Czerwony Kapturek cz. 1

Czerwony Kapturek cz. 1Ależ ja uwielbiam ten swój strój!

Zwiewna sukieneczka! Pod nią bielusia haleczka i bielusie nylonki.  A wszak biel to kolor czystości… dziewictwa…

Do tego śliczny czerwony kapturek, to przez niego, mężczyźni pracujący w lesie, nazwali mnie Czerwonym Kapturkiem…

Uwielbiam paradować przez knieję z gustownym koszyczkiem, w którym niosę smakołyki dla babuni.

Niestety leśną drogą źle się idzie w tych moich wysokich szpilach… Obcasy zbyt mocno wbijają się w piaszczysty trakt... Ale prawda, że są śliczne?

Choć głupi zajączek powiedział grubiańsko i lubieżnie, że: „dziwkarskie…”
Prawda, że nie ma racji?

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 102 słów i 649 znaków, zaktualizowała 28 mar 2019.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Chętnie przyszłabym tak ubrana na jakiś bal maskowy...

  • nanoc

    @Historyczka A ja przebrał bym się za Wilka i za Tobą poszedł  <3