Korepetycje z matematyki cz.4

Niedbale parkuję auto i oddaje chłopakowi kluczyki. Czekam, aż w kieszeni garniturowych spodni znajdzie klucze do domu, a kiedy w końcu przekraczam próg przedpokoju przyciskam go do ściany i całuję, obejmując szyję. Zaciągam się zapachem perfum, zmieszanych z podnieceniem. Artur podnosi mnie i idzie po schodach z taką łatwością, jakbym nic nie ważyła. Trafiamy do jego sypialni, choć jest tak ciemno, że nie jestem pewna. Rzuca mnie na łóżko i od razu zabiera się za zamek od sukienki. Rozpina ją drżącymi rękami, a ja patrzę na niego z błyskiem w oczach. Wiedziałam, że ubiór seksownej bielizny to dobry pomysł. Kiedy widzi mnie w czerwonych, koronkowych stringach i biustonoszu push up oczy niemal wychodzą mu z orbit. Przez chwilę przygląda się mojemu ciału, jakby nie wierzył, że naprawdę zaraz mnie posiądzie. Jestem jednak zbyt podniecona, żeby marnować czas na jego podziw, przybliżam się więc do niego i ściągam z niego resztę ubrań. Kiedy zostaje w samych bokserkach dotykam wybrzuszenia, a on każe mi się położyć. Robię, co mówi, marzę, żeby już we mnie wszedł. Jestem tak mokra, że czuję, jak moje soki zalewają wewnętrzną stronę ud. Jednak zamiast jego ogromnego kutasa czuję na łechtaczce jego sprawny język, zmierzający w stronę wejścia do pochwy. Robi to z taką samą namiętnością, jak dotychczas, dodając po chwili palec, który bezproblemowo wchodzi do cipki. Otwieram oczy i widzę, jak kochanek przygląda się jej, robiąc mi jednocześnie palcówkę.
-Jaka ona jest piękna...
W odpowiedzi wzdycham i popycham jego głowę w stronę cipki. Czuję, że zaraz dojdę, chyba nigdy tak szybko nie osiągnęłam orgazmu. Na szczęście chłopak zrozumiał aluzję, bo idealnie wykonuje robotę. Obejmuję jego ciało nogami, aż w końcu przechodzą przeze mnie te ukochane skurcze, ciepło zalewa mnie od środka, a z moich ust wydobywa się charakterystyczne jęknięcie, kiedy tracę nad sobą kontrolę. Oddech staje się ciężki, przez chwilę nie mam siły na nic. Jednak po paru sekundach dociera do mnie, że wypadałoby coś powiedzieć.
-Co ty odjebałeś?
-A co?
-To był najlepszy orgazm w moim życiu.
Kończę zdanie i całuję go, smakuje moją cipką. Rękami schodzę do jego penisa, delikatnie dotykam go przez materiał bokserek, aż ściągam je z niego. Już mam zacząć mu obciągać, ale przerywa mi.
-Czekaj, zapalę światło. Chcę na ciebie patrzeć.
Uśmiecham się i już po chwili pokój zalewa ciepłe światło. Kiedy wraca do mnie od razu schodzę na kolana i wkładam całego chuja do ust. Obciągam mu z oddaniem i pasją, całuję jego główkę, pieszczę jądra, patrząc mu przy tym w oczy.
-Mogę cię nim uderzyć w twarz?
Potulnie kiwam głową. Ciepły kutas uderza mnie w policzek, co tylko dodatkowo mnie podnieca, lubię elementy męskiej dominacji. Wkładam go z powrotem do buzi, starając się pochwalić głębokim gardłem. Moje oczy lekko łzawią, ale ignoruję to, słysząc westchnienia chłopaka.  
-Chcę cię już wyruchać.
Kładę się wypięta na łóżku, chcę żeby zrobił mnie na pieska. Przyciąga mnie bliżej siebie i wchodzi mocno, aż mimowolnie wydaję z siebie krzyk. Już miałam poprosić go, aby pociągnął mnie za włosy, ale sam to robi, dokładnie z taką siłą, jaką sobie wymarzyłam. Odwracam głowę w jego stronę, po samej twarzy widać, jak mu dobrze. Raz na jakiś czas pozwala sobie na klapsy, zostawiając po sobie odcisk dłoni. Kładę twarz na łóżku i krzyczę, jego kutas mnie zaraz rozerwie. Kiedy czuję, że zaraz skończy schodzę z kutasa i znowu opierdalam mu gałę, pomagając w tym sobie ręką. Pokój wypełniają westchnięcia rozkoszy, aż w końcu moje usta zalewa ciepła sperma. Chłopak przyciska przez chwilę moją głowę, aż puszcza mnie pogrążony w ekstazie. Kładę się obok niego, przykrywając nagie ciało pościelą.
-Zdejmij z siebie tę kołdrę, daj mi na siebie popatrzeć.
Rumienię się lekko, ale wypełniam jego wolę. Chciałabym, aby ta chwila się nie kończyła.

westchnienie

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka i miłosne, użyła 726 słów i 4103 znaków.

5 komentarzy

 
  • enklawa25

    Dobrze  :dancing: napisane  opowiadanie

  • Somebody

    Naprawdę dobre  :)

  • westchnienie

    @Somebody Dziekuje :D

  • andkor

    Krótko,ale bardzo ładnie opisany akt ślicznie to opisałaś.

  • westchnienie

    @andkor nie ilość lecz jakość :D

  • andkor

    @westchnienie dokładnie tak

  • Ames

    Coraz lepiej  
    Czekam na więcej :kiss:

  • enklawa25

    Fajne