Babski wieczór cz. 9 ostatnia

Młodzieniec upajał się tą chwilą. Kiedy już wystrzelił cały ładunek na śliczną buzię Beaty złapał ją za włosy „ułatwiając” wypolerowanie tak zapracowanego do tej chwili fiuta. Obydwoje byli zmęczeni, spoceni, zdyszani…

Marek przyglądał się pokrytej spermą twarzy żony. Choć może brzmi to irracjonalnie, to brzydził go i podniecał jednocześnie ten widok. Miał ochotę zarówno ją zwyzywać od najgorszych, jak i… zerżnąć.  

Na dworze było już jasno, a Młodzieńca dawno już nie było w ich domu, kiedy usta Beaty wypełniły się nektarem męża. Ich małżeński seks już ładnych kilka lat nie był tak dobry, jak tego wczesnego poranka…

Martysia

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 118 słów i 685 znaków, zaktualizowała 26 paź 2019. Tagi: #żona #milf #zdrada #cuckold

4 komentarze

 
  • nanoc

    Jak to lubi to dla czego nie. :bravo:

  • enklawa25

    :zakochany: cudowne

  • Kotek3

    Dobre

  • Hejt

    Slabe jak Twoje zycie