. On ma przejąć inicjatywę i poprowadzić dalej to spotkanie.
Wiedziałam już co go kręci. Postanowiłam podniecić go na maksa. Założyłam czarny koronkowy stanik. Daniel jest prawdziwym facetem, a większość facetów dostaje wzwodu na widok kobiety w czarnym staniku. Oczywiście majtki będą w tym samym kolorze. Żadnych pończoch, jego rówieśniczki tego nie noszą już chyba, a celem tej nauki było nauczenie go, jak ma postępować ze swoimi przyszłymi dziewczynami. To, że przy okazji chciałam go uwieść, to był już mój zakamuflowany plan.
Do tej pory na zajęcia praktyczne do niego chodziłam w koszulce nocnej, ale tym razem ubiorę się normalnie. Założę bluzkę na guziczki i zwiewną spódniczkę. Myślałam o sukience. Prawdopodobnie na studniówce to byłoby praktyczne, ale jednak stwierdziłam, że częściej będzie musiał sobie poradzić z guzikami od bluzeczki.
Nie chciałam się zbytnio malować. Daniel powinien skupić się na kształtach, a nie na kolorach.
Zegar powoli wybijał godzinę osiemnastą i już czas. Spojrzałam do lustra. Wyglądałam jak seksbomba i o to chodziło!
Drzwi do jego pokoju były uchylone. Weszłam z uśmiechem na ustach. Siedział na fotelu przy komputerze, ale sprzęt był wyłączony. Miał na sobie eleganckie jeansy i świeżą koszulę. Widać było, że czeka na mnie. Jak prawdziwy samiec miał rozłożone nogi. Patrzył na mnie jak na obiekt pożądania. Już sam jego widok sprawił, że zaczęłam robić się w wiadomym miejscu mokra.
Wczoraj ustaliliśmy, że skupiamy się na czynach, a nie na słowach. To jak zagadywać i uwodzić dziewczyny nie było przedmiotem tego kursu. Dziś mieliśmy się kochać i byłam gotowa na to, że nie odezwiemy się do siebie ani słowem.
Dopiero teraz zrozumiałam to, co mi ostatnio umknęło. Dla Daniela dzisiejszy seks ze mną będzie nie tylko próbką umiejętności i egzaminem z tego co go nauczyłam, ale także jego pierwszym razem. To stąd jego w miarę elegancki strój. Nie chciał tego robić w byle podkoszulku. Miałam do siebie żal, że nie przygotowałam się także na to. Muszę być delikatna i wyrozumiała, ale czy to wystarczy. Skupiłam się dziś tylko na sobie, to był błąd.  
Moje myśli uspokoiły się natychmiast, kiedy tylko Daniel podniósł się z krzesła i podszedł do mnie. Odgarnął moje włosy i pogładził po policzku. Chwile potem całowaliśmy się namiętnie. Jak na początek to zaczął całkiem nieźle...
Po kilkunastu minutach budowania napięcia Daniel i ja przenieśliśmy się na łóżko. Leżeliśmy obok siebie i w dalszym ciągu całowaliśmy się. Wiedziałam, że teraz będzie chciał dać popis pobudzania moich sfer erogennych. Powoli rozpiął jeden guzik mojej bluzeczki i na tym poprzestał. Dobrze, bo gdyby zaczął od rozbierania, to byłby to błąd. Po chwili jego wargi z moich ust przeniosły się na szyję. Uwielbiałam gdy facet pieścił mnie także tam. To było cudowne, z każdym, a Daniela właśnie zaklasyfikowałam w pierwszej dwójce moich dotychczasowych kochanków. Jak na pierwszy raz to powinien uznać to za sukces.  
Z szyi od razu przeniósł się w okolice uszu. Pobudził mnie, bardzo lekko podgryzając moją małżowinę, po czym spojrzał na mnie. Widział, że moja skóra robi się czerwona, oddech przyspiesza. Wiedział, że idzie w dobrym kierunku i to, co robi, zmierza w konkretnym celu. Pewność siebie, jaką wykazywał teraz, była zadowalająca.  
Patrząc mi w oczy pocałował mnie po raz kolejny, i jednocześnie rozpiął kolejny guzik. Spod brązowego materiału bluzeczki na powierzchnie wydostał się mój stanik. Daniel skwitował to uśmiechem, po czym przejechał palcem wskazującym po moich sutkach. Nie mogłam się powstrzymać przed reakcją, jaką to we mnie wywołało i przebrałam trochę nogami. Daniel spojrzał na mnie z wyraźnym zadowoleniem, po czym pocałował mnie w okolicach biustu, schodząc coraz niżej.
Wstał z łóżka i powoli rozpiął swoją koszulę. Patrzył cały czas w moje oczy. Doskonale wiedział, że mnie to podnieca. Nie był może bardzo umięśniony, ale hantla, którą trzymał w pokoju i której codziennie używał, musiała zrobić swoje. Odrzucił koszule i wrócił na łóżko. Myślałam, że znów mnie pocałuje, ale on tymczasem rozpiął do końca moją bluzeczkę. Przez chwilę napawał się widokiem moich nabrzmiałych piersi. Całował mnie po brzuchu, schodząc coraz niżej. Wiedziałam, że za chwilę dojdzie do podbrzusza. Ta myśl w połączeniu z tym co czułam, sprawiły, że wydałam z siebie głośne mrukniecie. Najprawdopodobniej to sprawiło, że przegapiłam moment kiedy ściągnął moja spódnice w okolice kolan.  
Tak samo jak piersiami napawał się teraz widokiem moich mokrych majteczek. Całował mnie powoli wszędzie naokoło, tylko nie w sedno mojej kobiecości. Drażnił się, ale to było cudowne. Czułam, jak wszędzie tam, gdzie mnie dotykał, robiło mi się coraz goręcej. W końcu ułożył się wygodnie, z kolanami w okolicach moich stóp i zaczął pieścić wewnętrzną stronę moich ud. Najwidoczniej pamiętał,  jak wspominałam mu o tym, jak bardzo to cocham. Było mi cudownie. Czułam,  jak powoli przenoszę się do krainy ogromnego podniecenia.  
Daniel przerwał na chwile, najwidoczniej po to, by ocenić mój stan. Chwile potem wsunął pod mój pośladek swoja dłoń. Palcem pobawił się w okolicach mojego odbytu i kości krzyżowej, co tylko pogłębiło mój stan. Znieczulił mnie tym do tego stopnia, że zauważyłam, iż opuszcza moje majtki dopiero wtedy, gdy były już w okolicach ud, świeżo pobudzonych przez niego.
W okolicach moich łydek robiło się ciasno, więc mój kochanek najpierw pozbawił mnie obuwia, delikatnie odkładając je na ziemię. Po chwili to samo zrobił ze spódnicą i majtkami. Leżałam na łóżku tylko w staniku i rozpiętej bluzeczce.
Daniel powoli wszedł ponownie na łóżko i wygodnie ułożył swoje ciało. Zanim to zrobił, musiał poprawić sobie penisa, który w bardzo wyraźny sposób powiększył swoją objętość.
Położył ręce na moich udach, przez chwile je masując, a potem przystąpił do dzieła, rozpoczynając zaspokajanie mnie w sposób oralny.
Lektura, jaką mu dałam,  była doskonałym przewodnikiem, i już kiedyś się o tym przekonałam. Dziś miałam taką okazję po raz drugi. Po kilku chwilach wykonywania liźnięć poprzecznych i pionowych, a także dociskania mojego wędzidełka i stymulacji łechtaczki moje ciało przeszył orgazm, jakiego dawno już nie doświadczyłam!
Skurcze były tak intensywne, że wierzgałam rękoma, zaciskając ją na poduszce. Nogi rozkładałam i ściskałam na przemian, szukając ujścia dla tego co czułam w swojej pochwie. Daniel nie poprzestał,  widząc to i w momencie pojawienia się skurczów jeszcze kilkukrotnie musnął końcówkę mojej łechtaczki, czym spotęgował moje uczucie. Nie zważając na to gdzie jestem i ewentualną reakcję sąsiadów wydałam z siebie ogromny krzyk. W przeciwnym wypadku energia seksualna, jaka się ze mnie uwalniała, rozerwałaby mnie chyba na strzępy.     
Daniel, widząc, że stanął na wysokości zadania,  wstał z łóżka i przez chwilę patrzył na swoje dzieło. Chciałam go pochwalić, powiedzieć coś, ale nie mogłam wydobyć z siebie głosu. Chłopak podszedł do biurka i wyjął z niego paczkę prezerwatyw. Bez żadnego skrępowania stojąc przy mnie,  opuścił spodnie, a potem majtki. Jego kutas był już tak naprężony i cały czerwony, że przywodził na myśl rakietę tuż przed startem. Jego widok sprawił, że zaczęłam marzyć, by jak najprędzej wbił się we mnie. Daniel szybkim i sprawnym ruchem założył prezerwatywę, a potem usiadł przy mnie. Pocałował mnie, po czym szepnął mi do ucha, ze najlepsze dopiero przed nami.....

2 komentarze

 
  • andkor

    Bardzo dobrze opisane nieziemskie przeżycia pary kochanków.

  • Rebus

    Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec cyklu.